Czy Netflix wypuści własną grę Grand Theft Auto? Przynajmniej tak sugeruje raport „Wall Street Journal”. Z raportu wynika, że Netflix prowadzi rozmowy z Take-Two Interactive, wydawcą Grand Theft Auto, w sprawie licencji i wydania gry z tej serii w serwisie Netflix Games. Na razie nie wiadomo, jaki typ gry miałby być tworzony ani przez kogo.
Grand Theft Auto na Netfliksie może być grą mobilną
Obecnie jedynym sposobem grania w gry Netflix jest aplikacja mobilna. Dlatego jest wysoce prawdopodobne, że każdy spin-off Grand Theft Auto, który trafi na Netflix, będzie grą mobilną. Netflix ma jednak nadzieję, że w przyszłości jego biblioteka gier będzie dostępna do przesyłania strumieniowego na telewizorze lub komputerze.
Netflix wydał już około 1 miliarda dolarów na branżę gier wideo i planuje zatrudnić więcej kadry kierowniczej w tym sektorze. Nie jest jednak jeszcze jasne, czy ta inwestycja się opłaci. Gry objęte są abonamentem Netflixa, więc czy przełoży się to na liczbę abonentów, będziemy musieli poczekać na wyniki finansowe firmy.
Na razie gry Netflixa nie są szczególnie atrakcyjne dla obecnych abonentów. Od 20 września gry te pobrano łącznie 70,5 miliona razy. To może wydawać się dużo, ale jest dalekie od imponujących liczb największych gier mobilnych na świecie. Na przykład Honkai: Star Rail przekroczyła granicę 20 milionów pobrań w dniu swojej premiery na początku tego roku. Ponadto szacuje się, że mniej niż 1% abonentów serwisu Netflix codziennie gra w jego gry, prawdopodobnie dlatego, że wiele z tych gier jest dostępnych gdzie indziej.
Netflix już na początku tego roku ogłosił chęć wejścia na branżę gier wideo. Może się jednak zdarzyć, że pojawienie się nowej części Grand Theft Auto w innym miejscu przyćmi wysiłki Netflixa i sprawi, że jego gra będzie mniej atrakcyjna dla graczy.
Źródło: www.bing.com





