Nasz werdykt w sprawie przechodzenia przez zwierzęta: Aktualizacja 2.0 New Horizons, „Ostatnia duża darmowa zawartość”


Obraz: Życie Nintendo

Po rozegraniu w zeszłym tygodniu aktualizacji Animal Crossing: Nowe Horyzonty 2.0, nasza niezwykła przedstawicielka Kate Grey wydała werdykt Nintendo Life na temat tego, co Nintendo określiło jako ostatnią „dużą” darmową aktualizację dla wielu posiadaczy Switcha Gry Roku 2020. …


Zatrzymaj mnie, jeśli już to słyszałeś.

Grałem w Animal Crossing: New Horizons z zapałem, który można określić tylko jako „niezdrowy” przez pierwsze dwa miesiące po premierze w marcu 2020 roku. Nie otrzymałem nawet urlopu, jak wiele osób — nadal pracowałem na pełny etat. czas pracy, właśnie spędziłem każdy inny godzina czuwania podłączona do mojej wyspy jajko (wszystkie małe litery).

I, jak wszystkie hobby, które zaczynają się od absurdalnej ilości hiperkoncentracji kosztem zdrowego zachowania… Zrezygnowałem z tych pierwszych kilku miesięcy. Wypadłem TWARDY.

Spędziłem kolejny rok, nie mogąc nawet spojrzeć na mojego Switcha, tak jakby pijesz zbyt dużo pint cydru i czarnego, a teraz sama myśl o nich przyprawia cię o mdłości (to osobista anegdota, na wypadek, gdybyś nie mógł powiedzieć). Ale kiedy ogłoszono aktualizację 2.0, jestem pewien, że nie byłam sama, zastanawiając się, czy to w końcu sprowadziło mnie z powrotem — tylko tym razem, z umiarem.

Ludzie, powiem wam: znowu czuję się jak wczesne dni. Wszyscy moi znajomi ciągle pojawiają się w sieci, z tym małym powiadomieniem, które mówi mi, że tak, grają też w Animal Crossing: New Horizons. Od czasu do czasu ktoś będzie grał w Tetris Effect lub Pokémon i to tylko sprawia, że ​​zastanawiam się, czy w ogóle wiedzieć czego im brakuje. Jest ponad 9000 nowych przedmiotów, nowe piosenki KK Slider, nowe wyspy do odwiedzenia, a co najważniejsze, zupełnie nowe mechaniki, których nigdy wcześniej nie widziano w grach Animal Crossing, takie jak gotowanie i rolnictwo. Teraz jest tyle do zrobienia!

Ten facet!  Tak!
Ten facet! Tak! (Zdjęcie: Życie Nintendo)

Czuję się trochę tak, jakbym przez rok siedziała w przygnębiającym bufecie „jesz, ile chcesz”, gdzie jedzenie jest dobre, ale nie było go od wieków i próbowałem wszystkiego. Aktualizacja 2.0 jest jak widok kogoś wychodzącego z kuchni, niosącego tace i tace z nowymi potrawami, parującymi na gorąco; jest tu więcej, niż mogę zjeść. To właśnie najbardziej podobało mi się w Animal Crossing: New Horizons na początku: bogactwo i głębia treści wydawały się nieograniczone. Ale kiedy objadasz się rzeczami, zaczynasz widzieć, gdzie faktycznie kończy się pozornie bezdenna dziura.

Porozmawiajmy jednak o szczegółach. System uprawy i gotowania nie tylko dodaje nowe interakcje i możliwości dekoracji do gry — kosz chleba rozjaśni niemal każde pomieszczenie — ale całkowicie ożywia dużą część gry. Wędkarstwo, owoce i nurkowanie głębinowe tracą swój blask, gdy już to wszystko zrobisz, ale teraz, gdy możemy znaleźć nowe przepisy na rzeczy, które łowimy i upiec okonia morskiego w ciasto, jest powód, żeby tam wracać. Widzisz te stare rzeczy w zupełnie nowym świetle.

Jedzenie również jest pięknie przygotowane i ciekawie zróżnicowane, z naciskiem na kuchnię światową, a nie tylko – jak mogłoby się wydawać – na potrawy japońskie lub zachodnie.

Rolnictwo nie jest zupełnie nowe, ponieważ zostało wprowadzone z dyniami, i potencjalnie jest to niezbyt przytłaczające zadanie, gdy zdobędziesz wszystkie sześć upraw, ponieważ teraz masz je wszystkie na dobre — ale możliwość przerobienia części swojej wyspa do uprawy roślin (i może także Gyroids) jest w rzeczywistości jednym z najlepszych miejsc na rozpoczęcie aktualizacji, jeśli minęło trochę czasu od grania. Ułatwia ci to powoli, ponieważ wiesz już, jak udekorować, jeśli grałeś w tę grę, i daje ci to, w co możesz ponownie zainwestować emocjonalnie. Gdy już złapiesz błąd związany z dekorowaniem, znacznie łatwiej będzie uporać się z resztą wyspy!

Podobnie wszystkie nowe rzeczy — Brewster’s Roost, nowe meble, wizyty wieśniaków, nowe umiejętności dekoratorskie — to jak wielka plama farby na całą grę. Jest odświeżony, zrewitalizowany, znajomy, ale zaskakujący. Nie musisz zaczynać od nowa, aby cieszyć się tymi wszystkimi nowymi rzeczami, ponieważ idealnie wpasowują się one w to, co już wygląda na twojej wyspie, co jest być może najlepszym, na co możemy liczyć. Akcentujące ściany, nowe meble i wystrój sufitu dają nam szansę na ponowne zajęcie się dekoracją, a aparat z perspektywy pierwszej osoby i statyw pozwalają nam zobaczyć nasze kreacje na wyspie z zupełnie innych perspektyw — ponownie, pozwalając nam na nowo docenić stare rzeczy.

To prawie jak powrót do czasów sprzed pandemii!  Prawie!
To prawie jak powrót do czasów sprzed pandemii! Prawie! (Zdjęcie: Życie Nintendo)

Ogólnie rzecz biorąc, chociaż są to wszystkie nowe rzeczy, które przyciągnęły nas z powrotem do gry, to zmiany w jakości życia sprawiają, że naprawdę warto pozostać przy niej. Było kilka drobnych, ale kłopotliwych czynników – Isabelle nigdy nie ogłaszała obecności postaci specjalnych lub musiała czekać w nieskończoność na wizytę Redd, Saharah lub Kicks – które zostały całkiem ładnie złagodzone przez zmiany w aktualizacji 2.0.

Na przykład szopa do przechowywania wydaje się nudna, ale w połączeniu z szybkobieżną rurą osnowową z aktualizacji Super Mario i automatycznym dozownikiem dzwonków, który można umieścić w dowolnym miejscu, jest więc o wiele łatwiej poruszać się po wyspie i odnawiać ją. Aplikacja Island Life 101 nie jest dla nas (łącznie się zalogowaliśmy) tysiące godzin z grą, piszemy przewodniki, znamy podstawy), ale jest to genialny sposób na ułatwienie nowym graczom bez czucia się przytłoczonym lub super z tyłu.

Zamierzam otworzyć nielegalną piwnicę z sosem pomidorowym, żeby podciąć Toma Nooka
Zamierzam otworzyć nielegalną piwnicę z sosem pomidorowym, żeby podciąć Toma Nooka (Zdjęcie: Życie Nintendo)

I to jest serce tej aktualizacji, naprawdę: to wszystko są małe kroki. Wskoczenie z powrotem na głęboką wodę jest przerażające zarówno dla nowych graczy, jak i dla powracających, którzy martwią się, że ich wyspy są zakurzone i smutne. Nie musisz od razu nurkować — w rzeczywistości najlepiej jest robić to powoli i cieszyć się nim jeden dzień po dniu, a Nintendo specjalnie podzieliło to w ten sposób, określając, ile czasu zajmuje obsadzenie kempingu Harv’s, a także jednodniowy limit na wycieczki łodzią Kapp’n i Gyroids. Wielu graczy będzie skakać między tą a nową płatną zawartością DLC, ale niektórzy pracownicy NL jeszcze nawet nie dotknęli Happy Home Paradise, mimo że mają do niej dostęp. W tej aktualizacji jest tak wiele do odkrycia i zabawy.

Jeśli jest jeden duży negatyw, to jest to, no cóż, trochę to odczuwam dziwne aby mieć roczne rzeczy wyrzucone na wyciągnięcie ręki, a gdy Nintendo odjechało, w zasadzie krzyczeli „nigdy więcej nas o nic nie proś” z całą „ostatnią darmową dużą aktualizacją treści”. Poprzednie „główne” aktualizacje dodały Redd i Leif, nurkowanie, wyspy marzeń i wydarzenia sezonowe, ale żadnego z nich nie było nigdzie Blisko tej wielkości. Trudno narzekać za dużo, bo lepiej późno niż wcale… ale mimo to trochę smutno jest wiedzieć, że to jest to.

Przynajmniej do następnego meczu. Miejmy nadzieję, że to nie za długo, co?


Daj nam znać, jak oceniasz tę bezpłatną aktualizację poniżej, i wypatruj naszej pełnej recenzji DLC Happy Home Paradise w odpowiednim czasie.

Mój werdykt podsumowany na jednym obrazie
Mój werdykt podsumowany na jednym obrazie (Zdjęcie: Życie Nintendo)





Source : https://www.nintendolife.com/features/our-verdict-on-animal-crossing-new-horizons-update-2-0-the-last-major-free-content