Valve ogłasza rewolucyjne informacje – korzyść dla wszystkich – nawet ESL i BLAST.

Valve ograniczy turnieje franczyzowe w CS:GO

Czytelnicy dobrze poinformowani już wcześniej słyszeli ten temat, ale teraz jest już oficjalne: Valve wprowadzi ograniczenia dla lig franczyzowych w CS:GO, co skutecznie zakończy obecny model biznesowy BLAST i zmusi ESL do znaczącej modyfikacji swoich głównych turniejów. W świetle wszystkich wydarzeń w tej turbulencyjnej branży w ciągu ostatnich kilku lat, bardzo ważnym krokiem dla wszystkich zaangażowanych jest taka decyzja. Tak, nawet dla organizatorów turniejów.

Otwarty charakter Counter-Strike

Przy zmianie konkurencyjnego CS co do któregośmy przyzwyczaili, wystarczyło cztery fragmenty i trzy punkty, by to osiągnąć. Wpis na blogu pod tytułem “Równe warunki” jest krótki, ale treściwy, warto go zaprezentować tutaj, zanim przejdziemy do szczegółów:

“Counter-Strike jest najlepszy, gdy drużyny rywalizują na równej zasadzie i gdy umiejętności są jedynym ograniczeniem sukcesu. W ciągu ostatnich lat zauważyliśmy, że profesjonalny Counter-Strike oddala się od tego ideału. Ekosystem staje się stopniowo mniej otwarty, a dostęp do najwyższych poziomów rywalizacji jest coraz bardziej ograniczony przez umowy biznesowe. Myślimy, że Counter-Strike powinien być otwartym sportem. Dlatego wprowadzimy nowe wymogi dotyczące organizacji dużych imprez rywalizacyjnych. Szczegóły są nadal w toku prac, ale oto główne założenia:

  • Organizatorzy turniejów nie będą miały unikalnych relacji biznesowych ani innych konfliktów interesów z drużynami, które biorą udział w ich wydarzeniach.
  • Zaproszenia na wszystkie turnieje będą korzystały z naszego systemu rankingowego (szczegóły tutaj), lub będą wynikiem otwartych eliminacji.
  • Wszelkie wynagrodzenia dla uczestniczących drużyn – pula nagród lub inne korzyści – staną się publicznie dostępne i będą oparte na obiektywnych kryteriach, które można sprawdzić przez społeczność.

Ponieważ organizatorzy turniejów mają długoterminowe zobowiązania, te wymogi wejdą w życie od 2025 roku. Przejście nie będzie idealne, ale zobowiązujemy się do długoterminowego zdrowia Counter-Strike jako sportu i nie możemy się doczekać jego jasnej i otwartej przyszłości.”

Wpływ na ekosystem

To jest znacząca zmiana z wielkimi konsekwencjami dla ekosystemu i znakiem nadchodzących zmian. Z dnia na dzień coraz bardziej jasne staje się, że wizja esportu finansowanego przez inwestorów VC, na wzór Riot/Blizzard, nie spełniła się. Publiczność nie jest skłonna płacić za oglądanie transmisji, a wydarzenia na żywo są koszmarem logistycznym i nie mogą być skalowane tak, by stały się głównym źródłem dochodu. Na koniec dnia sprzedajesz grę, a nie samodzielny produkt rozrywkowy.

Zespoły odchodzą od kiedyś wielce pożądanych miejsc w LCS, Liga Overwatch jest bliska upadku, a system franczyzy w VALORANT wydaje się coraz bardziej kontrowersyjny. W tym kontekście podejście Valve do profesjonalnych meczów CS:GO wydaje się coraz bardziej odpowiednie w lutym esportowej zimy. Niech ludzie będą grać w grę i zainteresują się jej zakupem. Jeśli można zarobić trochę pieniędzy po drodze, to tylko lepiej.

Pamiętam dyskusje z ery dużych pieniędzy dotyczące przyszłych starć między deweloperami a organizatorami turniejów, którzy naprawdę tworzą wartość dodaną i mogą ustanawiać reguły. Odpowiedź na to pytanie wydaje się teraz dosyć oczywista, prawda?

Zmiany dla graczy i widzów

Z perspektywy gracza i widza, ta zmiana jest ogólnie pozytywna. Wiedzieliśmy, że to nadchodzi – ale czasowanie wydaje się prawie jak żart. W trakcie IEM Cologne, koronowego klejnotu ESL, byłego Majora? Nie w czasie przerwy dla graczy, nie w okolicy premiery CS2, nie między dwoma turniejami: w środku czegoś wielkiego. Oczywiście ESL będzie mniej dotknięte tym niż BLAST, którego obwód był dużo bardziej wykluczający. Moim zdaniem gotowość Valve do rygorystycznego zachowania w tej kwestii jest także dobrym znakiem dla rozgrywki CS2. Nie jest tajemnicą, że ESEA i FACEIT (teraz to samo) w zasadzie zastąpiły wysokopoziomową grę tradycyjnym meczmakingiem w CS:GO, i wielu zastanawiało się, czy twórcy podejmą wysiłek i zasoby, aby odnowić to w nowej grze, naruszając przy tym model biznesowy niektórych cennych partnerów. Rumory i wycieki sugestywizują, że nadchodzą sezony i tabele liderów, co sugeruje jednoznacznie taką odpowiedź.

Działania Valve w innych esportach

Warto zauważyć, że to nie jest jedyna ważna ogłoszenie dotyczące esportu od Valve w ostatnim czasie: w świecie Doty The International staje się trochę bardziej przyjazne dla widza. Istnieje wiele ważnych krytyk dotyczących tego, jak firma zarządza sceną esportową Doty, gdzie obszerny DPC sprawia, że wiele imprez trzeciej strony staje się nieistotnych na przestrzeni lat, a ultra-górne koncentrowanie się na TI wpływa na cały cykl w różnorodne sposoby, ale jedno jest pewne – mężczyźni z Bellevue ciągle przesuwają rzeczy w celu zapewnienia jaśniejszej przyszłości. Patrząc na ich dotychczasowe osiągnięcia, wolałbym, żeby to oni to robili, zamiast organizatorów turniejów czy dużych organizacji sportowych.

Co z organizacjami e-sportowymi?

Czy duże organizacje mogą przegapić ważne wydarzenia CS? Jestem sceptycznie nastawiony do tych obaw. Przede wszystkim fani esportu śledzą graczy, a nie zespoły – to jest jasno ustalone już teraz. Ponadto fani CS uwielbiają historie o outsiderach, o ile są one autentyczne, wypracowane w ogniu trudnych turniejów, a nie wynikiem czynnika losowego. Coś, coś EZ dla ENCE. Być może nieco mniej dla ESL i BLAST teraz. Ale mamy rok i pół, aby to wszystko ogarnąć. Pieniądze, przecież, to przestępstwo. Aby uczciwie je dzielić, Valve weźmie swój kawałek tego tortu. Powodzenia dla nich.

Źródło : www.rivalry.com