Finały turniejów dostarczają mi emocji, jakich nie czułem od czasów świetności Battle Royale w Fortnite i PUBG

Pośpiech do sukcesu

W drugiej połowie 2017 roku wraz z przyjaciółmi zdobyliśmy nową odznakę honorową: obiad z kurczakiem. Ponieważ PUBG osiągnął bezprecedensowy (i wciąż niezrównany) poziom popularności na Steamie, pośpieszyliśmy, aby udowodnić, że jesteśmy godni tego nowego megahitu, dzieląc się naszymi sukcesami w mediach społecznościowych pośród szumu tego niedawno odradzającego się gatunku. Kilka miesięcy później, gdy Fortnite wzmocnił znaczenie Battle Royale, cykl się powtórzył. Wiele powiedziano o tym, dlaczego szał bitew królewskich poruszył zbiorową wyobraźnię, ale dla mnie zawsze chodzi o połączenie umiejętności i taktyki. Niedobrze jest być najlepszym strzelcem w lobby, jeśli rzucisz się w wir konfrontacji, w wyniku której zostaniesz postrzelony w plecy z pół kilometra.

Od tego czasu oczywiście szał na tryb Battle Royale osłabł i minęły lata, zanim gra wydawała się oferować tę samą wstrząsającą mieszankę taktyki, napięcia i umiejętności…

Królewscy z pieniędzmi

The Finals obraca stosunkowo standardową strzelankę klasową wokół mechaniki zdobycia flagi. Bierzesz pudełko pieniędzy i transportujesz je do „stacji wypłat”, gdzie masz za zadanie bronić go przed wszystkimi atakującymi, dopóki nie będziesz mógł go zdeponować. W tym miejscu często wchodzi w grę technologia zniszczenia zastosowana w finałach. Podczas gdy jedna drużyna może myśleć, że całkiem nieźle broni się przed zniszczeniem na dachu, inna może zniszczyć fundamenty budynku, aby w chaosie ukraść nagrodę, gdy cała konstrukcja się zawali.

Być może Finały wydają się brutalnym wyścigiem do mety i w początkowym, szybkim trybie gry może to być prawdą. Pudełko z pieniędzmi trafia do punktu zbiórki, a drużyna, która jako pierwsza zdeponuje dwie skrzynki, wygrywa.

Kiedy gwiazdy się zrównają

Co zaskakujące, to właśnie te momenty najbardziej przypominają mi dni spędzone w trybie Battle Royale, ponieważ to właśnie w tych momentach taktyczna rozgrywka The Finals błyszczy. Możesz pozwolić, aby czas dobiegł końca, cementując w ten sposób pierwsze miejsce, po prostu nie dając graczom wystarczająco dużo czasu na zebranie skarbonki ukrytej na krawędzi mapy. Możesz wysłać przynętę, w której jeden z członków twojej drużyny pobiegnie w kierunku stacji obaleń, aby przyciągnąć uwagę wroga, podczas gdy ty szarżujesz w kierunku drugiego

Ostatecznie, czy to dzięki szczęściu, osądowi, czy kilku dobrym strzałom, będziesz mógł przejść przez cały turniej. Tutaj zasady finałów powracają do trybu szybkiej gry – dokonaj dwukrotnej wpłaty, aby wygrać, bez dodatkowych pytań. Ale nawet tutaj decyzje, które podjąłeś w poprzednich turach, mogą cię ugryźć, zmuszając do bardzo ostrożnej zabawy ze swoim życiem lub obozowania na ciałach wrogów, aby zmusić ich do korzystania ze swojego życia (miejmy nadzieję) malejącego.

Źródło: www.bing.com