Hamilton traci populację ze względu na wysokie koszty mieszkań i z tego samego powodu nie przyciąga talentów. Taki werdykt wynika z raportu Instytutu Inteligentnego Dobrobytu dla budowniczych domów na Zachodzie i Izby Handlowej w Hamilton, zaprezentowanego miejskiej komisji planowania.
Utrata populacji i konsekwencje
W raporcie podkreślono, że populacja Hamilton starzeje się, co wywiera presję na lokalną siłę roboczą i sprawia, że budowanie mieszkań przyjaznych osobom starszym staje się koniecznością. Aby jednak gospodarka prosperowała, a starzenie się społeczeństwa było wspierane, Hamilton musi także przyciągnąć i zatrzymać młodszych pracowników.
Trudności w przyciąganiu i zatrzymywaniu rodzin
Pomimo konieczności przyciągnięcia młodszych pracowników, w tym tych z małymi dziećmi, Hamilton pozostaje w tyle za Londynem i Kitchener-Waterloo pod względem atrakcyjności dla nowo przybyłych do Kanady z dziećmi. Ponadto Hamilton walczy o utrzymanie swoich rodzin, tracąc je na rzecz innych części kraju. Obszar metropolitalny Hamilton doświadcza wysokiego poziomu migracji netto do innych prowincji, a w przyciąganiu i zatrzymywaniu talentów w Ontario wyprzedzają Oshawę i St. Catharines-Niagara. Jedynym pozytywem jest to, że Hamilton przyciąga wiele rodzin z obszaru Greater Toronto Area, choć pozostaje nieco w tyle za Oshawą. Jednak Hamilton traci również wielu mieszkańców na rzecz Brantford i St. Catharines-Niagara.
Największym czynnikiem wypychającym młode rodziny z obszaru Hamilton są wysokie koszty mieszkań w porównaniu z miastami od Brantford po Edmonton. Kanadyjskie badanie mieszkaniowe wskazuje, że pragnienie posiadania większych mieszkań i możliwość posiadania domu to kluczowe czynniki migracji w regionie Hamilton.
Niedobór mieszkań
Z raportu wynika, że wyzwanie stojące przed Hamiltonem, jakim jest przyciągnięcie i zatrzymanie mniejszej liczby rodzin z dziećmi, jest powiązane z niedoborem mieszkań w społeczności. Raport Smart Prosperity Institute zatytułowany „Zapotrzebowanie Ontario na 1,5 miliona mieszkań” wskazuje, że w samym mieście Hamilton brakuje 14 500 mieszkań, które mogłyby pomieścić obecną populację. Liczba ta jest jednak niedoszacowana, ponieważ nie uwzględnia osób, które opuściły Hamilton lub zdecydowały się tam nie osiedlić ze względu na brak możliwości mieszkaniowych. W szczególności trudności Hamiltona w przyciąganiu i zatrzymywaniu młodych rodzin można wytłumaczyć rodzajem budynków mieszkalnych budowanych w obszarze metra. Nastąpiło odejście od budowania domów rodzinnych na rzecz mniejszych, mniej przyjaznych dzieciom mieszkań. W raporcie podkreślono, że Hamilton musi znaleźć sposób na budowę większej liczby mieszkań wystarczająco dużych dla rodzin, zwłaszcza mieszkań na wynajem, co stanowi szczególne wyzwanie.
Źródło: www.bing.com





