Nadszedł nowy sezon Call of Duty, który obiecuje wiele zmian! W tym artykule przedstawimy Wam nowości sezonu 5, a także nasze wrażenia na ich temat. Trzymaj się, bo każdy znajdzie coś dla siebie!
Ekscytujące nowe tryby gry
Najpierw powiem ci o trybie gry Havoc, który jest naprawdę interesujący. Zasada jest prosta: pierwszy, który osiągnie 75 zabójstw, wygrywa grę, ale z małym szczegółem. Modyfikatory pojawiają się z czasem za pośrednictwem miernika, do pięciu na raz, i zmieniają przebieg gry.bardzo przydatne. W drugiej grze moja amunicja ładowała się po każdym zabójstwie, co pozwalało mi używać kul bez liczenia. I tak dalej, aż do pełnego resetu po ujawnieniu każdego modyfikatora. Dość powiedzieć, że zmiany są dość szalone. W ten sposób mogłem doświadczyć chaotycznych rzeczy, takich jak lepkie granaty wylatujące z mojego ciała, kiedy zostałem zabity, stały zaawansowany UAV, a nawet niższa grawitacja. Te zmiany sprawiają, że gra jest odświeżająca i zabawna, mimo że nie jest to tryb, w który grałbym regularnie.
Nowa broń do odkrycia
Przejdźmy teraz do broni. Sezon 5 zawiera dwie nowe bronie: karabin szturmowy FR Avancer i karabin snajperski Carrack .300. FR Advance przypomina Famy z poprzedniego Call of Duty, ale osobiście myślę bardziej o FFAR z Black Ops Cold War. Ma dużą szybkostrzelność, co oznacza mniejsze obrażenia, przy silnym odrzucie pionowym. Można nią sterować, ale opanowanie jej jest trudniejsze niż większości innych rodzajów broni. Jest skuteczny w ciasnych przestrzeniach ze względu na swoją zwrotność, ale mniej skuteczny w walce na duże odległości. Mimo to wolę tę broń od innych w obecnej meta, mimo że nie jest to mój pierwszy wybór.
Jeśli chodzi o Carrack .300, to inna historia. Wielu powie, że wygląda jak kolejny karabin snajperski, ale ogólnie jest to ciężki karabin snajperski z pewnymi ulepszeniami. Jest łatwiejszy w manewrowaniu i chociaż ma mniejszą prędkość celowania niż na przykład Signal 50, może strzelać prawie tak samo szybko dzięki swojej półautomatycznej naturze. Carrack jest również bardzo celny, z łatwymi w użyciu przyrządami celowniczymi, dzięki czemu jest bardziej dostępny dla początkujących. Moją jedyną skargą jest to, że potrzeba zbyt wielu kul, aby zabić wroga. Jeśli nie celujesz w klatkę piersiową lub głowę, nie zabijesz celu, co jest frustrujące, biorąc pod uwagę jego dużą szybkostrzelność. Mimo tej wady jest to jeden z moich ulubionych karabinów snajperskich w Modern Warfare II.
Nowe mapy do odkrycia
Jeśli chodzi o mapy, są dwie nowe: Strike i Punta Mar. Według niedawnego wywiadu z twórcami, mapy te są bardziej nastawione na rywalizację. Strike, dawniej mapa COD4, ma klasyczny wygląd z mnóstwem budynków, punktów obserwacyjnych i oczywistych osi, na których można się skupić. Ma również charakterystyczną ciemną kolorystykę serii Modern Warfare, z brązowymi i szarymi tonami. Główny problem z tą mapą leży w systemie odradzania. Niestety, jeśli odrodzisz się na złomowisku, będziesz daleko od akcji i trudno będzie Ci uciec. Mam nadzieję, że zostanie to naprawione w przyszłości, ponieważ mapa ma duży potencjał.
Jeśli chodzi o Punta Mar, to dość specyficzna karta. Jest głównie wysoko z wieloma budynkami i alejkami. Nie ma zbyt wiele otwartej przestrzeni, ale kiedy już dojdziesz do dachów, to szaleństwo. Możliwych linii wzroku jest tak wiele, że trzeba uważać za każdym rogiem. Im więcej grasz, tym bardziej się przyzwyczajasz, ale to pierwsze wrażenie może być niepokojące. To doskonała karta do Search and Destroy, z interesującymi możliwościami ataku i obrony. Dzieli jednak graczy na tych, którzy ją kochają i tych, którzy jej nienawidzą.
Inna formuła Przepustki Bitewnej
W tym sezonie 5 mamy również nowy format Przepustki Bitewnej, BlackCell. Możesz wybrać swoją ścieżkę, aby odblokować nagrody, ale osobiście szybko męczę się z tym systemem. Czuję, że moje zainteresowanie słabnie, zanim jeszcze skończę Przepustkę Bitewną. Nie wiem, czy jakieś liczby obsługują tę nową formułę, ale myślę, że starsze wersje ze 100 krokami mogły być lepsze. Mimo to BlackCell jest całkiem fajny, ze świetnymi skórkami. Możliwość posiadania psa na grzbiecie jest zawsze zabawna i nie można go zabić, więc jest to czysto kosmetyczne. Dodatkowe punkty COD są zawsze tego warte i doceniam możliwość niemal natychmiastowego zdobycia nowej broni dzięki ekskluzywnym planom od BlackCell. Ogólnie stosunek ceny do wydajności jest dobry.
Podsumowując, ten piąty sezon Call of Duty jest solidny. Ogólnie rzecz biorąc, w tym momencie cyklu oczekuje się nieco mniej zawartości, ale nawet jeśli niektóre elementy gry są nieco zaniedbane, podstawowe wrażenia są nadal satysfakcjonujące. Pomiędzy ekscytującymi nowymi trybami gry, bronią do odkrycia i mapami, które dodają różnorodności, jest mnóstwo rozrywki. Jeśli jesteś fanem Call of Duty, nie pozwól, by ten sezon umknął Ci z oczu!
źródło: gamingtrend.com





