Ekskluzywny wywiad: Yaya Han opowiada o swoich praktykach biznesowych i udziela rad społeczności cosplayowej w tym wywiadzie z DragonCon 2023. W tym roku uczestniczyłam w DragonCon i miałam okazję rozmawiać z wpływowymi głosami ze społeczności cosplayowej. Chcieliśmy głębiej zagłębić się w poważne rozmowy na temat sztuki i branży i byliśmy podekscytowani możliwością przeprowadzenia wywiadu z Yaya Han. Od dziesięcioleci z entuzjazmem śledzę twórczość Yayi Han i zawsze uważałem ją za źródło inspiracji. Yaya Han jest świetną bizneswoman, a także niesamowitą artystką. Jej inwestycja czasu i energii w cosplay opłaciła się licznymi partnerstwami branżowymi, występami w telewizji, książkami oraz ciągłą serią wydarzeń i występów. Rzadko zdarza się okazja przeprowadzić wywiad z czołowym artystą, DragonCon 2023 był prezentem! Niedawno opublikowaliśmy pierwszy i drugi artykuł z tej serii i nadal przedstawiamy jego prace. Usiedliśmy więc z Yaya Han, aby omówić branżę cosplay. Yaya Han dała nam 20 minut na DragonCon 2023. Przez cały wywiad Yaya była uprzejma, elokwentna i przemyślana w każdej swojej odpowiedzi. Zaciekle pragnęła chronić innych artystów. Utorowała drogę przyszłym cosplayerom do łatwiejszego zarządzania tymi współpracami i wydarzeniami. Yaya Han naprawdę pokazuje, że rozwój społeczności jest w centrum jej wizji, nieustannie walcząc o wyższe standardy i lepsze leczenie. Dlatego nazywamy ją Królową Cosplayerów. Oto, co miała do powiedzenia na ten temat. Yaya Han, jak decydujesz, z którymi firmami nawiązać współpracę, a które odrzucić? „Dzięki różnym współpracom nauczyłem się, że jeśli nie jest to właściwość i postać, którymi jestem szczególnie zainteresowany i jeśli już nie chcę zrobić cosplayu tej postaci, nie ma powodu, żebym to robił. Robiłam kostiumy, do których osobiście nie byłam przywiązana, i robiłam to tylko dlatego, że zaproponowano mi pieniądze. Myślałem, że to są możliwości. Ale po zakończeniu współpracy tak naprawdę nie zrobiłem nic z kostiumem. A ja na to: „Nie mam ochoty na ponowne odgrywanie tej postaci”. » A robienie kostiumu nie sprawiało mi zbytniej przyjemności, bo robiąc coś dla firmy lub wydawcy gier wideo, podlegasz umowie o zachowaniu poufności. Musisz pracować, nie dzieląc się swoimi postępami. Nie możesz mówić ludziom, nad czym pracujesz. Technicznie rzecz biorąc, nie możesz nawet pokazać postępów swoim znajomym. Dla mnie cosplay to taka aktywność społeczna. Jeśli nie mogę podzielić się tym, nad czym pracuję ani uzyskać opinii, oznacza to, że po prostu samotnie majstruję w dziurze prywatności. To naprawdę bardzo samotne. Więc jestem skłonny to zrobić tylko wtedy, gdy jest to postać, na której naprawdę mi zależy. Nie przyjmuję już tych prac. » Opowiedz nam więcej o swojej współpracy z firmą Capcom przy tworzeniu postaci Chun Li w Mortal Kombat VI! „To projekt, który naprawdę Cię motywuje. Dla tych z nas, którzy są fanami postaci w cosplayach, jest to ostateczna forma potwierdzenia. Kiedy firma nas rozpoznaje i chce, żebyśmy wcielili się w tę postać, jest to szczyt osiągnięć cosplayerów. Chcesz po prostu stać się postacią, a teraz masz szansę. Zapisz się do naszego newslettera ! Otrzymuj wiadomości o grach planszowych, RPG i popkulturze prosto do swojej skrzynki odbiorczej. Społeczeństwo mówi: ty, ty jesteś teraz tą postacią. I to jest naprawdę fajne. Jednocześnie wielu cosplayerów ciężko pracuje, za prawdopodobnie niewystarczające pieniądze, aby spełnić te wymarzone projekty. Zatem zawsze jest yin i yang. Każde nowe rozwiązanie ma zawsze pozytywny aspekt, ale także pewne negatywne aspekty. Myślę, że potrzebujemy więcej czasu. Potrzebujemy, aby cosplayerzy powoli znajdowali to, czego potrzebują do współpracy z tymi firmami. W miarę jak coraz więcej cosplayerów zacznie współpracować z markami przy tworzeniu produktów, pojawi się więcej początkowych wyzwań. Miejmy także nadzieję na wspaniałe osiągnięcia. » Jaki wpływ miała pandemia na społeczność cosplayową? O twojej kulturze? „Myślę, że zawsze możemy się ulepszyć jako społeczność. Myślę, że w ciągu ostatnich kilku lat naprawdę się poprawiliśmy. Pandemia stała się także katalizatorem wzrostu świadomości problemów rasizmu i mikroagresji wobec różnych grup. To, co dla mnie zrobiła, sprawiło, że zapragnąłem odzyskać moje azjatyckie dziedzictwo. » Opowiedz nam więcej o swoim pochodzeniu kulturowym? „Ponieważ dorastałem w Niemczech, czasami jestem trochę zagubiony, ponieważ moja osobowość ukształtowała się w Niemczech. Przez długi czas właściwie dystansowałem się od mojego azjatyckiego dziedzictwa i po prostu postrzegałem siebie jako, no wiesz, tak, jestem Niemcem. Dlatego zawsze dużo się komunikuję i zawsze przychodzę na czas, a nawet wcześniej. I żartuję z tego. Ale podczas pandemii, kiedy miały miejsce te wszystkie antyazjatyckie akty nienawiści, naprawdę zapragnąłem lepiej dostosować się do mojego chińskiego dziedzictwa. Zacząłem więc ubierać się jak Hanfu. Zacząłem robić kostiumy z chińskich powieści i Donghua. Zrobiłem nawet wzór Hanfu u McCalla. Bo chcę być dumna z tego, że pochodzę z kraju, który ma 5000 lat. » Co możesz powiedzieć o bigoterii i negatywnym nastawieniu w społeczności? „Ogólnie rzecz biorąc, myślę, że społeczność powinna być bardziej czujna w przypadku wszelkiego rodzaju bigoterii, która ma miejsce. Mimo że kraj ma obecnie wiele problemów, kultura i dziedzictwo są bardzo cenne. Ludzie mogą mnie postrzegać w określony sposób, ponieważ jestem Azjatką. Są wobec mnie mikroagresje. Mam nadzieję, że inni cosplayerzy, kolorowi cosplayerzy, czarni cosplayerzy, brązowi cosplayerzy… że będą mogli być dumni ze swojego pochodzenia i swojej wyjątkowości. » Jakie masz rady dotyczące podnoszenia świadomości na temat granic kulturowych? „Należy do tego podchodzić ostrożnie. Nie można po prostu zwalniać ludzi tylko dlatego, że powiedzieli coś złego, bo tak naprawdę mogą nie wiedzieć, że było to złe. W mojej książce mam cały rozdział poświęcony rasizmowi i czarnej twarzy, w którym mówię o tym, dlaczego ludzie mogą to robić. Nie tylko po to, by powiedzieć: „To jest złe, nie powinieneś tego robić”. Chciałem wyjaśnić, dlaczego ktoś może zdecydować się na taki krok, aby uczcić jakąś postać. Mam nadzieję, że poprzez edukację, rozmawiając ze sobą dyplomatycznie i cierpliwie, możemy po prostu więcej edukować ludzi i dojść do punktu, w którym panuje powszechne zrozumienie. Niech każdy poczuje się bardziej komfortowo, robiąc cosplay tak, jak chce. Myślę, że jest to ciągły problem. I co jakiś czas powstrzymuje nas coś, co dzieje się ponownie. Ktoś robi coś w Europie Wschodniej lub Azji, ponieważ ma po prostu inne kulturowe rozumienie rzeczy. Mówimy po prostu: OK, w porządku, porozmawiajmy o tym jeszcze raz, ale bądźmy wobec siebie cierpliwi. » Ostatnie przemyślenia na temat wspierania wzrostu i różnorodności? To wszystko jest częścią naszej społeczności. Myślę, że napisałam w swojej książce, że pomimo wszystkich problemów, jakie występują w cosplayu, nadal warto to robić. Jest tak wiele…
Źródło: www.bing.com

