Blasphemous 2 Recenzja – Boskie rozgrzeszenie

Pogrążona w tematyce religijnej narracja Blasphemous 2 opowiada historię krainy niezdolnej do przezwyciężenia klątwy, która ją spotyka, bez względu na to, jak skruszeni są jej mieszkańcy. Grając w Blasphemous 2, czasami czułem się tak samo, zastanawiając się, jak stawić czoła stojącemu przed nami wyzwaniu. Ale podobnie jak mieszkańcy Miasta Błogosławionego Imienia wytrwałem. I chociaż klątwy rzucane na mnie za każdym razem, gdy umierałem, były innego rodzaju niż te rzucane w historii Blasphemous 2, uwielbiałem prawie każdą minutę tej trudnej podróży przypominającej Metroidvanię.

Wciągające doświadczenie

Odzyskując kontrolę nad „The Penitent One”, gra toczy się wkrótce po wydarzeniach z DLC pierwszej gry, ale znajomość tej historii nie jest wymagana, aby cieszyć się Blasphemous 2. Uniwersum Blasphemous jest bogate i możesz się w nie zagłębić lub tak mało, jak chcesz dzięki tekstom przedmiotów i przerywnikom filmowym. Jednak większość przyjemności czerpałem z eksploracji coraz większej, nieliniowej mapy.

Poruszanie się z regionu do regionu zaskakiwało mnie w najlepszy możliwy sposób. Odkrywanie nowego NPC, który może zapewnić potrzebne ulepszenia mojego ekwipunku lub znaleźć potężne zaklęcia do dodania do mojego arsenału, było zawsze mile widziane, ale nic nie przebije uczucia zastanawiania się, dokąd pójść dalej. Powolna ekspansja mapy labiryntu poprzez przemyślaną eksplorację i nowe możliwości poruszania się stała się praktyką medytacyjną, przerywaną jedynie przez obszary niedostępne dla obecnego ruchu lub hordy groteskowych potworów, które zamieszkują większość pomieszczeń.

Wymagająca walka

W każdym regionie czekają nowe horrory, a poznanie ich wzorców ataków jest niezbędne do odniesienia sukcesu. Ci wrogowie są groźni, a kiedy zaatakują cię grupami lub osaczą, może to doprowadzić do śmierci. Na szczęście Blasphemous 2 zapewnia płynną, responsywną walkę, dzięki której pokonasz pozornie nie do pokonania przeciwności. Uczenie się, jak przecinać różne typy wrogów, którzy wcześniej stanowili dla ciebie wyzwanie, nigdy nie przestaje być satysfakcjonujące. Możesz odblokować trzy główne bronie i przełączać się między nimi, z których każda ma własne drzewko umiejętności i zdolności ruchowe, dzięki czemu możesz wybrać styl gry, który Ci odpowiada. W połączeniu z różnymi wzmocnieniami, zaklęciami i wzmocnieniami statystyk, byłem zadowolony z poziomu dostosowania, mimo że nie ma odpowiedniego systemu wyposażenia.

Strategia wyboru kontrataku, uniku lub ataku z nadzieją na ogłuszenie była powszechna podczas całej mojej podróży. Chociaż czasami bałam się tego, co czeka mnie w pokoju obok, zawsze doceniałam możliwość popisania się swoimi umiejętnościami. Czasami krzywa trudności wydaje się bardziej stroma niż powinna – kilka sal na arenie bitewnej przetestowało moją cierpliwość tak samo, jak moje umiejętności – a późniejsze punkty kontrolne są nieco rozłożone, biorąc pod uwagę, jak trudne są późniejsze sekwencje. , ale sprawiło, że moje ostateczne zwycięstwo było wszystkim tym bardziej opłacalne.

Epickie starcia

Próby te nigdy nie były tak trudne, jak podczas licznych starć z bossami. Od ciężko opancerzonego rycerza wystrzeliwującego pociski po zmiennokształtnego kolosa rzucającego różne zaklęcia związane z żywiołami — surowe i różnorodne wyzwania, przed którymi stajesz w walkach z bossami, są ostatecznym sprawdzianem twojego dotychczasowego mistrzostwa. Świadomość, że wchodzę na arenę bossa, zawsze powodowała u mnie skurcz żołądka, gdy bałem się nadchodzącej furii, ale patrząc wstecz, te chwile są najbardziej pamiętne.

W kilku momentach mojej długiej podróży przez gotycką rozkosz, jaką jest Blasphemous 2, martwiłem się, że potwór przede mną zakończy moją podróż. Ale bez tych częstych frustracji triumfy nie byłyby tak wielkie. Blasphemous 2 czerpie inspirację ze swoich poprzedników, ale łącząc piękny styl graficzny, wciągającą eksplorację i satysfakcjonującą walkę, wyróżnia się na tle hordy tytułów akcji inspirowanych Castlevanią.

Źródło: www.gameinformer.com