Niezwykła przygoda w świecie League of Legends
League of Legends to gra oparta na rywalizacji, która wymaga koncentracji, skupienia oraz znajomości bohaterów i mapy. Natomiast Bandle Tale: A League of Legends Story to radosna i satysfakcjonująca gra RPG o rzemiośle. Przedstawia Yordle’a, małą, włochatą wróżkę, która żyje w królestwie Bandle City. Impreza idzie nie tak, a sieć portali łącząca wyspy Bandle City rozpada się. Na szczęście bohater właśnie ukończył stuletnią praktykę, która daje mu możliwość magicznego łączenia portali – przy odrobinie praktyki, łokci i pozytywnych myśli.
Wciągająca i złożona przygoda
Bandle Tale jest bardziej treściwy niż jego odpowiedniki z katalogu Riot Forge, wydawcy gier z historii League of Legends, które mieliśmy do tej pory – The Mageseker, Ruined King, Song of Nunu i Convergence – ponieważ zajmuje co najmniej 40 godziny, aby go ukończyć. To także gra, która bardziej koncentruje się na podróży niż na celu. Gracz tworzy swojego spersonalizowanego Yordla, bierze udział w fatalnej imprezie i wyrusza, by ocalić swój dom dzięki mocy rzemiosła.
Gracz ma do dyspozycji kilka narzędzi, które mu w tym pomogą: praktyczny plecak, który po umieszczeniu zmienia się w kompletny dom, gadającą skarpetkę oraz magiczną księgę. Każde zadanie w Bandle Tale sprowadza się do tworzenia przedmiotów, wykonywania zadań, zdobywania odznak i odblokowywania nowych receptur rzemieślniczych. Historie często rozgrywają się w stylu starszej pani, która połknęła muchę; Postanowiłem wykonać pozornie błahe zadanie, takie jak odzyskanie domu z plecakiem, ale napotkałem nieoczekiwany problem – w tym przypadku gniazdo ślimaków-kotów, które nie chciały się ruszyć, dopóki nie znalazłem im nowego domu. Nie mogłem ich ruszyć, bo wszyscy wiedzą, że oznaczałoby to 800 lat nieszczęścia. Musiałem więc poszukać nowego miejsca, w którym koty-ślimaki mogłyby się osiedlić, a po drodze spotkałem kilka krabów, które toczyły spór małżeński. Wiesz, zupełnie normalne rzeczy dla Yordlesów.
Szalone i fascynujące środowiska
To zwariowane i dziwne uczucie jest obecne w całej grze i objawia się szczególnie w otoczeniu. Bandle City jest wygodne i przytulne, ale nie jest to szczególnie normalne. Ulice w Yarnville są zrobione z dzianinowych szali, które wiją się za każdym rogiem. Inne wyspy mają wkomponowane w krajobraz ogromne klepsydry lub geometrię w stylu Eschera, która nie ma sensu gołym okiem. Niektóre wyspy są miękkie i pastelowe, inne bogate w koralowe kolory, ale wszystkie są trochę dziwne.
To pasuje, ponieważ to tutaj żyją nieśmiertelni Yordlowie. Bycie nieśmiertelnym ma dziwny wpływ na psychikę Yordla – zobacz nikczemnego Veigara, który nieustannie naśmiewa się ze swoich niegodziwych planów, jako przykład tego, jak może się to objawiać – ale wielu sąsiadów, których spotkałem po drodze, było dziwnie zwyczajnych. To zabawny kontrast; miła starsza pani z sąsiedztwa nauczyła mnie uprawiać buraki i prawiła mi komplementy… Tak się złożyło, że te komplementy dotyczyły mojej nowej nogi z magicznego drutu, która podczas biegu generowała tęczowy ślad.
Gra umiejętnie łącząca rzemiosło i eksplorację
Aby rozwijać swoje umiejętności i odblokowywać nowe przepisy, musiałem wyruszyć w przygodę w świat. Czasami oznacza to, że musiałem rozwiązywać zadania, naprawiać mosty i otwierać nowe ścieżki w całym Bandle City. Innym razem musiałem ulepszyć swój dom, aby urządzić absolutnie szaloną imprezę taneczną z mnóstwem przekąsek dla moich gości. Wykonując zadania, wypełniam kule emocji widoczne w lewym górnym rogu ekranu. Kiedy już się zapełnią, zasypiam, a energia ta zamienia się w punkty umiejętności, które mogę wydać w drzewkach talentów rzemieślniczych. Aby odblokować drzewa muszę zdobyć odznaki w tej profesji.
Wszystko to tworzy pętlę rozgrywki bardzo podobną do gry takiej jak Stardew Valley, w której skupiam się zarówno na utrzymaniu własnego domu, jak i na przygodach, aby pomagać ludziom wokół mnie. Bandle Tale skupia się mniej na rolnictwie i poszukiwaniu zysków, a bardziej na eksploracji, pomaganiu postaciom na świecie w rozwiązywaniu ich problemów i gromadzeniu zapasów, aby mieć pewność, że oferuję tylko świeże i popularne uroczystości. Nie jest to akcja o dużej intensywności, ale o to właśnie chodzi.
Urocza i zabawna historia, która czyni grę uroczą
Pomimo tego, że akcja jest nieco powolna, bardzo pomaga to, że pisanie jest urocze i zabawne. Mimo że grozi nam upadek sieci portali, Yordlowie na ogół zachowują spokój w tej sytuacji. W pewnym momencie katastrofalnej imprezy kilku Yordli, którzy myślą, że utknęli na tej małej wyspie, postanawia rozpocząć planowanie nowych zawodów na tej odizolowanej wyspie, a jeden z nich deklaruje, że będzie dziennikarzem. To zabawny i czarujący moment, a Bandle Tale jest pełen tych absurdalnych drobnych interakcji, które wywołują u mnie uśmiech.
Bandle Tale to jedno z największych odejścia od serii League of Legends w dotychczasowej historii, ale jest to bardzo mile widziana odskocznia od poważniejszych gier, które mam na liście. Wymaga dość dużej inwestycji czasu – od 40 do 60 godzin – ale fajnie jest wędrować od celu do celu, robiąc przerwy na urządzanie niesamowitych imprez. Szkoda, że wraz z zakończeniem Riot Forge nie zobaczymy już tych eksperymentalnych tytułów. Chociaż League może wydawać się onieśmielająca, poczułem się w pełni mile widziany przez wygodną i szaloną naturę Bandle Tale.
Bandle Tale: A League of Legends Story ukaże się 19 lutego na PC i Nintendo Switch.
Źródło: www.bing.com




