Concord – nowa superprodukcja od Firewalk Studios | Zobacz pierwsze wrażenia!

Firewalk Studios wychodzi na scenę z nowym strzelcem areną Concord

Jesteśmy świadomi, że FPP robi coś dobrze, gdy animacja przeładowania jest tak satysfakcjonującą nagrodą za opróżnienie magazynka, jak zdobycie kolejnego punktu na tablicy wyników. To najmniejsze szczegóły błyszczą najbardziej w Concord. Satysfakcjonujący dźwięk, jak Star Child wkłada łuski do swojego Shotguna Skullbreaker. Radość jaka emanuje z IT-Z, gdy przyspiesza przez czas i przestrzeń, rzucając elektrostatyczne magazynki zanim otworzy ogień. Pewność siebie emanująca od Lennoxa, gdy z gracją przeładowuje swój ciężki pistolet między kręcącymi się unikami. Produkcja Concord jest prowadzona przez weteranów z Activision, Bungie, BioWare, Respawn i Raven, co jest widoczne na całą szerokość. Trudno było zawsze coś specjalnego zainteresować Sony Interactive Entertainment do reinwestycji w strzelanki first-party. Jest to być może jedyny gatunek, z którym PlayStation była gotowa ustąpić Microsoftowi w nowoczesnej erze, co jest szkoda, biorąc pod uwagę wagę i pomysłowość zawarte w serii takich jak Killzone, Resistance i Socom. Tak więc wkracza Concord, debiutancki projekt Firewalk Studios – założony w 2018 roku, współpracujący z PlayStation Studios w 2021 roku, a później przez nią przejęty w 2023 roku. Ciekawi mnie, co sprawiło, że SIE znalazło tak atrakcyjne trzymanie nad wschodzącym studiem, czy gatunkiem obecnie zamkniętym w bitwie o przyszłość, ale wydaje mi się, że ma to związek z przekonaniem, że Concord może być Destiny 2 spotyka Overwatch.

Nowa era strzelanek arena

Krytyczne trafienie. To niesamowicie łatwa sprzedaż, chociaż niekoniecznie zakorzeniona w rzeczywistości tego, co Concord proponuje. Więc co byłoby bliższe? Wolniejszy Quake, być może? Nie do końca. Bardziej wybaczający Counter-Strike? Hmmm. Halo bez pływalności? To też nie jest do końca to. Concord zasługuje na ocenę pod kątem swoich własnych zasług, ale istnieje coś w jego konstrukcji, co wydaje się przyciągać porównania w eter. Istnieje ta dychotomia w branży gier wideo obecnie, gdzie niemal tak łatwo jest twierdzić, że gatunek strzelanek wieloosobowych jest u szczytu, jak stwierdzenie, że wszechobecne zmęczenie usługą na żywo grozi, że całość zwinie się w gruzy. To arena, w którą wkracza Concord, gdy startuje na PC i PS5 20 sierpnia 2024 roku – a w którą Sony próbuje zdobyć teraz teren poprzez otwartą betę.

To, co mogę powiedzieć, to że Concord to gra, z którą łatwo spędzić czas. To wizualnie ożywiona strzelanka, z wyraźnie zarysowanymi postaciami, bogato zdobioną bronią, wysokimi środowiskami i sugestywnymi panoramami. Aleje są starannie wydrążone w każdej arenie, umożliwiając przerywane salwy ostrych strzelanin napędzanych pełną siłą w przód. Nie ma strzelania podczas biegu lub przeładowywania, strzelanie z zygzakiem nie jest tutaj częścią równania, a stały szum aktywacji mocy bohatera sprawia, że najlepsze bitwy zawsze wydają się mieć miejsce w twoim bezpośrednim polu widzenia. Pośród wszystkich małych, niemal niezauważalnych wyborów projektowych, które sprawiają, że Concord jest tak solidny, jest tutaj ogromna wartość produkcji, która pomaga odróżnić to wyrafinowane, hałaśliwe wysiłek od innych strzelanek serwisowych, które pojawiły się i zniknęły w ostatnich latach – Splitgate, The Finals i wiele innych.

Źródło : www.bing.com