Twórcy Hieny omawiają twierdzenie firmy Sega o „wymagającej grze”.

Hienas, nowa zespołowa strzelanka naukowa firmy Creative Assembly, została zapowiedziana rok temu, ale wciąż nie ma daty premiery. Jednakże w tym tygodniu po raz pierwszy na targach Gamescom w Kolonii po raz pierwszy udostępniono publicznie grę, po dość zaskakującej recenzji przeprowadzonej w zeszłym tygodniu przez kierownictwo firmy Sega.

Miałem okazję zagrać w krótką grę Hieny na targach Gamescom i stwierdziłem, że jest to szybka, lekka strzelanka z kilkoma zabawnymi momentami i sekcjami PVPVE obiecującymi zero grawitacji. Jednak mój czas gry był zbyt krótki, aby pozostawić trwały ślad.

Na szczęście Hieny wkrótce będą dostępne do szerszych testów w wersji beta na Steamie, do której możesz się już zapisać. Dostęp do tej wersji beta będzie możliwy od 31 sierpnia. To właśnie tutaj gracze będą w końcu mogli sami zdecydować, co działa, a co nie – i tego właśnie nie może się doczekać Creative Assembly.

Połączenie rywalizacji i kradzieży łupów

Obecnie gracze mogą wybierać spośród listy bohaterów i stworzyć trzyosobową drużynę, która uda się na stację kosmiczną w celu zdobycia cennego łupu, pokonania fal wrogów kontrolowanych przez sztuczną inteligencję i osiągnięcia sukcesu. dwie inne drużyny składające się z trzech graczy próbują zrobić to samo.

Widzę potencjał w tej mechanice gry – to konkurencyjna Payday w kosmosie – a kolekcjonowanie przedmiotów popkultury, w tym licencjonowanej muzyki, to fajny pomysł. Z tego, co powiedział mi zespół programistów, opinie graczy w Kolonii są pozytywne. Niemniej jednak nadal istnieją pytania, na które nadchodząca wersja beta będzie musiała odpowiedzieć, w tym dotyczące tego, w jaki sposób gra będzie ostatecznie monetyzowana.

„Musisz zacząć od rozgrywki, zanim dodasz model biznesowy” – mówi Christoph Will, zastępca dyrektora gry.

Model ekonomiczny do ustalenia

„Wchodzimy w wersję beta, usuwamy umowy o zachowaniu poufności, zwracamy uwagę na odbiór publiczności, czego od nas oczekują i co musimy ulepszyć” – mówi Alex Hunnisett, dyrektor ds. produktu. Musisz zacząć od rozgrywki, zanim dodasz do niej model biznesowy, a Sega wspiera te dyskusje. To trudne, bo nie wiesz, czego nie wiesz. Rozmawialiśmy o różnych modelach, które możemy przyjąć. Dostaliśmy je także w wersji beta – co działa, a co nie. »

Pierwotnie firma Creative Assembly ogłosiła, że ​​Hienas nie będzie grą bezpłatną, ale w zeszłym tygodniu Sega oświadczyła, że ​​firma ponownie ocenia model biznesowy gry. Zapytałem Hunnisetta, czy nadal istnieje piętno twierdzenia, że ​​gra AAA jest darmowa, mimo że fenomenalny sukces strzelanek takich jak Apex Legends i Fortnite.

„To wyzwanie, panuje piętno, w różnych grach sprawdzają się różne modele. Fortnite jest darmowy, co oznacza, że ​​gra w niego wiele osób, w tym my. Ale jest też duża liczba osób, które wolą zapłacić pełną cenę za produkt i nigdy więcej nie być proszone o inne wydatki – więc może to nie jest produkt dla nich. Trzeba sprostać temu wyzwaniu, aby znaleźć model odpowiadający docelowej grupie odbiorców” – dodał.

Sega określiła również rozwój Hien jako „trudny”, czego nie kwestionowali twórcy gry na Gamescom.

„Uważam, że to sprawiedliwe” – powiedział Hunnisett. „To nowa własność intelektualna, nowy gatunek dla nas i wyzwanie. Myślę, że Christoph kiedyś powiedział, że jeśli zapytasz 10 twórców gier, czy mają problemy, dziewięciu z nich powie „tak”, a ostatni skłamie. Kiedy przesuwasz granice technologiczne i kreatywne – myślę, że nasza zerowa grawitacja jest lepsza niż inne na rynku i nie sądzę, żeby ktokolwiek inny zrobił coś tak fajnego i zabawnego – ale aby to osiągnąć, oczywiście musisz rezygnuj z dużej ilości pracy, bo próbujesz czegoś i nie jest to ostateczne rozwiązanie. Dlatego właśnie tu dzisiaj jesteśmy – musisz przejrzeć wszystkie rzeczy, które nie działają, aby znaleźć te, które działają. »

A więc to właśnie dzieje się z hienami.

„Graj w wersję beta tak często, jak możesz i daj nam znać, czy podoba Ci się to doświadczenie, a następnie podejmiemy decyzję o kolejnych krokach” – podsumował Hunnisett.

Źródło: www.eurogamer.net