– Vocé quer uma carona? – mówi kierowca przyciemnionego samochodu sportowego podobnego do Subaru, gdy zbliżam się do drogi zaledwie kilkaset metrów od molo Pleasure Pier w Vespucci Beach. – Ech… nie mówię po portugalsku, kolego – mówię do zestawu słuchawkowego. Następuje cisza. Nie wiem, czy to lag, czy ten facet po prostu próbuje rozwikłać mój akcent z Glasgow. Może zastanawia się nad włożeniem mi jednego między oczy przed diabelskim młynem i pędzeniem w stronę miasta. Przygotowuję się na najgorsze. – Ach, Ingles – mówi mężczyzna po, jak się wydaje, bardzo długim czasie. “Dobrze, chcesz się podwieźć?”
Wracam do zabawy w grze fabularnej GTA 5, tym razem na jednym z modów wieloosobowych o otwartym kodzie źródłowym FiveM (otwiera się w nowej karcie)to zaskakująco stabilne, stworzone przez fanów serwery dla 2048 graczy. To prawda, że populacja zrównoważyła się w tej chwili około 1600, ale to ponad najbardziej ruchliwe Los Santos, jakie kiedykolwiek widziałem. I to chaos. Nawet pomijając samą masę ciał przemykających obok siebie w górę iw dół ulicy, wpadających na latarnie i hydranty przeciwpożarowe w szybkich samochodach i włoskich skuterach – i… zawsze, krzycząc przekleństwa do swoich mikrofonów – jest jakoś bardziej chaotyczny, niż mogłem sobie wyobrazić. Na przykład teraz rozmawiam z dzieckiem, które właśnie najbardziej piskliwym głosem poinformowało mnie, że upuściło kwas. Nad moim ramieniem grupka psychodelicznych biesiadników jest już na dobrej drodze do Nirvany. A poza nimi znowu grupa brazylijskich wielbicieli techno wykonuje kilka entuzjastycznych ruchów w rytm metalicznego basu z oldschoolowego boomboxa.
Za każdym razem, gdy odwiedzam scenę fabularną GTA 5, wychodzę z otwartymi ustami i nową historią do opowiedzenia. Ale w miarę jak każde forum rośnie w liczbę i pojemność, te opowieści wydają się być coraz dziwniejsze i bardziej dzikie – i chociaż prawie nie narzekam, jestem zafascynowany ewolucją, jaką niektóre z tych przestrzeni przetrwały w ciągu ostatnich kilku lat.
Co za podróż
Gram oczywiście na jednym z dosłownie tysięcy innych serwerów – niektóre z nich wciąż szczycą się oficjalną liczbą 32 graczy w GTA Online, inne trafiają od trzech do pięciuset, z których większość nie przekracza 1000. Ale w tych specjalnych, wypełnionych niemal 2050 graczami światach (o ile wiem, największy FiveM kiedykolwiek obsługiwał), sprawy mają się inaczej. Jak na każdym stworzonym przez fanów placu zabaw dla RP, jest mnóstwo sformalizowanych, grywalizowanych gier fabularnych, z którymi można się zmierzyć – urzędy pracy do odwiedzenia, banki do rabowania, samochody do doładowania, narkotyki do sprzedaży i tak dalej – ale zauważyłem jedną rzecz wśród ostatnio ambitniejszych serwerów jest fakt, że gracze wydają się zadowoleni z unikania wszystkich tych trosk na rzecz zwykłego spędzania czasu.
Po raz pierwszy zauważyłem to około rok temu, kiedy Grając na gitarze, obserwowałem, jak świat płonie na serwerze GTA Online dla 1000 graczy. Ten konkretny serwer, Impulse99, to wir rzezi i eksplozji, naznaczony szalonymi krzykami, strzałami, piszczącymi oponami i syrenami EMS. To dużo do ogarnięcia. Ale to także widok, który warto zobaczyć, szczególnie jako obserwator – a zwłaszcza jeśli jesteś bardziej przyzwyczajony do waniliowych przestrzeni GTA Online, które witają mniej więcej 3125% mniej graczy. Z drugiej strony, serwery FiveM dla 2048 graczy mogą pochwalić się liczbą graczy 64 razy większą od oficjalnych placów zabaw GTA Online, co po zapisaniu sprawia, że chaos, który niezmiennie się na nich rozgrywa, wydaje się bardziej rozsądny. Mimo to rozmawianie o używaniu narkotyków z dzieckiem odgrywającym role to inny poziom dziwny.
„Tonę” – była jedyną linijką, jaką złapałem w tej rozmowie z jakąkolwiek jasnością. Nie jestem pewien, czy mam ochotę pójść w ich ślady. Chociaż wydaje się, że ci ludzie dobrze się bawią. „Pejotl” – mówi jeden facet, ubrany w krowi kombinezon i spadochron, bez dalszych wyjaśnień.
Brazylijskie techno jest porządnie walące, więc nie mogę narzekać na te taneczne ruchy – zwłaszcza, że gram na brazylijskim serwerze.
I podczas gdy ta gra w berka z grupą graczy i jednym nieobliczalnym policjantem zaczęła się w dobrym nastroju, gliniarz w końcu wyciągnął swój paralizator i zaczął upuszczać ciała bez ostrzeżenia. Co było trochę rozczarowujące.
Wszystko to prowadzi mnie z powrotem do mojego pozornie przyjaznego, sportowego kierowcy, autostopowicza-pickera, który pierwszy zatrzymał mnie obok przystani przyjemności Vespucci Beach. Uspokojony, że nasza początkowa interakcja nie poszła na południe, zgadzam się na oferowaną jazdę. Ale po grzebaniu w zamkniętych drzwiach od strony pasażera mój awatar w niewytłumaczalny sposób rozbija łokciem szybę samochodu, sięga do pojazdu, otwiera zamek i wdrapuje się do środka. – Przepraszam za to, kolego – mówię. – To był wypadek. Mężczyzna się śmieje, mamrocze coś po portugalsku i odjeżdżamy. Oddycham ze słyszalnym westchnieniem ulgi.
Stamtąd rzucamy się w pinball po tylnych uliczkach miasta, garażach samochodowych i centrach recyklingu, kończąc serię zrzutów narkotyków. Do tej pory jest to najbardziej „normalna” rzecz, jaką odczuwałem podczas mojego pobytu w Los Santos, przynajmniej w porównaniu z tym, jak często GTA 5 i GTA Online grają w swoich stanach bazowych. To uczucie potęguje się, gdy po zakończeniu ostatniego zjazdu mężczyzna prosi mnie, abym wysiadła z jego samochodu. Inny z jego kumpli zaczyna rzucać na mnie obelgi, niesprowokowany, zanim mężczyzna, z którym spędziłem ostatnie 20 minut, rozmawiając o piłce nożnej i nadchodzących Mistrzostwach Świata w Katarze, wyciąga broń i wkłada mi ją do głowy. Padam na podłogę, martwy jak kamień, zanim mężczyzna mnie podnosi, niesie moje bezwładne ciało przez drogę i wrzuca do kanału burzowego rzeki Los Santos.
Ewolucja zawodowa
„Mając to wszystko na uwadze, nie mogę przestać się zastanawiać, jak będzie wyglądało spektrum RP w nadchodzących latach”.
Powyższe to GTA, jakie znamy. I chociaż te interakcje mogą być świetną zabawą w odpowiednich okolicznościach, czy to w oficjalnym GTA Online, czy w innym miejscu na scenie GTA 5 roleplay, panuje antyklimatyczna atmosfera w tej konkretnej wymianie. Po spędzeniu tylu czasu z graczami, po prostu ciesząc się wolnością tego serwera o dużej pojemności – rozmawiając między sobą, tańcząc i kontynuując, a nawet udając, że zażywasz substancje psychoaktywne – ten zwrot w kierunku jawnego łamania prawa i noszenia broni, jakoś, dziwnie, wydaje się nie na miejscu . Zdaję sobie sprawę, jak sprzecznie to brzmi, biorąc pod uwagę fakt, że mówimy tutaj o Grand Theft Auto, ale mówi również wiele o tym, jak serwery RPG, takie jak ten, ewoluowały w centra społecznościowe, gdzie znajome zasady i czynności wydają się drugorzędne.
Nie zrozum mnie źle, istnieją tysiące serwerów do odgrywania ról GTA, których jedynym celem jest zapewnienie światów przestępczych wypełnionych nielegalnymi działaniami lub realistycznych przestrzeni, w których gracze wykonują zadania i postępują zgodnie z literą prawa zgodnie z rzeczywistością – ale jest coś nieodłącznie orzeźwiający o braku struktury w serwerach o największej pojemności, jakich do tej pory doświadczyłem. Jeśli chcesz iść ścieżką przestępczą, możesz – tak jak mój były kierowca sportowy, handlarz narkotykami, strzelający w głowę – ale w tych miejscach nie ma presji, aby występować, jeśli nie masz ochoty. Co moim zdaniem jest fajne i ponownie odzwierciedla stałą ewolucję sceny RPG w GTA 5, której byłem świadkiem od czasu, gdy po raz pierwszy zanurzyłem palce u stóp kilka lat temu.
Mając to na uwadze, nie mogę przestać się zastanawiać, jak będzie wyglądało spektrum RP w nadchodzących latach – jak duże mogą być te serwery bez naruszania ram GTA 5; i czego możemy się spodziewać, gdy GTA 6 w końcu się pojawi? Kto wie. Mam tylko nadzieję, że cokolwiek się wydarzy, pochodzi z brazylijskiego techno.
Zmień oblicze Grand Theft Auto za pomocą najlepsze mody do GTA 5 na PC.
Źródło : http://www.bing.com/news/apiclick.aspx?ref=FexRss&aid=&tid=634d8a3e492f4bbb88ee3c133abe7777&url=https%3A%2F%2Fwww.gamesradar.com%2F2000-player-gta-5-roleplaying-servers-are-a-trip%2F&c=14747854040736366383&mkt=fr-fr





