Streamer potępia „podwójne standardy” Activision po tym, jak nie został zaproszony na wydarzenie MW3.

Słynna streamerka Warzone, Nadia, niedawno skrytykowała Activision za to, co uważa za „podwójne standardy”. Tak naprawdę twórca zawartości nie został zaproszony na nadchodzące wydarzenie MW3 CoD.

W usuniętym już tweecie Nadia tak powiedziała na temat trwającego problemu z Activision: „Call of Duty nie zaprosiło mnie do CoD Next ze względu na moje zdjęcia w bikini (nigdy nie publikowałam nagich zdjęć), ale nadal zaprasza twórcy treści, którzy publikują takie zdjęcia”, nawiązując do kilku podobnych zdjęć innych znanych twórców treści, takich jak Tfue, Swagg i Aydan. A kiedy kilka tygodni temu wspomniałam o tych podwójnych standardach, odrzucili to i skłamali” – kontynuowała.

Podwójne standardy i brak słuchania

Następnie Nadia odniosła się szerzej do kontrowersji podczas niedawnej transmisji, mówiąc, że kolejnym powodem, dla którego nie została zaproszona, była krytyka i komentarze, które poczyniła podczas poprzedniego wydarzenia. „Później poprosili o opinie. Prosili o pytania, prosili także o uwagi. To tak jakby [Activision] Nawet nie chciałam słyszeć negatywnej krytyki, a mimo to nie powiedziałam tego w arogancki sposób” – dodała.

Następnie wskazała, że ​​inna streamerka miała podobne doświadczenia ze względu na komentarze, które umieściła w mediach społecznościowych. „Nawet FaZe Kalei mówiła o tym wcześniej, kiedy została zbojkotowana za gówna, które publikuje na Twitterze” – powiedziała Nadia. „Ale przecież na zdjęciu profilowym Raven masz zdjęcie czyjegoś tyłka. »

„To nie jest coś nowego. To coś, co dzieje się od dawna” – dodała, odnosząc się do podwójnych standardów, z którymi często spotykają się twórczynie treści CoD. W chwili pisania tego tekstu nie jest jasne, czy Activision zmieniło swoje stanowisko w sprawie zaproszenia Nadii do CoD Next po jej odkrywczych oświadczeniach.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o nadchodzącej grze CoD, odwiedź nasze strony dotyczące broni MW3, atutów MW3 i map MW3.

Źródło: www.videogamer.com