Nostalgiczna podróż do gier RPG z naszego dzieciństwa z Sea Of Stars

Koniec Sea of ​​Stars zbliża się wielkimi krokami i Thierry Boulanger, dyrektor kreatywny, dzieli się swoimi odczuciami na temat tego szczególnego momentu. Po latach intensywnego rozwoju gra jest wreszcie gotowa do premiery. Jednak na tym etapie kończy się także ich kontrola nad grą.Teraz ich rolą jest poczekać na opinie graczy i zobaczyć, jak zareagują na stworzone przez siebie doświadczenia. To okres przejściowy dla zespołu, pomiędzy końcem ciężkiej pracy, a początkiem nowego etapu interakcji z zawodnikami.

Sea of ​​Stars zostało ogłoszone niemal trzy lata temu, niedługo po premierze The Messenger. Projekt został zaprezentowany zespołowi około sześć tygodni po wydaniu poprzedniej gry, aby uniknąć zwolnień w studiu. Dlatego jednocześnie rozpoczęli prace nad DLC dla The Messenger i Sea of ​​Stars, aby przy każdym projekcie utrzymać mały zespół. Pozwoliło to na ciągłą pracę i uniknięcie trudności, jakie mogą się pojawić, gdy cały zespół od początku jest skupiony na nowym projekcie.

Pomysł na Sea of ​​Stars zrodził się z chęci stworzenia gry RPG w uniwersum fantasy. Thierry Boulanger od dzieciństwa wyobrażał sobie ten wyimaginowany świat, który idealnie wpisuje się w uniwersum poprzednich gier studia. W The Messenger doszło do powodzi, w wyniku której ocalała tylko jedna wyspa, natomiast akcja Sea of ​​Stars rozgrywa się na archipelagu sprzed tej katastrofy. Gracz porusza się zatem pomiędzy różnymi wyspami, tworząc różnorodne biomy i miejsca do eksploracji, zapewniając bardziej skondensowaną i dynamiczną rozgrywkę.

Tworząc Sea of ​​Stars, zespół czerpał inspirację z takich klasyków, jak Chrono Trigger, Super Mario RPG, czy Illusion of Gaia. Jednak byli świadomi, jak ważne jest, aby nie tylko kopiować te gry. Zamiast tego starali się uhonorować istotę tych gier, tworząc jednocześnie coś nowego i wyjątkowego. Na przykład system poruszania się i eksploracji gry został zainspirowany przełomowym momentem w Illusion of Gaia, w którym główny bohater może skoczyć z dachu. Ta interakcja wywołała poczucie innowacyjności i oryginalności, które zostało przeniesione i rozwinięte w Sea of ​​​​Stars.

Choć może to być zniechęcające, zespół programistów nie chciał, aby Sea of ​​Stars było porównywalne z Chrono Trigger. Zamiast tego starali się uchwycić esencję i ducha tych klasycznych gier, tworząc jednocześnie nowe i oryginalne wrażenia. Mają nadzieję, że gracze będą w stanie odzyskać te same emocje, które odczuwali podczas grania w te legendarne gry.

Ostatecznie sukces Sea of ​​Stars nie będzie zależał od tego, jak wypadnie w porównaniu z klasykami gatunku, ale od jego zdolności do zapewnienia autentycznych i wciągających wrażeń z gry. Zespół programistów nie może się doczekać reakcji graczy i rozpoczęcia nowej fazy przygody w Sea of ​​Stars. Nie pozostaje nam nic innego, jak poczekać na premierę gry i przekonać się na własne oczy, co nam ona przyniesie.

Źródło: www.nintendolife.com