Convergence: przegląd historii League of Legends


Minęło trochę czasu, odkąd ostatni raz grałem w cokolwiek związanego z gigantyczną grą MOBA od Riot Games, League of Legends. Z tego, co pamiętam, League of Legends nie miało nic podobnego do historii, co pokazuje, ile czasu minęło, odkąd ostatni raz w nią grałem (wrzesień 2014 to czas, kiedy dodali historię, według Wikipedii). Do czasu ukończenia Convergence: A League of Legends Story (stylizowane na KONW./RGENCJA), nie grałem też w inne tytuły osadzone w Runeterze, ani nie oglądałem serialu na Netfliksie. Jeśli już, Convergence z pewnością wzbudziła moje zainteresowanie na tyle, by obejrzeć Arcane, więc to jest coś.

Pozwól, że usunę z drogi główny problem; jeśli nie znasz historii League of Legends, będzie tu wiele rzeczy, które mogą cię zdezorientować. Grając w Convergence: A League of Legends Story, byłem zdezorientowany tym, kim były te postacie – oczywiście wiedziałem, że wszystkie zostaną zrozumiane z podstawowej wersji gry – dlaczego powinno mnie to obchodzić i dlaczego, do diabła, miały imiona takie jak „Poingdestre” i kim jest wilkołak. Szczerze mówiąc, jest jeszcze więcej, jak Hextech czy Syntixi, ale rzeczywistość jest taka, że ​​to nie ma znaczenia.

Uwaga: Po moim czasie spędzonym z Convergence: A League of Legends Story, obejrzałem Arcane, przeczytałem trochę rzeczy na Wiki i teraz rozumiem więcej o fabule. To prawda, że ​​wiedza tutaj różni się od wiedzy Arcane, która różni się od Terminator 3: Rise of the Machines, ale to dla ciebie alternatywne wszechświaty.

Powodem, dla którego nie ma to znaczenia, jest to, że jest to tylko środek do rozwoju historii. Nie obchodzi mnie, dlaczego walczę z wilkołakiem o imieniu Warwick albo że jakaś szalona krowa o imieniu Jinx rzuca we mnie bombami. To nieistotne, ponieważ przyszedłem do tej gry, wiedząc, że nie znam się na League of Legends i chociaż spodziewałem się, że wyjaśni ona pewne rzeczy (nie wyjaśnia, przynajmniej niezbyt dobrze), chodziło o granie w tę grę. Z pewnością gra, która została wyodrębniona z jednej z bardziej udanych gier, jakie kiedykolwiek stworzono, zarówno pod względem finansowym, jak i samych liczb, będzie również dobrze dopracowana i dobra?

Dobrą rzeczą jest to, że z pewnością tak jest. Ale zanim powiem o rozgrywce, porozmawiajmy o estetyce. Convergence: A League of Legends Story to dobrze wyglądająca i brzmiąca gra. Piękny projekt w stylu komiksowym i doskonałe animacje sprawiają, że oglądanie tej gry jest przyjemnością, a Zaun – otoczenie – jest wspaniałym tłem dla akcji. To ponure i ponure otoczenie, pełne śmiercionośnego gazu, kropli i nie tylko. Z drugiej strony mieszkańcy zmienili go w neonową krainę czarów. Więc chociaż nie mogę powiedzieć, że zależało mi na ustawieniu, z pewnością wykonałem świetną robotę, sprawiając, że chcę się tym przejmować.

Ważniejsze od tego, gdzie jest ustawione, jest to, jak gra. Wcielając się w rolę Ekko, nauczyłeś się kilku sztuczek od perskiej rodziny królewskiej. Nie mogę mówić o tym, jak jego umiejętności grają w MOBA, ale muszę przyznać, że podobają mi się tutaj. Podstawową rzeczą, którą możesz zrobić, jest cofnięcie czasu, oszczędzająca łaska zarówno w walce, jak i na platformie, z limitem, który jest zwiększany poprzez znajdowanie przedmiotów kolekcjonerskich lub wyposażanie określonych gadżetów i uzupełniany przez krople z zabitych wrogów lub skrzynie, które rozbijasz.

Oprócz tej podstawowej umiejętności Ekko ma kilka innych opcji. Jego głównym atakiem jest wielki świecący nietoperz, którym uderzasz ludzi i rzeczy. Wystarczająco proste. Twoją dodatkową bronią jest magiczny bumerang zwany Timewinderem, który zatrzymuje się w miejscu, zadając obrażenia wrogom, zanim wróci do ciebie. Twój ostatni atak specjalny, po naładowaniu, teleportuje cię z powrotem do klona samego siebie sprzed kilku sekund, zadając ogromne obrażenia wszystkim wrogom złapanym w wybuch.

Połącz te ataki z wieloma innymi ruchami w trakcie gry, a otrzymasz szybki i wściekły, ale całkowicie wciągający system walki. Kilka bitew z bossami jeszcze bardziej to wzmacnia, oferując dobre wyzwanie bez poczucia taniości, nigdy nie zmuszając cię do polegania na możliwości cofania czasu. Jednak odkryłem, że robię to całkiem sporo i nagradzam cię za mieszanie twoich umiejętności. To prawda, jedna moc później, która tworzy coś w rodzaju podmuchu mocy wokół Ekko, wydawała się trybem oszustwa nawet przeciwko końcowemu bossowi.

Inne ruchy, o których wspominam, są również używane do przemierzania wyjątkowo okropnie zaprojektowanego miasta Zaun. Nie tak jak w przypadku deweloperów Double Stallion, ale zaprojektowanych przez architektów, którzy byli w pobliżu. Każde miasto, które wymaga posiadania magnetycznych butów do biegania po ścianach, umiejętności grindowania po szynach i umiejętności przemieszczania się w powietrzu, aby zjeść śniadanie, nie jest idealnym miejscem do życia. Jest to jednak ekscytujące miejsce na organizację Metroidvanii, zwłaszcza że musisz śledzić wstecz dzięki tym nowym umiejętnościom, aby zebrać liczbę przedmiotów kolekcjonerskich w grze.

Przyszedłem do Convergence: A League of Legends Story, spodziewając się bardzo niewiele; Wyszedłem z tego, chcąc obejrzeć Arcane – które teraz obejrzałem – a także chcąc zagrać w inne gry osadzone w uniwersum League of Legends, w tym Ruined King: A League of Legends Story, które recenzowaliśmy. Nie sprawia, że ​​chcę ponownie grać w League of Legends, nie ma magicznych mocy, ale wykonała wiele ciężkich prac dzięki interesującej pracy postaci i wyjątkowej rozgrywce.

Czy poleciłbym Convergence: A League of Legends Story? Tak, chciałbym.


Konwergencja: historia League of Legends

Konwergencja: historia League of Legends

Convergence: A League of Legends Story to naprawdę świetna platformówka, z zaciekłą walką i platformówką, wzbogacona różnymi umiejętnościami i zdolnościami – w tym możliwością cofania czasu w stylu Prince of Persia. Chociaż historia może być trochę nieprzejrzysta dla tych – takich jak ja – którzy nie mają pojęcia o League of Legends, udaje jej się wciągnąć, a nawet sprawić, że obejrzysz Arcane na Netflix (tylko ja?) dzięki kilku przekonującym postaciom i, przede wszystkim bardzo ciekawe miejsce w Zaun, steampunkowa dystopia z najgorszym projektem architektonicznym w historii. Wzbogacona o doskonałą oprawę graficzną i głosową, Convergence to gra, którą polecam każdemu, nawet jeśli nie znasz LoL-a.

Zalety
  • Doskonała oprawa wizualna i dźwiękowa, wsparta znakomitym aktorstwem głosowym.
  • Dobra, zróżnicowana platformówka i walka, która nigdy się nie starzeje.
  • Mocna mechanika podróży w czasie, przypominająca Prince of Persia czy Braid.
  • Ekscytujące walki z bossami i inne wyzwania…
Cons
  • …Jednak czasami może wydawać się trochę przytłaczający, dotykając piekielnych poziomów szaleństwa.
  • Historia nie jest najłatwiejsza do zrozumienia, a niektóre aspekty wciąż sprawiają, że jestem trochę zdezorientowany (jako gracz spoza League of Legends).



Źródło : https://wccftech.com/review/convergence-a-league-of-legends-story-review/