Śmierć Jamesa McCaffreya, głosy Maxa Payne’a i Alana Wake’a 2

Nie żyje ikona branży gier wideo

Świat gier wideo pogrążony jest w żałobie po śmierci Jamesa McCaffreya, który zasłynął z użyczenia głosu Maxowi Payne’owi. Jego odejście w wieku 65 lat pozostawia pustkę w sercach fanów i współpracowników.

McCaffrey użyczył swojego głosu w kilku innych grach poza serią Max Payne. Powołał do życia Edwarda Carnby’ego w Alone in the Dark z 2008 roku, Zachariaha Trencha w Remedy’s Control, a ostatnio zagrał głos Alexa Caseya w Alan Wake 2.

Hołdy i wyrazy uznania

Wiadomość tę potwierdziła stacja TMZ, która wczoraj, 17 grudnia, ogłosiła śmierć McCaffreya po zdiagnozowaniu u niego szpiczaka mnogiego.

Komik i jego kolega Kevin Dillon złożyli dziś rano hołd McCaffreyowi na Instagramie. Remedy złożyło także hołd McCaffreyowi w mediach społecznościowych, dzieląc się poruszającymi wiadomościami na Twitterze.

Pozostaw trwałe dziedzictwo

Ale talent McCaffreya nie ograniczał się do jego pracy w świecie gier wideo. Zagrał także epizodyczną rolę w filmowej adaptacji Maxa Payne’a z 2008 roku i zagrał główne role w amerykańskich serialach Vipers i Rescue Me.

McCaffrey pozostawił żonę Rochelle Bostrom i córkę Tiernan, a także trwałe dziedzictwo w branży gier.

Źródło: www.eurogamer.net