12 najlepszych gier zręcznościowych: przyjemności, której nie można przegapić

Wszyscy czerpiemy tę pierwotną przyjemność z układania rzeczy w stosy, a następnie patrzenia, jak spadają: zobaczmy, dlaczego jest to jedna z pierwszych czynności, w jakie dzieci uczą się samodzielnie bawić. I nawet gdy dorastamy i uważamy się za dojrzałych, poważnych obywateli, wciąż możemy poczuć dreszczyk przyjemności z porządkowania szafy lub oglądania zawalenia się budynku. Dlaczego więc nie pójść na całość i zaspokoić tej sekretnej przyjemności dzięki jednej z najlepszych gier zręcznościowych na rynku?

Sztuka śmieciowa

Po co wybierać tylko jedną najlepszą grę zręcznościową, skoro możesz mieć je wszystkie w jednym pudełku? To jest zasadniczo to, co oferuje Junk Art. Pudełko zawiera cztery zestawy kolorowych elementów o dziwnych kształtach, a także paczkę pasujących kart i kolejny zestaw kart pozwalający określić, w które minigry będziesz grać. Obejmują one tradycyjne układanie w stosy, układanie w trybie współpracy, przekazywanie sąsiadowi najbardziej kłopotliwych elementów, a nawet grę w „cukierek albo psikus” w celu zdobycia najlepszych elementów. W Internecie dostępne są dodatkowe puste karty, które można wykonać samodzielnie, a także cała gama sugestii. Ponieważ żadna gra nie jest taka sama, a różnorodność wyzwań zręcznościowych i strategicznych jest różnorodna, może to być jedyna gra aktywna, jakiej kiedykolwiek będziesz potrzebować.

Klask

Klask to jeden z tych absurdalnie prostych pomysłów, który sprawia, że ​​zastanawiasz się, dlaczego nikt wcześniej na to nie wpadł. Każdy gracz kontroluje element na planszy za pomocą magnesu znajdującego się pod spodem, który popycha, aby uderzyć w małą plastikową kulkę, która przemieszcza się po powierzchni gry w kształcie planszy. Na każdym końcu znajduje się szczelina, która liczy się jako bramka, a… hm… celem jest wepchnięcie piłki w szczelinę przeciwnika, jednocześnie broniąc własnej. W tym pościgu jest mnóstwo szybkości i talentu, znacznie więcej, niż się początkowo wydaje, i to wystarczy, aby zapewnić mu miejsce na tej liście. Ale najważniejsze jest to, że pole jest również zaśmiecone przeszkodami magnetycznymi, które przyklejają się do wiosła, jeśli podejdziesz zbyt blisko, zwiększając zarówno umiejętności, jak i emocje jednym uderzeniem.

Tinderblox

Radością Tinderblox jest jego miniaturowa waga do miętówek. Wewnątrz znajduje się prosta, ale diabelnie zwrotna gra w układanie klocków, w której za pomocą dołączonej pęsety układasz minibloki na stosie kolorowych płonących polan i kostek. Kiedy nadejdzie Twoja kolej, przedmioty, które musisz dodać do stosu, zależą od dobrania kart. Czasami będzie to mały stos sam w sobie, laska i kostka ognia, które należy utrzymywać w równowadze podczas ustawiania ich na właściwym miejscu. Czasami karta poprosi Cię również o zamianę rąk, aby uzyskać większe wyzwanie. To gra polegająca na układaniu stosów, zredukowana do najważniejszych elementów, umieszczona w superprzenośnym opakowaniu, które możesz zabrać ze sobą wszędzie, na wypadek pojawienia się graczy, w jasnych kolorach, które sprawiają, że wygląda oszałamiająco na stole, nawet w miniaturze. Jego nieustanny urok świadczy o podstawowej satysfakcji z próby uporządkowania rzeczy w przyjemny sposób.

Jengi

To gra, którą zna prawie każdy, ale jest kilka fascynujących faktów na temat Jengi, które mogą sprawić, że będzie to bardziej interesujący wybór, niż myślisz. Przede wszystkim, pomimo swojej popularności, nie jest to stary klasyk – został wynaleziony w 1983 roku przez Leslie Scotta. Po drugie, szczególna innowacja, wspólna dla wszystkich wersji tej szacownej gry w układanie stosów, polega na tym, że wszystkie klocki nieznacznie różnią się od siebie, co powoduje niedoskonałości, które znacznie utrudniają przewidzenie zachowania stosu. Ciekawostki świetnie nadają się nie tylko na przyjęcia, ale także do zdobycia przewagi w grach planszowych po obiedzie, gdy wyjdą klocki. Możesz także zdecydować się na gigantyczną Jengę, która jest oversize’ową wersją oryginału, idealną do zabaw na świeżym powietrzu.

Źródło: www.ign.com