Recenzja epickiej pieśni Nunu: najlepsza ewolucja w League of Legends!

Pieśń Nunu: Historia League of Legends

Song of Nunu to najlepsza jak dotąd gra Riot Forge, kładąca nacisk na różnorodność rozgrywki i emocjonalną narrację na temat radzenia sobie ze smutkiem.

Mocne strony

Świetna i pełna emocji opowieść

Pełna różnorodności rozgrywki

Przyjazne dzieciom wprowadzenie do Runeterry

Słabe punkty

Natychmiast frustrujące sekcje

Sporadyczne problemy z wydajnością

Gry dla pojedynczego gracza, w których gracze technicznie kontrolują dwie postacie jednocześnie, zawsze mi się podobały, od Brothers: A Tale of Two Sons, przez Astral Chain, po Soulstice. Dlatego też byłem podekscytowany, gdy dowiedziałem się, że Riot Forge, które tworzy spin-offy League of Legends skupiające się na trybie dla jednego gracza i narracji, współpracowało z programistami RiME nad stworzeniem Song of Nunu: A League of Legends Story. Ta kinowa platformówka z łamigłówkami 3D przedstawia dwóch stosunkowo mało znanych bohaterów League of Legends: Yotai o imieniu Nunu i jego przyjaciela Yeti, Willumpa.

Przedsięwzięcie wydawało się jeszcze bardziej obiecujące, gdy stało się jasne, że jest następcą najlepszych tytułów Tequila Works, RiME i Gylt. Rezultatem jest najlepszy jak dotąd tytuł Riot Forge. Chociaż ciągła różnorodność Pieśni Nunu oznaczała, że ​​czasami natrafiałem na część, która podobała mi się mniej, szybkie tempo przygody, kreatywność, wciągająca historia i przystępny aspekt świata Runeterry sprawiają, że jest to świetne wprowadzenie dla wszystkich grup wiekowych oraz rozszerzenie do świata League of Legends.

Song of Nunu: A League of Legends Story podąża za Nunu i Willumpem podczas ich wyprawy mającej na celu odnalezienie matki Nunu, od której został oddzielony, gdy jego karawana Yotai została zaatakowana, a także dowiedzenia się więcej o magicznym artefakcie zwanym Sercem Błękitu. Duet eksploruje lodowy region Runeterry, Freljord, i spotyka innych bohaterów League of Legends, takich jak Braum, Orrn i Lissandra, w przygodzie, która skupia się na narracji, opowiadając jednocześnie historię o odnalezionej rodzinie i tym, jak Ludzie w każdym wieku radzą sobie ze smutkiem. Po stracie zwierzaka na początku tego roku te tematy zapadły mi w pamięć.

Już wcześniej pochwaliłem Riot Forge za świeże spojrzenie na konkretne postacie i części świata League of Legends, których nie da się eksplorować w popularnej grze MOBA. Wydawnictwo nadal wydaje owoce dzięki Song of Nunu, która rozwija odrębny zakątek Runeterry poprzez wciągającą przygodę. Może to być także najbardziej przystępna gra League of Legends dla wszystkich grup wiekowych, jak dotąd. Ta historia z pewnością ma kilka mrocznych i pełnych emocji momentów, które dotykają śmierci i żalu. Równoważy te ciężkie tematy z lekkością odpowiednią dla rodzinnej widowni, tworząc zabawną przygodę fantasy w stylu filmów Disneya, takich jak Brat Niedźwiedź czy Naprzód.

Jeśli jesteś rodzicem, który kocha League of Legends, ale nie chcesz narażać swojego dziecka na działanie toksycznego jadu, który może towarzyszyć tej grze online, Song of Nunu oferuje przyjazny dzieciom sposób dzielenia się z nimi swoją miłością do Runeterry. A jeśli są zainteresowani światem, Pieśń Nunu oferuje przystępny słownictwo pisemne, które rozwija się w trakcie przygody i czyni z nich ekspertów w tej części Runeterry. Zanim zagrałem w Song of Nunu, niewiele wiedziałem o Nunu i Willumpie, ale teraz należą oni do moich ulubionych bohaterów League of Legends, obok Jinx i Sylasa.

Tequila Works stworzyła liniową platformówkę 3D opartą na przygodach i łamigłówkach, w stylu gier fabularnych z tego gatunku, takich jak własne RiME. Nie jest to skomplikowana przygoda skupiona na ruchu, jak Super Mario Odyssey, ponieważ Nunu i Willump są dość trudni do kontrolowania i tracą impet po skoku. Zamiast tego przechodzi od jednego pomysłu do drugiego w oparciu o to, co najlepiej wzmacnia ton lub historię tej części gry.

W jednej chwili wspinałem się po półkach w stylu Uncharted, a w następnej puszczałem piosenkę na flecie Svellsongur Nunu, aby poruszyć duże stworzenie, albo zamrażałem wodę mocami Willumpa, by stworzyć ścieżkę, albo zjeżdżałem po lodowatym torze na plecach Willumpa albo bawiłem się bitwą na śnieżki pomiędzy Nunu i Willumpem. Song of Nunu kładzie nacisk na różnorodność, utrzymując przygodę zwięzłą i niezmiennie świeżą. Ukończenie Pieśni Nunu zajęło mi około sześciu godzin, ale każda chwila sprawiała wrażenie wykonanej ręcznie.

Takie podejście oznacza również, że jeśli dany styl gry nie będzie odpowiadał graczowi, niektóre elementy gry będą odbierane jako porażka. Przydarzyło mi się to podczas ukrywania się na końcu gry, która natychmiast zabrała mnie z powrotem do punktu kontrolnego, jeśli Nunu został złapany. Na szczęście, ponieważ była to tylko niewielka część przygody, mogłem szybko zająć się czymś innym, co mi się podobało, ponieważ gra dynamicznie przechodziła od pomysłu do pomysłu.

Technicznie rzecz biorąc, Song of Nunu zawiera dwie grywalne postacie, ale Nunu jest głównym bohaterem i dowodzi Willumpem podczas niektórych łamigłówek i okazjonalnych starć w kombinacji. W niektórych przypadkach Nunu zejdzie z grzbietu Willumpa i będzie musiał samodzielnie się wspinać i rozwiązywać zagadki w określonych segmentach. W takich sytuacjach Willump zachowuje wszystkie umiejętności, jakie miałby gracz sterując nim, takie jak zamrażanie wody czy wspinanie się po określonych ścianach.

Tequila Works opanowała subtelne wybory projektowe, które mogą ulepszyć narrację…

To sprawia, że ​​Willump czuje się jak żywy towarzysz i pozwala Tequila Works wprowadzać mechaniki, zlecając Willumpowi wykonanie ich jako pierwszego lub wskazując graczom właściwy kierunek podczas układania łamigłówki. Momenty rozstania obu bohaterów stają się przez to jeszcze bardziej napięte. To odświeżająco prosty sposób, w jaki Song of Nunu radzi sobie z dwójką głównych bohaterów w przygodzie dla jednego gracza, i wzmacnia braterską więź między Nunu i Willumpem w sercu historii.

Tequila Works opanowała subtelne wybory projektowe, które mogą wzbogacić narrację, takie jak staranne kadrowanie kamery w określonych fragmentach rozgrywki w celu uzyskania efektu emocjonalnego lub zapewnienie braku przerw między scenami, chyba że jest to emocjonalnie konieczne dla historii. To, wraz z dynamicznym przepływem rozgrywki pomiędzy samym Nunu a Nunu na Willumpie, sprawia, że ​​Song of Nunu sprawia wrażenie naturalistycznej przygody, która jeszcze bardziej zanurza mnie w jej świecie. Wersja gry na PC nadal wyglądała ostro i poprawiła swój dynamiczny wygląd, chociaż liczba klatek na sekundę była czasami niestabilna i wytrącała mnie z równowagi w niektórych momentach.

Pod koniec historii Nunu ze smutku staje się bohaterem godnym miana mistrza League of Legends. Zakończenie tego emocjonalnego łuku poruszyło moje serce. Song of Nunu nie jest najbardziej złożoną platformówką z łamigłówkami i czasami jest pełna frustracji. Jednak wszystko, co robi, służy fascynującej narracji, która jest dodatkowo wzmocniona dzięki unikalnej dwustronnej rozgrywce. Gry Riot Forge z biegiem czasu stawały się coraz gorsze, więc polecam wypróbować Song of Nunu i zwracać uwagę na przyszłe gry, takie jak Bandle Tale, nawet jeśli nie interesuje Cię League of Legends.

Źródło: www.bing.com