Payday 3 rewolucjonizuje gry typu napady dla wielu graczy, przewyższając GTA Online

Dzień wypłaty 3: Powrót po nowy napad, warty objazdu

Zrób bank

Od premiery w 2013 roku Payday 2 przeszedł imponującą ewolucję. Dwie generacje konsol, ponad 30 DLC, w tym współpraca z Hotline Miami, nic dziwnego, że fani z niecierpliwością czekają na trzecią część, Payday 3. Jednak wraz z dominacją GTA Online w wirtualnym świecie napadów było jasne, że wymyślenie się na nowo dla epoki nowożytnej nie byłoby łatwe. A przynajmniej tak myślałem. Po spędzeniu kilku godzin na zagłębianiu się w kryminalny chaos Payday 3 w ciągu ostatnich kilku dni, okazuje się, że jedyne, co musiały zrobić Starbreeze Studios i Overkill Software, to sprawić, by gra wyglądała lepiej wizualnie i dała nam więcej tego samego. Nasza recenzja Payday 3 słusznie ubolewa nad tym faktem, sugerując, że gra „trochę za bardzo opiera się na znajomości, aby zadowolić fanów”, ale jeśli napady na banki wysokiego ryzyka działają, po co zmieniać skuteczną formułę?

Zrób bank

Różnice czasowe pomiędzy grami z serii często nie są znaczące, poza wywieraniem niepotrzebnej presji na twórców. Jednak różnica między Payday 2, jego reedycją nowej generacji w 2015 r. i trzecim głównym dziełem w 2023 r. jest ważna na drodze do Payday 3. Po debiucie na PS3 i Xbox 360 w sierpniu 2013 r. gęś znosząca jaja Overkill gold pojawiło się na konsolach PS4 i Xbox One dwa lata później w postaci ostatecznej wersji „Crimewave Edition”, zawierającej ponad 30 DLC i ulepszenia wizualne, takie jak lepsza liczba klatek na sekundę i lepszej jakości tekstury. Nazywanie tej wersji Payday 2 kwintesencją i najbardziej przystępnego symulatora napadów nie było przesadą, zwłaszcza że w 2018 roku wydano także wersję na Switcha. Tymczasem GTA Online wpadło na inny pomysł. Aktualizacja Heists, wydana w marcu 2015 r., zapoczątkowała nowy gatunek gier wieloosobowych. Niecały rok wcześniej Rockstar oficjalnie ogłosił wydanie DLC dla pojedynczego gracza do GTA 5 (co do dziś jest przedmiotem dyskusji), a mimo to niespotykana dotąd popularność The Fleeca Job, The Prison Break, The Humane Labs Raid, Series A Funding i Pacific Standard całkowicie zmieniły trajektorię GTA Online. Osiem lat później najlepsze wielopoziomowe napady w trybie współpracy mają miejsce w Los Santos i hrabstwie Blaine, a aktualizacje takie jak Skok na koniec świata, Atak na wyspę Cayo Perico i Diamentowe kasyno potwierdzają pozycję GTA Online jako mistrza wysokiej klasy gier. ryzykuj napady wideo.

Zrób bank

Jako zwykły gracz Payday 2, weteran napadów na GTA Online i dziesięcioletni kelner Payday 3, nie byłem pewien, jak poradzi sobie w 2023 roku. Payday to w zasadzie strzelanka ekstrakcyjna, biorąc pod uwagę liczbę podobnych gier wydany w ostatnich latach, byłem sceptyczny. Jednak w przeciwieństwie do gier takich jak Evolve, Elite: Dangerous Arena, Back 4 Blood, Lawbreakers, Rainbow Six: Extraction, Battleborn, Crucible, a nawet tryb Hazard Zone w Battlefield 2042, to właśnie to oddanie obsłudze fanów sprawia, że ​​Payday 3 wyróżnia się na tle innych. Ja. Wygląda świetnie i co najważniejsze, dobrze gra, co w 2023 roku jest niemałym osiągnięciem przy dużej przepaści pomiędzy głównymi grami.

Grałem już w Payday 3 z grupą przypadkowych graczy, zespołem pełnym botów i kilkoma przyjaciółmi. Podobnie jak w Payday 2, gra sprawia mi najwięcej frajdy w gronie znajomych. Wystąpiły problemy z serwerem, które wpłynęły na odbiór gry na PC za pośrednictwem Steam – w chwili pisania tego tekstu jej średnia ocena „Przeważnie negatywna” dotyczyła wyłącznie problemów z połączeniem – ale gromadzenie znajomych jest proste, niezależnie od tego, czy są to identyczne konsole, czy możliwości gry pomiędzy różnymi platformami. Podczas jednego szczególnie pamiętnego napadu udało mi się z przyjaciółmi wkraść do ekskluzywnego sklepu jubilerskiego w centrum miasta, przechodząc alejką, znajdując kod QR i wyłamując bezpieczne drzwi. Będąc w środku, wyłączyliśmy kamery monitorujące, zneutralizowaliśmy strażników, ukryliśmy ich ciała, zhakowaliśmy systemy bezpieczeństwa, odizolowaliśmy systemy alarmowe, ukradliśmy mnóstwo biżuterii, słabo się spisali ukrywając zwłoki, zwróciliśmy na siebie uwagę, skonfrontowaliśmy się z hordą policji i uciekł helikopterem pośrodku jednej z najbardziej ruchliwych arterii Nowego Jorku. I chociaż ta sytuacja przypominała usuniętą scenę z thrillera kryminalnego Michaela Manna Heat (nawiasem mówiąc, większość twoich pierwszych wypraw tak będzie), to spokojne momenty w Payday 3 sprawiły mi najwięcej przyjemności. Kiedy włączą się alarmy, ludzie zaczną krzyczeć, a policja otoczy cię jak pająk muchę, masz tylko jedno wyjście: uciekać i strzelać. Jasne, możesz ukryć się i ukryć w drodze do punktu ucieczki, zbierając jak najwięcej łupów, ale wynik jest taki sam. Albo przetrwasz i będziesz prosperować, albo umrzesz i zaczniesz od nowa.

Zanim wszystko zrobi się chaotyczne, Payday 3 wygląda jak Hitman. Przypomina Metal Gear Solid 5 lub drugą część Dishonored, tyle że bez tej magii. Nie brakuje też pierwszorzędnych elementów skradanki, niczym w The Last of Us 2, a gadżety ułatwiające postępy przywołują na myśl przygody Sama Fischera ze Splinter Cell. Oczywiście GTA Online jest również oczywistym źródłem inspiracji, ale częściowo dzieje się tak dlatego, że samo GTA Online wiele lat temu uczyło się na przykładach Starbreeze i Overkill. W kontekście Payday 3 ekscytacja związana z węszeniem po placówkach, w których absolutnie nie ma miejsca na komunikację głosową z członkami załogi, jest po prostu niesamowita. Umieszczanie w grze znaczników wskazujących interesujące miejsca jest ekscytujące, a przyłapanie się na tym, że w prawdziwym życiu mówisz przyciszonym głosem, jest przezabawne, tak jakby menedżer wirtualnego banku przed tobą rozumiał, że masz zamiar powalić Paul, ochroniarz na parkingu. Ona jeszcze o tym nie wie i zrobisz wszystko, co w Twojej mocy, aby tak pozostało jak najdłużej. A jeśli seria Payday nauczyła nas czegoś jeszcze, to tego, że dobre rzeczy przytrafiają się tym, którzy czekają.

Aby uzyskać jeszcze więcej emocji, sprawdź najlepsze gry akcji, które robią hałas.

Źródło: www.bing.com