Reżyser filmu „The Legend of Zelda” dzieli się swoimi ambicjami i wizją projektu
Reżyser Wes Ball wyraził swoje ambicje związane z nadchodzącym filmem Nintendo „The Legend of Zelda”, stwierdzając, że „bardzo chciałby zobaczyć aktorskiego Miyazakiego” – nawiązuje to do legendarnego reżysera Studio Ghibli, Hayao Miyazakiego, którego animowany film obejmuje „Spirited Away” , „Księżniczka Mononoke” i „Zamek na niebie”.
Ball, który wcześniej reżyserował trylogię „Labirynt”, a obecnie pracuje nad „Królem planety małp”, którego premiera ma nastąpić w przyszłym roku, został ogłoszony w zeszłym miesiącu reżyserem aktorskiego filmu „The Legend of Zelda”. w ramach oficjalnego ogłoszenia projektu.
Wizja reżysera na film
W rozmowie z Entertainment Weekly Ball podzielił się swoją wizją filmu Zelda, opisując go jako „niesamowity film przygodowo-fantastyczny, który nie przypomina Władcy Pierścieni, jest jedyny w swoim rodzaju”. Zawsze mówiłem, że bardzo chciałbym zobaczyć Miyazakiego na żywo. Zadziwienie i fantazja, jakie wnosi do rzeczy, bardzo chciałbym zobaczyć coś takiego.
Twórca Zeldy, Shigeru Miyamoto, kiedy ogłaszał projekt w zeszłym miesiącu, zauważył, że ukończenie adaptacji filmowej zajmie trochę czasu i może nastąpić jeszcze dalej, niż niektórzy sobie wyobrażali, przy czym Ball zauważył, że scenariusz nie został jeszcze nawet ukończony.
Proces produkcyjny
„Pracujemy nad scenariuszem i trudno powiedzieć, czy będzie to mój kolejny film, czy nie” – wyjaśnił. „Ale z pewnością plan jest taki, kiedy skończą się „Małpy”, zrobić sobie chwilę przerwy, a potem zagłębić się w temat [Zelda] i mam nadzieję dać fanom to, na co liczą, a także zaprosić nowych ludzi. Myślę, że pragnieniem Nintendo jest wprowadzenie ludzi do świata, który istnieje już od 40 lat. »
„To będzie niesamowite” – kontynuował Ball. „Całe moje życie prowadziło do tej chwili. Dorastałem z Zeldą i myślę, że to najważniejsza własność, czyli niewykorzystane IP, jeśli wolisz. Dlatego ciężko pracujemy, żeby coś zrobić. Nie próbujemy tego zrobić tylko dlatego, że możemy. Chcemy zrobić coś naprawdę wyjątkowego. »
Wyzwania, którym należy sprostać
Sam Miyamoto przyznał, że Nintendo stoi przed „niezwykle wysokim wyzwaniem, jakim jest wyprodukowanie filmu, który nie zawiedzie globalnej rzeszy fanów”, ujawniając, że prowadził już rozmowy z producentem filmu, Avi Aradem, przez dziesięć lat przed oficjalnym ogłoszeniem w zeszłym miesiącu stworzenia film, który nawiązałby do dziedzictwa serii gier wideo.
Ball nie jest pierwszą osobą, która marzy o „The Legend of Zelda” w obiektywie Miyazakiego; Krótko po ogłoszeniu projektu, gdy fani zastanawiali się, czy film animowany mógłby lepiej oddać atmosferę i ton gier, YouTuber RwanLink udostępnił materiał filmowy przedstawiający Belltown z gry „The Legend from Zelda: Ocarina of Time” w nowej wersji scenerii w studiu Film Ghibli.
Źródło: www.eurogamer.net





