Gry towarzyskie zawsze cieszyły się dużą popularnością wśród graczy. Najlepsze gry tego gatunku przeplatają się ze śmiechem i poważniejszymi momentami, ponieważ ostatecznie wszyscy chcemy wygrać… nawet jeśli nie ma to znaczenia. Podczas niedawnej wersji demonstracyjnej gry Party Animals na targach Gamescom śmiech i momenty rywalizacji były wszechobecne, gdy nasza 8 osoba rywalizowała w trybie wieloosobowym na podzielonym ekranie z uroczymi stworzeniami.
Spędziliśmy godzinę czystej zabawy uczestnicząc w trzech różnych wydarzeniach, w tym w zupełnie nowym trybie zaprezentowanym podczas targów gier w Niemczech. Pierwszym wydarzeniem była intensywna walka drużynowa 2 na 2 na pokładzie łodzi podwodnej. Broń pojawiała się stale, gdy gracze próbowali zrzucić innych z mostu… bez zsuwania się po zaokrąglonym moście. Na początku można było wśliznąć się (albo zostać wrzuconym!) w pianę, bo łatwo było dogonić łódź podwodną i wspiąć się z powrotem na górę.
Wszystko się zmieniło, gdy łódź podwodna zaczęła powoli nurkować, po czym rywalizacja szybko przekształciła się w grę typu „wszyscy na każdego”, w której gracze spieszyli się do wieży dowodzenia, aby schronić się w bezpiecznym miejscu. Ostatni zawodnik, który został porwany przez morze, zapewnił swojej drużynie zwycięstwo, było naprawdę chaotycznie.
Nieco większy porządek zapanował, gdy na targach Gamescom odkryliśmy zupełnie nowy tryb: piłkarską wersję Party Animals. Na boisku graliśmy 4 na 4 i staraliśmy się biegać, posyłać podania i stosować inne taktyki piłkarskie, co w większości kończyło się niepowodzeniem, bo te urocze zwierzaki i niewinni ludzie woleli walczyć, niż grać w piłkę. Rzeczywiście, strzeliłem tutaj gola jako pierwszy, ale nie tak, jak się spodziewałem. Mój czysty i precyzyjny strzał zamienił się w bramkę samobójczą…
Ale to Party Animals, było tak słodko, że nie mogłem się długo czuć źle, a nasz zespół ciężko walczył, aby wrócić do gry. W miarę jak lepiej zaznajomiliśmy się ze sterowaniem (RT przyciąga do obiektów i jest często używany), nasza gra stała się bardziej wyrafinowana. Nasi przeciwnicy pokonali gęś w okularach przeciwsłonecznych, będąc wędrownym bramkarzem. Mój kolejny strzał trafił w prawą bramkę.
Na koniec w fabryce cukierków wystawiliśmy na próbę naszego ducha zespołowego i umiejętności improwizacji. Na tej mapie cukierki różnej wielkości, od „żelek wielkości piłki do koszykówki” po „żelki, które przestraszyłyby niedźwiedzia grizzly”, spadają na środek areny. Zespoły walczą o przejęcie kontroli nad cukierkami i zabranie ich do swojego obszaru, gdzie mogą rzucić nimi w przełącznik, aby zdobyć punkty. 3 duże cukierki zapewniły zwycięstwo naszej drużynie dobrze ubranych corgi.
Party Animals jest pełne zabawnych akcentów; na koniec każdego wydarzenia wszyscy pozują do zdjęcia… idealna ilustracja szalonej zabawy, podczas której urocze zwierzęta przepychają się na przód zdjęcia. Do wyboru jest mnóstwo postaci, z wymiennymi kostiumami, które odblokowujemy w trakcie gry, a każdy z nich jest bardziej czarujący od poprzedniego. Strzelenie gola jest wspaniałe, ale zdobycie gola jako kociak ze skórką pomarańczy na głowie jest czymś wzniosłym.
Podobała nam się rozgrywka wieloosobowa na podzielonym ekranie dla 4 graczy, ale możliwa jest gra przeciwko znacznie większej liczbie graczy… nawet do 20 graczy w niektórych trybach w momencie premiery, aby uzyskać większy chaos. Zebranie tych przyjaciół nie będzie trudne — gdy Party Animals ukaże się na Xbox Series X|S i Xbox One 20 września, będzie dostępne od pierwszego dnia w Xbox Game Pass.
Źródło: news.xbox.com





