Kontra Strajk: Historia Bestsellera Online Shooterów

Historia podnosi na duchu, szczególnie w przemyśle gier komputerowych i wideo. Gry takie jak „Stardew Valley” czy „Minecraft”, które zostały opracowane przez lata z determinacją, potem i łzami przez zawziętych solowych programistów i rzeczywiście zdołały podbić świat. To zdarza się rzadko, oczywiście. Ale kiedy już się zdarzy, jego wpływ staje się tym bardziej zauważalny.

Counter-Strike: legenda gier sieciowych

„Counter-Strike” jest kolejnym takim przypadkiem. Dziś trudno sobie to wyobrazić. Najnowsza odsłona, „Counter-Strike 2”, jest niekwestionowanym królem gier sieciowych, zajmując czołowe miejsca na liście Steam od premiery 27 września 2023 r. – z ponad milionem graczy online jednocześnie w dowolnym czasie dnia lub nocy. Początki Counter-Strike’a jednak mogłyby być bardziej skromne.

Skromne początki

Po kilku tygodniach majsterkowania, pierwsza beta „Counter-Strike” została udostępniona za darmo 19 czerwca 1999 r. Zawierała jeden tryb gry (Ratownictwo Zakładników), jeden model postaci dla policjantów i terrorystów, którzy wyglądali jeszcze myląco podobnie, dziewięć broni i cztery poziomy: „cs_siege”, „cs_mansion”, „cs_wpndepot” i „cs_prison”. Bardzo skromne początki – ale wynik uderzył w branżę gier sieciowych jak dobrze ulokowana bomba.

Wszystkie te zamieszanie naturalnie przyciągnęły uwagę Valve, firmy stojącej za „Half-Life” – która szybko zatrudniła zespół „Counter-Strike”, w rezultacie czego gra została oficjalnie wydana pod szyldem Valve od Beta 5. Ostateczna beta 7.1 została wydana 13 września 2000 r. i była praktycznie gotowa do użycia. Jak można było zobaczyć wkrótce potem w oficjalnej wersji wydania 1.0, która ujrzała światło dzienne 9 listopada 2000 r.

Wiekowa gra w kotka i myszkę

Z wersją 1.0, „Counter-Strike” był dostępny w dwóch wersjach: po pierwsze jako regularne darmowe pobranie, o wadze aż 82 megabajtów. Po drugie jako kompletny pakiet o nazwie „Half-Life: Counter-Strike”, który łączył główny program z „#1 grą akcji online” i innymi dodatkami na jednym CD.

Rozgrywka była bardzo różna od ogromnej większości strzelanek dostępnych w tamtym czasie, z których większość podążała za znanym credo projektowym „obce najeżdżają ziemię, ktoś powinien ich zatrzymać”. Od samego początku „Counter-Strike” podszedł do tego bardziej realistycznie: terroryści kontra funkcjonariusze służb porządkowych (takie jak Navy Seals, SAS czy GSG9): Jeden próbujący czynić zło (trzymający zakładników, wysadzający rzeczy), drudzy robiący wszystko, by ich powstrzymać. Obie strony grają bardzo podobnie, ale ich cele są praktycznie przeciwne. I trzeba być niewidomym, by mieć nawet najmniejszą szansę w grze online. W każdym razie zgrana współpraca jest niezbędna – „Counter-Strike” nie jest grą dla samotnych wojowników szukających sławy i chwały.

Źródło : www.bing.com