Mistrz K’Sante jest obecnie w centrum wszystkich dyskusji w społeczności League of Legends. Po serii przeróbek i wzmocnień stał się jednym z najpotężniejszych i najbardziej przerażających bohaterów w grze. Profesjonalni gracze i drużyny na całym świecie desperacko próbują znaleźć sposoby, aby mu się przeciwstawić i znaleźć najlepszy skład, który poradzi sobie z tym zagrożeniem.
Niekontrolowany i destrukcyjny mistrz
W niedawnym meczu w kolejce solo profesjonalny zawodnik Marcin „Jankos” Jankowski z Team Heretics zmierzył się z K’Sante w sytuacji, gdy jego drużyna miała przewagę liczebną. Mimo to K’Sante zdołał wytrzymać ataki Jankosa i jego towarzyszy przez 15 sekund, nie tracąc przy tym zbyt wiele życia. Ale najgorsze miało nadejść, gdy K’Sante w końcu wyeliminował Jankosa swoją superumiejętnością, wysyłając go prosto do bazy, podczas gdy mistrz wyszedł z starcia bez szwanku.
Na reakcję Jankosa nie trzeba było długo czekać i nie wahał się nazwać K’Sante „hańbą”. Wyraził także swoją frustrację związaną z mistrzem i firmą stojącą za grą.
Rekordowa liczba banów na Mistrzostwach Świata League of Legends 2023
Występy K’Sante nie ograniczają się do gier solo. Podczas Mistrzostw Świata League of Legends w 2023 roku mistrz nadal siał spustoszenie na Summoner’s Rift. Przy wskaźniku banów wynoszącym 68,6% jasne jest, że przeciwne drużyny nie chcą podejmować żadnego ryzyka, pozostawiając K’Sante dostępnym.
Szczególnie wymownym momentem był mecz pomiędzy LOUD i Gambit, w którym Leonardo „Robo” Souza zdołał na kilka sekund zablokować ataki całej drużyny przeciwnej, pozwalając swojej drużynie na kontratak i zwycięstwo w decydującej bitwie drużynowej. Ta demonstracja mocy sprawiła, że K’Sante będzie niezbędnym wyborem w przyszłych grach i będziesz musiał zachować szczególną czujność, aby nie pozwolić mu przejść.
Podsumowując, K’Sante stał się potężnym i trudnym bohaterem do pokonania w League of Legends. Profesjonalni gracze i drużyny będą musieli podwoić wysiłki, aby znaleźć skuteczną reakcję na to zagrożenie na Summoner’s Rift.
Źródło: www.ggrecon.com




