Nadchodząca gra wideo The Day Before nadal budzi wiele pytań i kontrowersji. Chociaż nie wydaje się, aby był to vaporware na tym samym poziomie, co gra „Abandoned” firmy Blue Box (która nie istnieje), rodzi to pewne pytania. Grywalna wersja gry planowana jest na grudzień, po ponownym opóźnieniu.
Oskarżenia o plagiat
To nie pierwszy raz, kiedy grze zarzuca się, że czerpie inspirację z innych postapokaliptycznych gier, takich jak The Division. I nie jest to pierwszy taki przypadek w nowym zwiastunie gry, co widać na poniższym porównaniu.
Niepokojące podobieństwa
Tym razem problemem nie jest tylko oprawa wizualna (choć niektórzy twierdzą, że pojawiają się w niej elementy rodem z The Division czy Dying Light), ale także dźwięk. Na filmie wyraźnie słyszymy (prawdopodobnie dzięki sztucznej inteligencji) linie dialogowe, które brzmią niesamowicie podobnie do tych z gier z otwartym światem, takich jak GTA 5, Red Dead Redemption 2 i Cyberpunk 2077.
Mógłbym dać The Day Before na korzyść, gdyby a) gra nie była już w przeszłości oskarżana o plagiat oraz b) gdyby była to tylko jedna linijka dialogu, a nie pół tuzina zdarzeń w jednym zwiastunie.
Mieszanka elementów z różnych gier
Od razu widać, że The Day Before to prawdziwa gra, a nie Abandoned, które przez rok pokazywało nam obrazy korytarzy, nie zdradzając niczego więcej. Wydaje się jednak oczywiste, że gra ta nie jest jedynie połączeniem gier z tego samego gatunku, ale także pozwala sobie na zapożyczanie elementów bezpośrednio z innych gier. Przynajmniej ze względów marketingowych.
Wyobrażam sobie, że po wydaniu gry gracze będą odkrywać coraz więcej elementów lub zasobów pochodzących z innych źródeł. Z pewnością w wielu przypadkach wykorzystanie elementów z innych gier jest dopuszczalne, ale istnieje granica, którą The Day Before zdaje się przekraczać, zapożyczając nie tylko elementy, ale także oprawę wizualną i dialogi promocyjne z gier AAA, które stara się naśladować.
Trudno nie zachować ostrożności wobec tej gry, która początkowo zwróciła na siebie uwagę jako ambitny projekt małego studia, ale której droga do wydania stała się dziwna. Trudno więc sobie wyobrazić, że gra będzie znaczącym produktem końcowym. Jestem jednak ciekaw, jak to wszystko się potoczy.
Skontaktowałem się z firmą Fntastic, aby uzyskać opinię dotyczącą problemu ze zwiastunem i zaktualizuję ten artykuł, jeśli otrzymam odpowiedź.
Dołącz do mnie na Twitterze, Threads, YouTube i Instagramie.
Odkryj także moje powieści science fiction, serię Herokiller i trylogię Zrodzony na Ziemi.
Źródło: www.bing.com



