Lara Croft już wkrótce w Call of Duty
Zaskakująca współpraca
W branży gier wideo współpraca między różnymi licencjami jest coraz bardziej powszechna. Chociaż Fortnite jest pionierem w tej dziedzinie, saga Call of Duty nie jest wyjątkiem i oferuje również ekscytujące partnerstwa.
Od Terminatora po raperów takich jak Nicki Minaj i Snoop Dogg – w grach Call of Duty pojawiło się ostatnio wiele nieoczekiwanych nazwisk. Po tej zaskakującej współpracy seria gier wideo po raz kolejny zadziwiła swoich fanów, łącząc siły z Tomb Raider.
Lara Croft przybywa do uniwersum Call of Duty
Franczyza Call of Duty podzieliła się na swoim oficjalnym koncie na Twitterze ciekawym postem. Widzimy Larę Croft stojącą w jaskini, trzymającą swoje dwa kultowe pistolety z gier Tomb Raider. Patrzy, jak operatorzy Call of Duty spadają na spadochronie do miasta.
Tą wiadomością Call of Duty ogłosiło współpracę z Tomb Raiderem. Gdyby ktoś kilka lat temu powiedział, że ten legendarny poszukiwacz przygód będzie grywalną postacią w uniwersum Call of Duty, wydawałoby się to nierealne. Ale dzięki Activision stało się to już rzeczywistością.
Niespotykany entuzjazm
Ta wiadomość rozeszła się po Internecie z szybkością błyskawicy. Nie trzeba było długo czekać, aż fani zaczęli dzielić się swoimi wrażeniami w komentarzach. Nie mogą uwierzyć, że ta wyjątkowa współpraca pomiędzy tymi dwiema renomowanymi franczyzami wreszcie dochodzi do skutku.
W ostatnich latach Call of Duty było krytykowane przez fanów za to, że nie spełniło ich wysokich oczekiwań. Niemniej jednak, wprowadzając Larę Croft do gry, franczyza zdołała się odkupić, a fani odebrali tę współpracę bardzo pozytywnie.
Ciekawie będzie zobaczyć, jak fani zareagują, grając jako Lara Croft w Call of Duty. Czy sądzicie, że ta współpraca będzie lepsza niż wtedy, gdy postać z Tomb Raidera pojawiła się w Fortnite? Jeśli podobała Ci się lektura o przybyciu Lary Croft do uniwersum Call of Duty, kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej o najlepszych ustawieniach graficznych zapewniających płynną rozgrywkę w Warzone 2.0.
Źródło: www.bing.com



