Odliczanie do zjazdu, najtrudniejszego etapu w grze Super Mario Bros. Wonder, sprawi, że stracisz rozum dzięki platformom, które znikają pod twoimi stopami. W tym świecie 2, Fluff-Puff Peaks, wszystko opiera się na windach Countdown, specjalnych platformach, które wyświetlają liczbę i są puste za każdym razem, gdy na nie wjeżdżasz. Gdy licznik osiągnie zero, uważaj na upadek!
Platformy, które przyprawiają o zawrót głowy
Głównym wyzwaniem tego poziomu są windy odliczające. Za każdym razem, gdy na nim wylądujesz, odliczanie maleje. Dlatego ważne jest, aby ostrożnie zarządzać swoimi działaniami, aby uniknąć upadku. Ale bądź ostrożny, jeśli opuścisz platformę na krótki czas, konto zostanie przeładowane. W trybie kooperacji trudność wzrasta dziesięciokrotnie wraz z pojawieniem się nowych postaci, które również lądują na platformach.
Bezlitosny poziom
A to nie koniec trudności. Druga połowa poziomu wprowadza chaos wraz z postacią Lakitu, która rzuca Spinysami. Aby przejść ten poziom najlepiej posiadać super moc, która pozwoli Ci pozbyć się tych wrogów. W przeciwnym razie możesz także spróbować ich wyeliminować, zanim dotrą na platformę. Moją ulubioną taktyką było wyeliminowanie Lakitu, gdy tylko napotkam wyższą platformę, i wykorzystanie jego chmury do unoszenia się nad innymi platformami tak długo, jak to możliwe.
Nieoczekiwani wrogowie
Ale windy Countdown to nie jedyne przeszkody na tym poziomie. Rośliny Melon Piranha, specjalna odmiana kultowych wrogów Mario, wypluwają nasiona czarnego melona, które popychają cię w niepożądane strony. Udało mi się jednak wykorzystać te nasiona, aby osiągnąć nowy poziom, odbijając się od nich, a także od powietrznych wrogów.
Rozczarowujący efekt cudu
Po przejściu przez najtrudniejszy poziom mojej sesji grania, pokładałem duże nadzieje w Wonder Effect, ale okazało się to zaskakująco proste. Zamiast imponującej transformacji lub niezwykłego wyzwania, Mario zostaje przeniesiony do nowego obszaru, gdzie musi swobodnie spaść, aby znaleźć Cudowne Nasienie. Gdy upadniesz, gwiazdy spadną obok ciebie i sprawią, że będziesz niepokonany w walce z wrogami takimi jak Smogriny. Jest licznik czasu, ale za każdym razem, gdy grałem na tym poziomie, nigdy nie czułem, że kończy mi się czas.
Mimo że Countdown to Drop Down to najtrudniejszy poziom, w jaki grałem, nie nazwałbym go zbyt trudnym. Gry 2D Mario zwykle charakteryzują się stopniowanym poziomem trudności, a ten poziom występuje tylko w drugim świecie. Mam nadzieję, że kilka kolejnych poziomów naprawdę wystawi na próbę moje umiejętności jako gracza, który gra w platformówki Mario, odkąd zaczął grać na NES-ie w latach 90-tych.

Źródło: www.gameinformer.com





