NiKo z G2 Esports, jeden z najlepszych CS:GO graczy z całego świata, obronił dziś siebie i innych graczy pierwszego poziomu przed krytykami, którzy twierdzili, że najlepsze drużyny są uprzywilejowane w uczestnictwie w najbardziej prestiżowych wydarzeniach e-sportu. Te komentarze pojawiły się po tym, jak niektóre drużyny pierwszego poziomu zostały pokonane przez drużyny drugiego poziomu podczas turniejów BLAST Paris Major Europe RMR A i B.
Wiara w część CS:GO społeczności polega na tym, że drużyny drugiego poziomu muszą więcej „grindować” i ostatecznie nie jest pewne, czy zagrają w większych turniejach ze względu na sposób, w jaki najwięksi operatorzy prowadzą zamknięte obwody. Jako gracz, który w przeszłości był częścią poziomu drugiego i niższego, NiKo — który rywalizował w Kontratak od ponad dekady — nie zgadza się, że słabiej sklasyfikowane drużyny potrzebują więcej możliwości.
„Podoba mi się, jak niektórzy ludzie mówią, że jesteśmy UPRZYWILEJOWANI i SZCZĘŚLIWI, że możemy być częścią wszystkich wydarzeń pierwszego poziomu, a drużyny drugiego i trzeciego poziomu muszą bardzo ciężko pracować, aby się tam dostać” — NiKo powiedział. „Wy skurwysyny nawet nie wiecie, czym jest prawdziwy GRIND, ja szlifowałem całe życie, żeby dotrzeć tu, gdzie jestem dzisiaj. Szlifowałem, gdy co drugi tydzień nie odbywały się kwalifikacje online, nie było wydarzeń drugiego poziomu, w których można by się wykazać, ani FACEIT. W dzisiejszych czasach jest tak wiele okazji, aby się wykazać, tak wiele różnych platform, kwalifikacji i wydarzeń drugiego poziomu CODZIENNIE. I nadal płaczesz [about] jak trudno się dostać [a] wydarzenie pierwszego stopnia”.
Na końcu jest argument CS:GO cyklu życia, że jedynym powodem, dla którego drużyny drugiego poziomu częściej nie pokonują drużyn pierwszego poziomu, jest to, że nie grają w większych turniejach. Na przykład ESL Pro League i BLAST Premier to dwa tory wypełnione organizacjami, które miały wystarczająco dużo pieniędzy, aby zapłacić za miejsce w lidze, podczas gdy organizacje drugiego poziomu muszą walczyć o miejsca w kwalifikacjach. Z drugiej strony Major to cały tor otwarty, w którym jest więcej miejsca na zdenerwowanie.
Powiązany: CS:GO fani błagają Valve o zrobienie dużego kroku w kierunku bardziej konkurencyjnego toru turniejowego Counter Strike 2
Podczas RMR widzieliśmy, jak drużyny drugiego poziomu, takie jak Bad News Eagles, Monte i 9INE, prowadziły imponujące kampanie na drodze do Paris Major, mimo że nie grały w turniejach pierwszego poziomu, takich jak IEM Katowice, BLAST Premier Spring Groups i ESL Pro League sezon 17, ponieważ nie zakwalifikowali się. Bad News Eagles i 9INE będą legendami w turnieju z pulą 1,25 miliona dolarów, podczas gdy drużyny pierwszego poziomu, takie jak FaZe Clan i Cloud9, walczą o jedno miejsce w eliminacjach ostatniej szansy. Tymczasem inne potężne organizacje, takie jak Astralis i Virtus Pro, są całkowicie poza rywalizacją po słabych wynikach w RMR.
Pomimo niedawnych wyników, NiKo i inni weterani, którzy przed laty krzątali się po scenach drugiego i trzeciego poziomu, uważają, że po całym grindzie zasługują na gwarantowane miejsca w turniejach pierwszego poziomu. Gracze tacy jak lider w grze MOUZ Christophera „dextera” Nonga i kapitan Vitality Dan „apEX” Madesclaire poparł tweet NiKo. „Pochodzę z amatorskiego aus cs z pulą nagród 200 dolarów. Nie wiedzą, co to grind – Dexter powiedział w odpowiedzi na wątek NiKo. ApEX po prostu odpowiedział z „+1”.
Jest mało prawdopodobne, że dynamika Counter-Strike’a tor zmieni się w najbliższym czasie, ponieważ organizacje i organizatorzy turniejów zarabiają na torach franczyzowych. Ale tak długo, jak Valve utrzymuje CS2 Kierunki tak jak obecnie, prawie każda drużyna na świecie będzie miała okazję rywalizować na dużej scenie.
Źródło : https://dotesports.com/counter-strike/news/niko-lashes-out-at-tier-2-csgo-players-after-g2-qualify-for-paris-major





