Legenda o złym bugaboo zwanym DRM – przeczytaj artykuł, aby poznać historię jego wpływu i konsekwencji
DRM: Historia i konsekwencje
Pamiętacie czasy, kiedy każdy gracz bał się występowania DRM na dyskach z grami? To był okres w połowie lat 2000, gdy oprogramowanie to śledziło zachowanie graczy pod przykrywką walki z piractwem. Nośniki z DRM wymuszały regularne połączenia z internetem oraz ograniczały możliwość kopiowania gier. Taka sytuacja wpłynęła negatywnie na wydania takich gier jak BioShock, Mass Effect czy Spore. Prawdziwym oburzeniem było wydanie gry Assassin’s Creed 2 i Splinter-Cell: Conviction, które stawały się niegrywalne z powodu zaimplementowanego w nich DRM. Ostatecznie Microsoft musiał wycofać się z pomysłu wdrożenia funkcji DRM na konsoli Xbox One w 2013 roku pod naciskiem fanów. I nie był to koniec walki z DRM.
W międzyczasie Valve budował platformę Steam, która początkowo miała ułatwić aktualizacje gier, wprowadzić funkcje anty-pirackie oraz anty-cheat. Po premierze Half-Life 2 w 2004 roku, Steam stał się wymagany dla każdego gracza, nawet dla tych posiadających oryginalne kopie gry. Steam zaczął rosnąć w siłę, dodając kolejne tytuły, aż osiągnął 132 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie oraz oferując ponad 103 000 gier, co czyni go jednym z najbardziej popularnych serwisów dystrybucji cyfrowej. Niemal wszystkie tytuły na platformie Steam można grać jedynie z połączeniem internetowym, nawet po zakupie i pobraniu gry. To sprawia, że Steam stał się kluczowym punktem dla coraz większej ilości graczy.
Steam kontra reszta branży
Pomimo pojawienia się platform konkurencyjnych, takich jak Epic Games Store czy sklepy wydawców gier typu Ubisoft czy EA, Steam pozostaje największą maszyną DRM w branży gier wideo. W ciągu ostatnich 20 lat Steam zdobył pozycję nie do pokonania, co sprawia, że z grywalności Steama korzysta coraz więcej graczy.
Steam to nie tylko platforma dystrybucji gier, ale także źródło dochodów dla twórców gier. Valve wprowadził model 70/30 revenue split, oferując deweloperom 70 procent zysków ze sprzedaży gier. Konkurencja takie jak Epic Games Store próbowała rywalizować z Valvem, oferując bardziej rywalizacyjne warunki dla deweloperów, jednak Steam pozostaje liderem na rynku. Valve świadomie prowadzi Steam, dbając jednocześnie o zyski oraz lojalność graczy.
Przyszłość Steam i bariery rozwoju
Mimo ogromnego sukcesu Steam, Valve nie koncentruje się już tak intensywnie na rozwoju platformy. Konkurencja rośnie, a Valve musi dbać o swoją pozycję, by uniknąć upadku. Jednak firma nadal pozostaje istotnym graczem w branży gier wideo, dzięki pozycji lidera na rynku.
Decyzje Valve, aż po zniknięcie Stema wpłynęłoby katastrofalnie na rynek gier wideo, dlatego firma musi stale analizować rynek i dostosowywać swoje działania, aby utrzymać swoją pozycję.
Źródło : www.engadget.com



