Gry walki to najlepszy gatunek konkurencyjnych e-sportów



Gry walki podkreślają indywidualność graczy. Wszystko zaczyna się i kończy wraz z tobą i postacią, którą zabierasz na ring.

Świat konkurencyjnych e-sportów nigdy nie był większy i każdego dnia osiąga nowe szczyty. Jednak jeden z najlepszych gatunków gier wciąż walczy o swoje miejsce w centrum uwagi.

Od dłuższego czasu mam do czynienia z konkurencyjną rękawicą do gier. Zaczynając od gier karcianych jako dziecko, przez lata uczęszczałem na moje cotygodniowe wydarzenia lokalne. Potem, gdy dorosłam, przerzuciłam się na gry online. Wrzuciłem setki godzin na konkurencyjne produkty, takie jak „League of Legends” i „Counter-Strike: Global Offensive”. Tak niesamowicie umocniłem się w zawodach, że chciałem zostać najlepszy.

Wszystko zmieniło się dla mnie w 2016 roku, kiedy wydano „Street Fighter V”, i porzuciłem za to wszystkie konkurencyjne gry, które kiedyś kochałem. Wraz z niedawnym wydaniem „The King of Fighters XV” i zapowiedzią „Street Fighter 6” po raz kolejny przypominam sobie, że żaden inny gatunek gier nie zaspokoił mojego pragnienia rywalizacji, tak jak gry walki. Gry walki to bez wątpienia najlepszy gatunek e-sportu.

Szybko nauczyłem się, że nie lubię gier zespołowych. Nie zrozum mnie źle: gry zespołowe mają nieodparty urok, zwłaszcza gdy twoja drużyna faktycznie współpracuje. Niestety powiedzenie „łańcuch jest tak silny, jak jego najsłabsze ogniwo” jest aż nadto prawdziwe w grach zespołowych. Jeśli jedna osoba ściągnie twoją drużynę w dół, stanie się toksyczna lub całkowicie opuści mecz, przegrywasz bez względu na to, jak dobrze grasz.

Nie mówię, że jestem najlepszym graczem na świecie ani że nie popełniam błędów. Wolę jednak wiedzieć, że powodem, dla którego albo wygrałem, albo przegrałem, było w 100% moje czyny, a bijatyki dają mi poczucie autonomii.

Gry walki podkreślają indywidualność graczy. Wszystko zaczyna się i kończy wraz z tobą i postacią, którą zabierasz na ring.

Żaden gracz nie demonstruje tej indywidualności lepiej niż Daigo „The Beast” Umehara, który zaczął grać w gry walki w wieku 10 lat wraz z wydaniem „Street Fighter II” w 1991 roku. Znany ze swojego precyzyjnego, ale agresywnego stylu gry, Umehara zdobył Światowy Rekord Guinnessa dla „Najbardziej odnoszący sukcesy gracz w głównych turniejach Street Fighter” i zarobił blisko 10 milionów dolarów netto.

Umehara osiągnął wszystkie te wyróżnienia głównie dzięki jednej postaci, Ryu, który podobnie równoważy precyzję i agresję. Ryu podtrzymuje sztukę walki ze szlachetnością i honorem, ale może ulec Satsui No Hado, znanym również jako przypływ morderczych zamiarów. Ten zawodnik i postać są tak blisko spokrewnieni, że niektórzy fani Umehary nazywają go po prostu Ryu.

Umehara jest tylko jednym z wielu legendarnych graczy w społeczności bijatyk, z których każdy ma własne historie. Kiedy dwóch z tych graczy staje twarzą w twarz, obaj stawiają na szali swoją reputację.

Zdjęcie nadesłane przez SNK.

Jeśli zmierzysz się z kimś o tej samej randze i czasie gry co ty, kto jest lepszym graczem? Akceptacja, kiedy ktoś jest lepszy od ciebie, może być trudną do przełknięcia pigułką.

Gatunek gier walki to nie tylko walka z przeciwnikiem; to także walka z samym sobą.

W tym momencie muszę zwrócić się do słonia w pokoju – niezwykle trudno jest wejść w gry walki. Postrzegana trudność gier walki jest głównym powodem, dla którego nie zyskały one popularności w e-sporcie głównego nurtu, zwłaszcza w porównaniu z innymi tytułami e-sportowymi. Granie w bijatyki może być niechcianie upokarzające, frustrujące, a nawet masochistyczne, gdy wszystko, co robisz, to przegrywanie godzinami.

Niestety, ale co zrozumiałe, większość ludzi woli oddalić się tak daleko od tego poczucia straty, jak to tylko możliwe. Jednak nawet jeśli ciągle jesteś bity przez doświadczonych graczy, zawsze możesz się podnieść i poprawić. Jeśli będziesz kontynuować i wreszcie wygrasz, to czysta błogość.

Dotyczy to nie tylko nowych graczy. Jestem dość kompetentny w bijatykach, ale nawet po sześciu latach spędzonych z tym gatunkiem wciąż jestem całkowicie zdemolowany.

Mój współczynnik wygranych w „The King of Fighters XV” wynosi około 30% przy rozegranych ponad 100 grach. Z wszystkimi tymi stratami wiążą się doświadczenia i wyciągnięte wnioski. Pewnego dnia, po kilku kolejnych porażkach i kilku wygranych, mam nadzieję, że mój wskaźnik wygranych wzrośnie do 31% – bo hej, przynajmniej oznacza to, że się poprawiam.

Przy tak wielu wspaniałych opcjach teraz jest najlepszy czas, aby wejść w bijatyki. Moimi ulubionymi obecnie są „Tekken 7” i „The King of Fighters XV”, ale możesz wybrać grę, która najbardziej Ci odpowiada.

Lubisz anime? „Dragon Ball FighterZ” firmy Arc System Works czy „Guilty Gear Strive” to królowie estetyki. Czy chcesz wcielić się w bohaterów filmów akcji z lat 80., takich jak Rambo czy Terminator? Odbierz „Mortal Kombat 11” studia NetherRealm Studios.

Niezależnie od wybranej opcji nie poddawaj się i walcz dalej. Obiecuję, że warto cały czas i praktykę.

Podziel się tym postem

FacebookświergotredditPinterestlinkinPoczta







Źródło : https://websterjournal.com/2022/03/11/fighting-games-are-the-ultimate-genre-of-competitive-esports/