Wiceprezes ds. Esportu w TSM, Dominic Kallas, omawia wizję organizacji dotyczącą powrotu do CS:GO w ekskluzywnym wywiadzie z Dexerto.
Kiedy TSM ujawniło swój zamiar ponownego konkurowania w CS:GO od 2023 roku w Europie, wiadomość ta spotkała się z mieszanką podekscytowania i zaskoczenia na scenie.
TSM ostatnio rywalizowało w CS:GO pod koniec 2016 roku, a ich czas w tytule FPS Valve zakończył się rozgoryczeniem po sporze z ich drużyną z Ameryki Północnej o wyłączność zaproponowaną przez nieistniejące już Professional Esports Association dla swojej ligi (które nigdy nie wyszło na jaw z powodu kontrowersji wokół niego). W następnych latach nie było nawet śladu, że TSM monitorował scenę i rozważał powrót.
Ogłoszenie pojawiło się zaledwie dwa tygodnie po tym, jak Riot Games zaprezentowało dziesięć drużyn ligi partnerskiej Valorant w regionie obu Ameryk. Pomimo tego, że znalazł się na szczycie listy najcenniejszych firm e-sportowych Forbesa z 540 milionami dolarów i ma wspaniałe plany konkurencyjne dla Valorant, TSM znalazło się wśród organizacji pozostawionych na mrozie.
Pojawiły się sugestie, że powrót do CS:GO pojawił się w odpowiedzi na afront Valorant. Ale te dwie sytuacje nie są ze sobą powiązane, według Dominica Kallasa, który zapewnia, że koła zostały uruchomione na początku 2022 roku, wkrótce po tym, jak został zatrudniony w Gen.G do pomocy w kierowaniu działem e-sportu TSM.
„Wewnętrznie zaczęliśmy o tym rozmawiać w styczniu”, mówi Dexerto. „Już w maju informowałem, że będziemy przyglądać się europejskiemu zespołowi CS:GO. Niezależnie od tego, czy zostaliśmy przyjęci do programu partnerskiego, w 2023 roku wystawilibyśmy drużynę CS:GO.
„To bardziej wczesne udostępnianie wiadomości, abyśmy mogli rozpocząć proces. Ma to na celu podekscytowanie naszych fanów i rozpoczęcie budowania organicznej bazy fanów w Europie.
TSM zatacza koło z decyzją o rywalizacji w Europie, wchodząc do CS:GO w 2015 roku z obiecującym duńskim składem, w skład którego wchodzili Nicolai „urządzenie” Reedtz, Andreas „Xyp9x” Højsleth i Peter „dupreeh” Rasmussen. Zespół rywalizował pod szyldem TSM przez rok, zanim przeniósł się do Astralis.
W tamtych czasach TSM byli „super agresywni” w swoim podejściu, według dyrektora generalnego Andy’ego „Reginald” Dinha, i zaangażowali się w wojnę przetargową dla duńskiego zespołu, podnosząc pensje i poprawiając siłę negocjacji kontraktów graczy na całej scenie .
TSM wszedł do CS:GO w 2015 roku z przytupem, podpisując kontrakt z duńskim składem Dignitas
Ale tym razem będą robić rzeczy inaczej. Zamiast wychodzić i rozrzucać gotówkę na elitarny skład, TSM będzie robić małe kroki w drodze na szczyt. Kallas spędzi trochę czasu w terenie, pracując w tandemie z jeszcze nie mianowanym dyrektorem generalnym nad wyszukiwaniem talentów i tworzeniem odpowiedniej infrastruktury dla zespołu.
„Myślę, że przyjrzymy się 30 najlepszym talentom HLTV”, mówi. „To nie tak, że zgarniemy bandę nowicjuszy. Myślę, że może to być mieszanka debiutantów i graczy z innych drużyn.
„Myślę, że wciąż istnieje pomysł, że chcemy wybrać graczy z tego samego regionu tylko dlatego, że potrzebujesz tych samych ideologii, prawda? To bardzo dużo [about] zawężając się do regionu, za którym chcemy poświęcić swój czas i wysiłek. Upewniając się, że GM, zawodnicy i trener są wyrównani w kwestii gry, ale nie przeszkadza im spędzanie tak dużo czasu razem.
Kallas nie chce rozwodzić się nad rodzajem profilu, który pasuje do tej roli dyrektora generalnego, ale wyjaśnia, że zatrudniona osoba będzie wyłącznie odpowiedzialna za zespół CS:GO.
„To nie jest rodzaj gry, w której można wejść i robić rzeczy jako projekt poboczny”, zauważa. „To musi być wysiłek w pełnym wymiarze godzin. Jest to więc w dużej mierze struktura polegająca na znalezieniu dyrektora generalnego, trenera, silnego menedżera zespołu i prawdopodobnie małej ekipy analityków, która również się z tym pogodzi”.
Wyprowadzka z Ameryki Północnej
Kallas najwyraźniej odrobił pracę domową na scenie CS:GO. Wie, jak „brutalny” jest krajobraz e-sportu w Europie i jak szybko dzisiejsze filary mogą stać się jutrzejszymi. Kilka złych decyzji może okazać się katastrofalne i cofnąć zespół o kilka miesięcy.
Można by pomyśleć, że TSM po prostu zainwestuje w Ameryce Północnej. Rywalizacja jest mniej zacięta, a wielu niepodpisanych graczy tęskni za szansą po exodusie organizacji do Valorant. Dałoby to również TSM szansę odegrania kluczowej roli w rewitalizacji sceny w regionie.
Kallas mówi, że podpisanie europejskiego zespołu CS:GO jest częścią planów ekspansji TSM
Wyjaśnienie decyzji o konkurowaniu w Europie jest dwojakie. Po pierwsze, ruch ten jest częścią planów ekspansji TSM, ponieważ zamierza zwiększyć swoją globalną obecność po wejściu na rynek japoński, indyjski i brazylijski. „Chodzi o to, aby mieć silną pozycję w Europie, abyśmy mogli dotrzeć do naszych europejskich fanów” – mówi Kallas. „Zawsze byliśmy firmą globalną, więc wciąż się rozwijamy. Jednym z naszych najpopularniejszych graczy i tym, który jest z nami najdłużej, jest [Swedish FGC player] Leffena.
Po drugie, CS:GO pozostaje e-sportem zorientowanym na Europę, a region stale produkuje najlepszych graczy w grze. TSM nie są w tym tylko po to, by wygrywać w kraju — „Istnieją wyższe ambicje [than that] z TSM” – wyjaśnia Kallas – albo bądź też-rankiem w Majors. A to oznacza obecność w najsilniejszym regionie.
„To tak, jakbyśmy byli w e-sporcie, znajdźmy sposób na wygranie mistrzostw świata” – zauważa. „Nie bądźmy w e-sporcie tylko po to, aby być w esporcie.
„Niezależnie od tego, czy to Katowice, czy to BLAST Pro Major we Francji, chcemy być na największej scenie i chcemy dać naszym fanom coś, z czego mogą się cieszyć. Myślę, że usłyszysz śpiewy TSM na każdym stadionie, na którym się pojawisz. Jeśli rzeczywiście możemy to zrobić, mając naszych graczy na scenie, myślę, że to ostateczny cel.
TSM będzie musiał ciężko pracować, aby pozyskać sceptyków, którzy wciąż pamiętają, jak słabo radziła sobie duńska drużyna CS:GO w 2015 roku. Relacje graczy z TSM szybko stały się trudne w związku ze zobowiązaniami sponsorskimi i pojawiły się krytyki, że organizacja ledwo dała uwagę na zespół w mediach społecznościowych, pomimo sukcesu, który cieszył.
„W tym czasie było tu około dziesięciu osób, a teraz mamy 155”, mówi Kallas. „Firma przeszła na inny poziom i zbudowaliśmy infrastrukturę, aby móc wspierać zespoły na całym świecie.
„Mamy zasoby i jesteśmy zobowiązani do upewnienia się, że mamy treści, które są rejestrowane podczas tych wydarzeń, niezależnie od tego, czy odbywa się to w pełnym wymiarze godzin [people] lub wykonawców, którzy po prostu skaczą z wydarzenia na wydarzenie. Wiele różnych zespołów ma różne modele i oczywiście to posortujemy. W przyszłości będzie to podstawowy zespół TSM, więc oczywiście zainwestujemy, aby to pokazać.
Znalezienie odpowiednich kawałków
Fani CS:GO byli zaskoczeni odkryciem Kallasa, że TSM „rozpoczęło już rozmowy z ESL i BLAST” na temat tego, jak dywizja CS:GO może odnieść sukces w Europie „poprzez długoterminowe partnerstwa”.
Wielu od razu uznało to za znak, że TSM zamierza wejść na tory ESL Pro League i BLAST Premier już w 2023 roku. Pierwsza z nich powiększyła się niedawno o trzy zespoły do 15 za 20 milionów dolarów, podczas gdy druga od początku miała 12 zespołów.
Kallas zauważa jednak, że jego komentarze mogły zostać „trochę wyrwane z kontekstu”.
„Myślę, że bardziej chodzi o znalezienie odpowiedniego typu toru turniejowego, w którym możemy brać udział przez cały rok”, wyjaśnia. „Dla nas jest to praca z tymi facetami, aby dowiedzieć się, ‘Hej, jaki jest dla nas odpowiedni cykl turniejowy?’ W zależności od naszych graczy, jak możemy długoterminowo włączać się w te programy?
„Nie sądzę, że będzie to natychmiastowe. Myślę, że w każdym z tych systemów musisz pokazać, że będziesz dobrym partnerem. Myślę, że musisz pokazać, że masz talent, który jest godny bycia w tych ligach. To prawda, że niektóre z tych drużyn partnerskich prawdopodobnie nie mają talentu, który uzasadniałby bycie w tych ligach.
Jest szansa, że TSM zbierze skład na czas do kwalifikacji BLAST Major
W tej chwili nie ma ustalonego harmonogramu wejścia TSM do CS:GO, chociaż fani mogą spodziewać się kolejnych aktualizacji w ciągu najbliższych trzech miesięcy. W ciągu ostatnich dwóch tygodni „wielu graczy zalewało moje DM” prośbami o dołączenie do zespołu, ale upiera się, że nie będzie go śpieszył z podejmowaniem decyzji.
Jest szansa, że TSM będzie mieć skład na czas przed kwalifikacjami BLAST Major, ale to nie jest gwarancja. 2023 będzie scenariuszem Roku Zero, w którym TSM będzie koncentrował się na dostarczeniu odpowiedniej infrastruktury europejskiej. Rok 2024 będzie prawdziwym sprawdzianem ich referencji, rokiem, w którym mają nadzieję zmierzyć się z elitą CS:GO.
„Wewnętrznie wyznaczyliśmy sobie cel, że pod koniec 2023 r. będziemy w pierwszej piętnastce, a następnie w 2024 r. w pierwszej piątce” – mówi.
„Nie zamierzam wychodzić i mówić: ‘Naszym celem jest to, że jeśli nie osiągniemy pierwszego miejsca, to schrzaniliśmy sprawę’. Chcemy wystawić konkurencyjny skład, ale rozumiemy również, że zebranie wszystkich elementów zajmie trochę czasu.
Źródło : https://www.dexerto.com/csgo/tsm-want-to-be-a-force-in-csgo-again-just-not-overnight-1958526/





