Recenzja finałów: najbardziej ekscytujący nowy strzelanka wieloosobowa od lat

Przegląd finałów

Wieloosobowa strzelanka pierwszoosobowa, w której drużyny po trzy osoby walczą o zdobycie skrzyń z gotówką w w pełni niszczalnych poziomach, z obfitością parkour i zdolności do poruszania się.

Deweloper: Embark Studios Publisher: Embark Studios
Data wydania: Już dostępne Dla: Windows
Z: Steam
Cena: Darmowa wersja do gry

Recenzja na: Intel Core i5-9400F, 16GB RAM, Nvidia GTX 1660, Windows 10

Strzelanki wieloosobowe zaczęły być definiowane w ostatnich latach przez metody, z których korzystają, aby odbierać graczom moc, czy to poprzez odblokowanie bohatera w ramach pasowania na bohatera, czy też szeroką mapę rozsypanych dóbr w strzelaninach survivalowych. Nawet przed pojawieniem się tych systemów, strzelanki często wymagały od ciebie bycia w nich dobrym, zanim odblokowałbyś ich prawdziwą przyjemność, czy to poprzez doskonalenie czasu na wystrzały w Quake, czy też poprzez zapamiętywanie układów poziomów w Counter-Strike.

Prawdziwym strzałem mistrzowskim The Finals, sądzę, jest to, że znalazł taką konstrukcję, która pozwala mu były hojnym z mocą – nawet przy istnieniu systemu odblokowywania, pasowania na bohatera i dość znacznego progu umiejętności. Te rzeczy nie są przeszkodą między tobą a dziecinną radością rozwalania świata na kawałki.

Prawie wszystko w jednym z poziomów The Finals jest niszczalne, a każdy gracz ma łatwy dostęp do metod powodowania tej destrukcji. Gracze wybierają z lekkich, średnich lub ciężkich klas postaci, z których każda ma dostęp do innej (ale zachodzącej na siebie) selekcji broni i gadżetów. Wybierz lekką klasę, a zaczniesz z ładunkami wybuchowymi, które można umieścić, a później zdetonować, aby wyburzyć ściany, podłogi lub sufity. Wybrane ciężkiej klasy możesz użyć młotka pneumatycznego, by przebić się przez dowolną powierzchnię, osiągnąć ten sam efekt z wyrzutnią rakietową, albo aktywować specjalną zdolność do przetartego sobie na swojej drodze przez wszystko.

Jeśli chcesz dotrzeć do kasjera na podwyższonej platformie, na której zipliny zostały przecięte przez obrońcę? Umieść podobą do tej z Quake 3, jednego z gadżetów klasy średniej, i wystrzel siebie w niebo. Lub odpal swój hakiem, jeśli jesteś w klasie lekkiej, by pociągnąć się w stronę swojego celu z prędkością.

Obok destrukcji, poruszanie się to drugi zestaw dostępnych zabaw. Nawet bez gadżetów, każda postać jest mistrzem parkour, zdolnym skakać i chwytać się krawędzi z absurdalnych odległości, przecisnąć się przez kratki wentylacyjne, i rozbić okna i drzwi, wystarczy że na nie pobiegniesz. Znowu, ten system wydaje się hojny. Bez względu na to, jak zniszczony lub nietknięty jest świat, w którym walczysz, w dowolnym momencie twojej podróży odblokowywania czy poziomu umiejętności, możesz płynnie poruszać się wokół niego.

Wirtualna rzeczywistość jest również używana do wyjaśnienia wariantów map i modyfikatorów gry show. Te ostatnie zmieniają zakończenie meczu, obniżając grawitację, zwiększając obrażenia, czy też powodując uderzenia meteorów, lub czegoś w tym stylu. W skrócie, The Finals oferuje wystarczająco szybką, lotniczą swobodę, aby poczuć się jak granie w strzelankę lat 90, a poprzez modyfikatory, dokonuje się zmiana gry poprzez wpisywanie komend do konsoli.

Zostałem uzależniony od adrenalinnego szczytu tych meczów podczas kilku pre- -bet i jeszcze bardziej od premiery. Wygrana lub przegrana, w każdym meczu zazwyczaj jest pamiętny moment: kiedy zestrzeliłem uciekającego nosiciela skrzynki z gotówką z nieba; kiedy za pomocą podobania się wyskoczyłem zbiornikowi z gotówką, aby zaskoczyć go granatami z powietrza; kiedy wygrałem strzelaninę jako ostatnia osoba na moim zespole, a potem wskrzesiłem obu moich kolegów. Byłem świetny i sprawny w jednym meczu, gdy przesunąłem pod kroplówką gazowego cylindra wydawało się, że ruszył w moją stronę, a mimo to czułem się świetnie, kiedy cylindry eksplodowały za mną, niszcząc ostatnie ochrony na moście, którym biegłem, a cały mój zespół runął w przepaść.

Tryb turniejowy matchmakingu łączy ze sobą kilka rund, zakładając, że wygrasz i postąpisz dalej (w końcu, do finałów – łapiesz?). Quick Match natomiast wprowadza cię do pojedynczego meczu. Istnieje jednak problem z tym, jak często to jest mecz w trakcie, szczególnie biorąc pod uwagę, że widać wypełniasz lukę w zespole, który wcześniej miał mniej niż pełny skład graczy. Jest to często przepis na bycie podrzuconym do nieuniknionej na przegranej drużyny w meczu zaledwie kilka minut przed zakończeniem. Mogę wciąż dobrze się bawić w tych meczach – zobacz resztę recenzji, aby poznać powody – ale wciąż mniej satysfakcjonujące niż być zaangażowanym od pierwszej minuty. Więc to jest moja główna teza. The Finals wypuszcza cię z zestawem czasowników tak fundamentalnie zabawnych, że czasem wydaje się jak skrzynka z zabawkami, i mimo …

Źródło : www.bing.com