Zmień swoją klasę w przyjazne miejsce do nauki z oddanymi nauczycielami
Kto nigdy nie odczuwał smutku, wchodząc latem do ciemnej sali lekcyjnej, gdzie krzesła są ułożone na biurkach, aby umożliwić dokładne sprzątanie, a gołe ściany nie ujawniają niczego z wyciągniętych wniosków? Ale we wrześniu dzieje się magia. Ten niewinny pokój ozdobiony jest znakami powitalnymi i ozdobnymi obramowaniami. Pojawiają się przestrzenie do aktywności i przytulne kąciki do czytania. Puzzle i kleje w sztyfcie gromadzone są w nowo oznakowanych pojemnikach. Dla dzieci, które we wtorki uczęszczają do szkoły, przyjazna sala lekcyjna jest oznaką, że wkraczają w miejsce nauki i kreatywności.
Ale tę transformację często umożliwiają sami nauczyciele, którzy często wydają pieniądze z własnej kieszeni. W artykule wskazano, że choć fundusze różnią się w zależności od rady szkoły i szkoły, nauczyciele otrzymują średnio od 10 do 20 dolarów na ucznia, co sprawia, że nie są w stanie zapewnić podstawowych artykułów, nie wspominając już o materiałach potrzebnych do pobudzenia wyobraźni dzieci. W obliczu tej sytuacji często wydają od 300 do 1000 dolarów z własnych pieniędzy rocznie. Sytuację tę dodatkowo utrudnia inflacja, która spowodowała wzrost zaopatrzenia szkolnego o 12,9% rocznie i podręczników o 2,8%. Pomimo pewnego wsparcia ze strony rodziców i zbiórek pieniędzy organizowanych przez szkoły, istnieją nieodłączne nierówności wynikające z zamożności okolicy.
Aby rozwiązać ten problem, nauczyciele coraz częściej korzystają z kampanii w mediach społecznościowych, takich jak #clearthelist, aby udostępniać swoje listy życzeń w klasie, mając nadzieję na pobudzenie hojności nieznanych darczyńców. W artykule wskazano również, że nauczyciele wydają własne pieniądze z wyboru: chcą stworzyć przyjazne i opiekuńcze środowisko dla swoich uczniów, a jeśli to oznacza inwestowanie własnych pieniędzy, robią to. Wielu nauczycieli to nałogowi zbieracze: nie mają odwagi wyrzucić czegokolwiek ze strachu, że przegapią dzień, w którym będą tego potrzebowali.
Ta sytuacja niepokoi część ekspertów ds. edukacji. Uważają, że nauczyciele powinni mieć możliwość spędzania czasu na interakcji z uczniami i planowaniu lekcji, a nie na zbieraniu funduszy. Ponadto obowiązek wydawania własnych pieniędzy na zajęcia lekcyjne stawia nauczycieli w niewygodnej sytuacji i powoduje nierówności w szkołach w zależności od poziomu zamożności okolicy.
Zaradni nauczyciele stają się kreatywni, aby oszczędzać pieniądze. Wymieniają się zapasami ze współpracownikami, ponownie wykorzystują gry z dzieciństwa, przeszukują sklepy z używaną odzieżą i zużywają resztki. Jednak pomimo ich wysiłków często wydają od 500 do 1000 dolarów rocznie, aby zapewnić płynne funkcjonowanie klasy.
W obliczu tej rzeczywistości Federacja Nauczycieli Elementarnych Ontario (ETFO) twierdzi, że rady szkolne powinny pokrywać te wydatki, ponieważ są one niezbędne nauczycielom do wykonywania swoich obowiązków. Ministerstwo Edukacji zapowiedział także inwestycje mające na celu wzmocnienie podstawowych umiejętności czytania, pisania i matematyki, a także zakup pomocy edukacyjnych i sprzętu informatycznego dla szkół.
Podsumowując, oczywiste jest, że nauczyciele muszą wykazać się zaangażowaniem i pomysłowością, aby zapewnić swoim uczniom stymulujące środowisko do nauki. Należy jednak podkreślić, że odpowiedzialność ta nie powinna spoczywać wyłącznie na barkach nauczycieli. Do władz szkół i rządów należy zapewnienie, że wszystkie sale lekcyjne będą wyposażone w zasoby niezbędne do zapewnienia dzieciom narzędzi potrzebnych do osiągnięcia sukcesu.
Źródło: www.bing.com





