Piętnaście opowieści z 15. sezonu ESL Pro League


Ekscytujący sezon Pro League dobiegł wczoraj końca, w końcu wrócił do sieci LAN, nawet jeśli nie było tłumu, którego oczekiwaliśmy i kochaliśmy. Najbardziej sympatyczny oddział FaZe Clan w historii organizacji zdobył tytuł, ugruntowując się jako jeden z faworytów nadchodzącego RMR. Gdyby to była tylko jedna z wielu ekscytujących historii z wydarzenia.

Tak wiele się zmieniło od sezonu 14

Warto rzucić okiem na wyniki z 14. sezonu w sierpniu/wrześniu 2021 r., aby zdać sobie sprawę, jaka to podróż w głąb pamięci: zwycięstwo NAVI nie jest wielką niespodzianką, ale większości innych najlepszych drużyn teraz nigdzie nie widać. Całkowicie francuski skład Vitality zajął drugie miejsce, OG Aleksiba na czwartym, FalleN-infused Liquid i NIP prowadzony przez dev1ce w pierwszej ósemce. Heroic, ENCE i Gambit służą jako przypomnienie spójnych podejść i ciekawie jest zobaczyć, jak tym razem byli wśród lepszych stron. Ostateczni zwycięzcy sezonu 15? FaZe wyszło w grupach na dogrywki. Wyobraź sobie, co mogło się wydarzyć tym razem.

Na’Vi pozostaje tajemnicą zmierzającą do RMR

5-0 w grupach, a potem czysta przegrana 0-2 z FaZe Clan w półfinałach? Co zrobić z tym zespołem? Oczywiście jedynym powodem, dla którego jest to nawet pytanie, jest przerażająca sytuacja na Ukrainie, która stanowi mocne przypomnienie, że ostatecznie nie ma sensu żądać, aby polityka trzymała się z dala od (e)sportu. Prawdziwe życie, aw tym przypadku wojna, będzie miało namacalny wpływ, a decyzja casterów o zminimalizowaniu tego efektu, ponieważ minął już miesiąc, była naprawdę raczej niesmaczna.

Globalny chaos nadal utrzymuje ruch w regionie WNP

Oczywiście Na’Vi nie są jedynymi w tym stanie. Nie możemy nawet być pewni, czy lista zostanie razem, czy ograniczenia podróży i sankcje umożliwią rosyjskim graczom i organizacjom kontynuowanie rywalizacji. Nie zagłębiliśmy się nawet w udręki i tragedie Ukraińców. Z perspektywy e-sportu CS, nieumyślna decyzja Valve o zamianie w zeszłym roku rozgrywek na elitarnym poziomie i organizacji wydarzeń z podmiotów NA na te z CIS wydaje się gorsza niż kiedykolwiek.

Najbardziej lubiana iteracja FaZe może być najlepsza z dotychczasowych

Doświadczeni widzowie pamiętają, że pierwszy superzespół Karrigana na FaZe był bardziej o wyskakiwaniu głów niż o 200 IQ, ale ta nowa iteracja wydaje się mieć jeszcze więcej rozumu i siły do ​​pracy. Zespół jest również pełen lojalnych, cichych i rozsądnych osób, dalekich od pierwszego składu FaZe pod względem wewnętrznej dynamiki i zewnętrznej sympatii. Po raz pierwszy od bardzo dawna trudno jest zakorzenić się w FaZe Clan.

A propos…

Trajektoria ropz i tabseN pokazuje znaczenie bezwzględności

Pamiętasz całą dyskusję „ocal ropz”? Cóż, był dobrze i naprawdę uratowany i jest całkiem jasne, że uratował również projekt FaZe w tym procesie. Porównaj i porównaj jego trajektorię kariery z tabseN z BIG, który

Płyn pozostaje jedynym promykiem nadziei w NA

Spójrzmy prawdzie w oczy: niewiele więcej widać i są jedyną drużyną, która realistycznie mogła przejść przez międzynarodowe eliminacje do turnieju na najwyższym poziomie. Ich wygrana z Heroic była bardzo imponująca i dali przyzwoity występ przeciwko NIP, ale wciąż jest dużo pracy do zrobienia, jeśli chcą robić postępy na listach rankingowych. Nikt inny nie jest nigdzie w pobliżu z kontynentu.

G2 pozostaje w toku

Z Aleksibem lub bez, spójność nadal wymyka się nowej linii G2. Przynajmniej wygrali 2-3 zamiast 0-5, ale teraz jest całkiem jasne, że ich bieg w Katowicach był trochę szczęśliwym trafem. W skali makro dużym problemem wydaje się być to, że nawet silny G2 wydaje się w tej chwili uboższą wersją FaZe Clan, co pozostawia im okropny pojedynek, aby walczyć o tytuły. Oczywiście najpierw musieliby tam dotrzeć.

Evil Geniuses pokazują problem z automatami franczyzowymi

Żaden system oparty na zasługach nie pozwoliłby organizacji, która ma tak wiele złych decyzji, na konkurowanie na najwyższych poziomach. Niestety to nowa norma w e-sporcie. Przynajmniej ich porażki są nieco zabawne, w przeciwieństwie do poprzednich zespołów, które otrzymywały zaproszenia po upływie ich daty wygaśnięcia. Tak, próbują – co, do recyklingu północnoamerykańskich dawnych, mając nadzieję na najlepsze?

Najbiedniejsze zespoły naprawdę nie były takie jak inne

Drugi sezon z rzędu wszystkie grupy miały zespół z czystym rekordem 0-5, niezdolny do podjęcia rozsądnej walki. Ostatnim razem, zobaczenie G2 i EG na dole tabeli było trochę szokiem: tym razem było to bardziej przewidywalne. LookingForOrg, Sprout i Party Astronauts byli wyraźnie o poziom poniżej pola i na tym etapie można szczerze powiedzieć to samo o Evil Geniuses. Posiadanie okazjonalnego chłopca do bicia jest w porządku, ale kiedy nasiona najniższego poziomu konsekwentnie nie stoją w obliczu walki w meczach CS: GO, ich obecność nie dodaje wiele do rywalizacji.

Etapy grupowe przydałyby się sporej dawce zmian

To tylko jeden z problemów związanych z formatem fazy grupowej Pro League, w której tajemnicze zasady tie-breaka i szalony zestaw serii tej samej y zapewniły powtarzalne wrażenia podczas oglądania. Można tu wiele zmienić, ale biorąc pod uwagę to, co widzieliśmy do tej pory, nie jest prawdopodobne, że ESL zmieni ten format.

Fnatic pozostaje kuszącą tajemnicą

Co za bałagan. W końcu ALEX i spółka. ledwo dotarło do RMR, piszcząc przy czwartym pytaniu, gdy wszystkie rozsądne drużyny już się zakwalifikowały, nadal biegając z zastępcami i próbując wymyślić kolejne kroki po tym, jak smooya i Brollan odeszli z drużyny. Wszystko to sprawiło, że ich top-12 zakończyło się naprawdę imponująco, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak głęboki był bieg ENCE. Mimo to statek jest daleki od stabilizacji i wciąż jest mnóstwo przecieków do załatania przed wydarzeniem RMR. Być może jest tu wystarczająco dużo, by dać promyk nadziei – problem polega na tym, że nie możemy być tego pewni.

NIP nie może dłużej pozostawać w stanie zawieszenia

Biorąc wszystko pod uwagę, półfinał jest całkiem niezły dla Ninja. Nadal nie udało im się wystawić swoich dwóch najlepszych graczy (dev1ce i Brollan), a w tym momencie musi być prawdziwy problem, czy będą w stanie zapewnić wszystkim swoim głównym graczom tę samą długość fali do czasu, gdy zacznie się RMR . Występy są przyzwoite, podpisywanie świetne – dlaczego więc jest taki bałagan i jak długo jeszcze ta pantomima może trwać?

ENCE imponuje nawet z miejscem do rozwoju

Ostatecznie w wielkim finale nie było EZ 4 ENCE, ale wciąż był to imponujący występ ze strony stale poprawiającego się składu międzynarodowego. Bez toksycznego wpływu allu i wyraźnego wzrostu siły ognia (zwróćcie tylko uwagę, jak nikt z oryginalnego oddziału nie przeżył po wymuszonym odejściu Aleksiba), ten nowy skład wydaje się nastawiony na świetlaną przyszłość. To dwoje najlepszych graczy wydawało się w pewnym sensie produktem tymczasowych braków niektórych innych drużyn, ale to nie umniejsza niczego tej obiecującej grupie graczy.

Astralis wyglądają lepiej, ale wciąż nie są konkurencyjne

Lucky po prostu nie miał zamiaru działać, to było jasne od jakiegoś czasu. Nie masz czasu, aby stać się graczem z najdroższą i najbardziej wpływową bronią w grze. Żadna drużyna nie zdołała zdobyć szczytu CS:GO bez elitarnego AWPera, a nawet jeśli farlig okazuje się niewiele więcej niż drobną poprawką lub drobną poprawą, to dla Duńczyków krok naprzód, o czym świadczy ich ostateczny wynik tutaj.

FURIA są dobre, ale czy kiedykolwiek będą świetne?

Brazylijczycy są świetni i zdecydowanie najlepsi w swoim regionie, ale zwycięstwo na najwyższym poziomie pozostaje dla nich nieuchwytne i niewiele wskazuje na to, że mogą zrobić wielki krok naprzód. Siły ognia po prostu nie ma, a łatwość, z jaką zostali pokonani przez FaZe, powinna być troską ich fanów w przyszłości.

Zdjęcie: HLTV / theMAKKU



Źródło : https://www.rivalry.com/news/esl-pro-league-season-15