Epicka bitwa w grze wideo o upragniony pas
Warcraft. Warcraft nigdy się nie zmienia. Słowa „broń myśliwska” lub „łup myśliwego” stały się memem samym w sobie, ponieważ myśliwi mogli używać i technicznie wykorzystywać mnóstwo łupów zwykle zarezerwowanych dla określonych klas. Sztylet złodzieja? To broń myśliwego. Topór wojownika? To broń myśliwego. Zatem oczywiście pierwsza mak’gora na wysokim poziomie – hardkorowy system pojedynków na śmierć i życie w WoW Classic, który pozwala graczom walczyć między sobą – została wypuszczona po kradzieży paska przez myśliwego. Już sam ten fakt napawa mnie wstydem i prawdziwą patriotyczną dumą z kultury gier komputerowych. Walka toczyła się pomiędzy magiem Mcwigglesem a łowcą Butternutzem – na szczęście Mcwiggles transmituje na żywo w Kick, więc muszę obejrzeć całość po fakcie. Podczas wyprawy do Legowiska Cienistego Kła, ostatni boss Arcymag Arugal upuszcza Pas Arugala, przedmiot z materiału, który zapewnia ogromny wzrost Inteligencji i mniejsze wzmocnienia Zwinności i Wytrzymałości, umysłu. Mcwiggles przedwcześnie świętuje: „Pas spadł, chłopaki!” „. Podobnie jak rekiny przyciągane krwią w wodzie, druid pełniący rolę tanka i myśliwy w grupie na zmianę rzucają „potrzebę” na dany obiekt. Mcwiggles uzyskuje „potrzebę” tylko 8, podczas gdy jego towarzysze – wkrótce śmiertelni wrogowie – uzyskują odpowiednio 68 i 89. Natychmiast wybuchają kłótnie: „To pas do rzucania materiału” – stwierdza Mcwiggles, na co Butternutz odpowiada: „Duch i inteligencja bardzo dobrze pomagają w zdobywaniu poziomów”. Oczywiście, że się nie mylą. Łowcy mogą dobrze wykorzystać inne statystyki pasa, nawet jeśli nie zapewni im to dodatkowej zwinności – i chociaż odzież materiałowa zapewnia mniejszy pancerz, myśliwi wolą trzymać się na dystans, więc nie jest to tak ważne. Jednak Mcwigglesowi nie spodobała się ta odpowiedź. Rozsądna i cywilizowana „debata” pomiędzy tymi dwoma graczami wkrótce przekształciła się w wyzwanie mak’gora – pojedyncze wyzwanie bojowe, z którego tylko jeden gracz wyjdzie żywy. Po raz kolejny mamy do czynienia z hardkorem – postać przegranego znika na zawsze. Podczas długiej podróży z lochów do Orgrimmaru wieść rozprzestrzenia się lotem błyskawicy, a zanim obaj gracze staną przy drzwiach, zebrał się już tłum. Niektórzy dają im ulepszenia, aby pomóc im w zbliżającej się bitwie, jak giermkowie polerujący zbroję rycerza – lub dzieci na placu zabaw, które obrzucają obelgami, aby zachęcić swoich towarzyszy. W pewnym momencie gracz o imieniu Noears biegnie do Mcwigglesa, aby dać mu eliksir słabszego hartu ducha i lekko alkoholowy rum, co zwiększa jego zdrowie. Atmosfera jest elektryzująca. Być może w tym momencie Mcwiggles zastanawia się, czy warto marnować godziny postępu dla pasa – ale zgadza się, rzucając wyzwanie za pomocą okrzyku bojowego gracza: „Chodźmy. Butternutz chwilowo odmawia, prosząc publiczność, aby dała mu znane wzmocnienia – prawdziwe zachowanie „złego faceta”. Wreszcie zaczyna się naprawdę mak’gora. Mcwiggles natychmiast atakuje dobrze umieszczoną mroźną nową, trzymając chowańca Butternutza na dystans – chociaż szybko się dusi, rzucając na chowańca zaklęcie polimorficzne, zamieniając go w nieszkodliwą małą owcę, po czym zakłóca kontrolę tłumu niefortunnym piorunem. Mcwiggles nigdy nie podnosi się ze swojej pozycji obronnej i, tragicznie, myśliwy wychodzi zwycięsko – znakomicie wykorzystując same bramy, aby zasłonić mu pole widzenia. Podobnie jak stado hien atakujących świeżą ofiarę, tłum gromadzi się wokół jego zwłok i podczas skoku wciska klawisz „f” – to naprawdę jedyny sposób, w jaki to może się skończyć. (Zdjęcie: Blizzard Entertainment/Mcwiggles on Kick) Pojedynek został później opublikowany na głównych podforach WoW i WoW Classic przez obserwatora Myth_Of_Er_, który napisał: „Wkrótce potem mężczyzna stracił pas i życie. ROZERWAĆ. Sam Mcwiggles wtrącił się, komentując: „Tak, rzuciłem Mak’gorę ze względu na Pas Arugal”. Nie będę kłamać, wpadłam w totalną panikę i byłam zdezorientowana, nie mogłam sobie przypomnieć, gdzie są moje zaklęcia (bo to nowa postać). Tak właśnie jest, pokonał mnie i było fajnie. Los Butternutza i jego nowego pasa jest nieznany, ale jestem podekscytowany możliwością zobaczenia tego rodzaju historii w hardcorowym WoW Classic. W innym przypadku przegrana pojedynku przez maga byłaby banalna – ale ryzyko utraty charakteru na dobre sprawia, że jest to o wiele bardziej intensywne. Wiedząc, jak gorące były wówczas spory dotyczące łupów, wątpię, czy będzie to ostatni spór, jaki zobaczymy. Założę się, że miną niecałe dwa miesiące, zanim ktoś odtworzy w całości Fight Club.
Źródło: www.pcgamer.com



