Czy gra free-to-play naprawdę jest taka korzystna? Dowiedz się, dlaczego te gry wywołują tyle dyskusji.
Doświadczenia, a nie obowiązki
Czy gry free-to-play naprawdę są korzystne? To niezaprzeczalnie niesprawiedliwe z mojej strony, ale gdy tylko gra wideo okazuje się darmowa, moje zainteresowanie natychmiast wyparowuje. Gry darmowe nie muszą być złe; Świetne pomysły projektowe, wciągające historie i zabawne mechaniki można znaleźć w grach, w których nie ma opłaty wstępnej. Kiedy jednak cel gry zmienia się z pojedynczego doświadczenia na długoterminowe zobowiązanie, wszelkie emocje, jakie mogłem odczuwać, rozpadają się i znikają.
Wszystko to wynika z mojej chęci doznań, a nie zobowiązań.
Obowiązek długoterminowego zaangażowania
W modelach free-to-play sukces zależy od zaangażowania graczy. Im więcej gier gracz gra i im dłużej gra, tym większe jest prawdopodobieństwo, że wejdzie w interakcję z przedmiotami, na których można zarabiać. Najlepszym sposobem na zachęcenie do tego zaangażowania jest zachęcanie graczy do powrotu. Codzienne odblokowania i cele liczbowe powiązane z częstotliwością korzystania z określonych mechanik – to obowiązki bez mety. Kilka razy dałem się oszukać w grach mobilnych i internetowych, ale nie mam już cierpliwości, aby się angażować.
Gry wideo są środkiem wyrazu artystycznego. Moi ulubieńcy mają do powiedzenia w swoich historiach coś odkrywczego, zmuszają do ponownego rozważenia podstawowych mechanik w nowy sposób, rozśmieszają mnie i wyciągają własne wnioski. Nie chcę, żeby rozpraszały mnie cele spoza kanonu świata, w którym próbuję się zatracić.
Marketing gier
Złudzenie zostaje zniszczone, gdy stanę przed płatnymi skórkami lub że otrzymam siedem dodatkowych monet za logowanie przez 10 dni z rzędu. Nie mogę już oszukiwać mojego mózgu, by myślał, że istnieje w alternatywnej rzeczywistości, gdzie rzucanie dwunożnymi roślinami w potwora oznacza, że mogę wsiąść do statku kosmicznego i wrócić do domu. Teraz zajmuję się handlem.
Nie winię programistów za podążanie za tym modelem; może być niezwykle opłacalne, jeśli odniesie sukces i zapewnić długoterminową dobrą kondycję firmy i jej pracowników. Rozumiem także atrakcyjność gier darmowych. Jest to sposób na dostęp do społeczności społecznościowej i nic nie zachęca znajomych do wypróbowania gry wieloosobowej bardziej niż obietnica, że nie będą musieli płacić ani grosza, aby przynajmniej spróbować.
Nie chcąc zobowiązań
Ze swojej strony nie chcę lektury obowiązkowej. Nie chcę mieć poczucia, że tracę tymczasowe wydarzenia i licencjonowane skórki postaci tylko dlatego, że grałem w inną grę wideo. Nie chcę angażować się w nic, co wymagałoby ode mnie pamiętania o grze. Tak kiedyś działała telewizja i nie bez powodu już prawie wycofuje się z niej. W czasie, który przeznaczam na rozrywkę i gry wideo, chcę mieć doświadczenia tworzone przez twórców z konkretnymi pomysłami i zakończeniem.
Źródło: www.gameinformer.com





