Dead Cells świętuje dziś swoją piątą rocznicę na Nintendo Switch w Ameryce Północnej i jaka to była przygoda! Od skromnych początków jako indie po wydanie wielu DLC z twórcami Castlevania, Konami, można śmiało powiedzieć, że gra, którą znamy dzisiaj, znacznie różni się od tej, która rozpaliła płomień tam przez tyle lat.
Wciągająca gra
Dla tych, którzy nie znają gry, oto krótkie przypomnienie jej podstawowej koncepcji. Wcielamy się w tajemniczą istotę zdolną do opętania zwłok. W postaci Więźnia – pozbawionego głowy ciała, którego głowę zastępuje przerażający płomień – przemierzasz opuszczoną wyspę, aby zabić jej samotnego króla. Jako stworzenie jesteś nieśmiertelny, ale ciało, które posiadasz, jest kruche, więc za każdym razem, gdy twoje ciało zostanie zabite, musisz wrócić do miejsca startu i ponownie rozpocząć podróż przez generowane proceduralnie poziomy.
Mieszanka rogue-like i metroidvanii może nie wydawać się obecnie najbardziej oryginalną koncepcją, ale dzięki oszałamiającej pikselowej grafice i łatwemu do zrozumienia, ale trudnemu do opanowania systemowi walki w stylu Dark Souls, ta podstawowa gra daje nam natychmiast zachęcony do rzucania niezliczonymi zwłokami przez labiryntowe korytarze wyspy w nadziei na dotarcie do końca.
Rozszerzenie treści
W miarę upływu miesięcy stało się jasne, że gra będzie zawierała jeszcze więcej treści. Motion Twin wydało pierwsze darmowe DLC Dead Cells niecały rok po pierwszym wydaniu. „Rise of the Giant” miał na celu rozszerzenie uniwersum gry, dodając kilka nowych obszarów, takich jak Jaskinia i Astrolab, jednocześnie rozszerzając historię, aby wyjaśnić, kim naprawdę jest Więzień i zapewnić alternatywne zakończenia. Ten pierwszy dodatek pomógł stworzyć świat Dead Cells, którego nie da się szybko zapomnieć.
W 2019 roku deweloper stworzył dedykowany zespół o nazwie Evil Empire, aby kontynuować rozwój gry, podczas gdy studio Motion Twin rozpoczęło prace nad kolejnym tytułem. Dzięki temu zespołowi i uruchomieniu DLC w 2020 i 2021 roku ukazały się dwa kolejne płatne dodatki, „The Bad Seed” i „Fatal Falls”, zawierające nowe bronie, poziomy i bossów. Następne dwa lata były wypełnione rozszerzeniami i ulepszeniami z pakietami takimi jak „Practice Makes Perfect”, dodającymi ulepszenia jakości życia, takimi jak sala treningowa i mapa świata, „Everyone is Here” dostarczającymi skórki postaci, inne gry niezależne, takie jak Hyper Light Drifter i Hollow Knight i wreszcie „Królowa i morze” z innym alternatywnym zakończeniem.
Wszystko to zostało zwieńczone na początku tego roku wraz z wydaniem trzeciego płatnego DLC do gry, „Return to Castlevania”. Uwielbiana przez Konami seria polowań na wampiry od dawna nie stanowi problemu dla Dead Cells, a w tym DLC oba światy połączyły się jak nigdy dotąd. Nagle Więzień oddalił się od wyspy i zwiedzał zamek Draculi. Pojawiają się znajome twarze, takie jak Richter Belmont, Maria Renard i Alucard, co czyni tę przygodę nieoczekiwaną, nostalgiczną podróżą, której od razu chcieliśmy więcej.
Przyszłość gier
Istnieje bardzo niewiele gier, które otrzymały wysokiej jakości aktualizacje popremierowe, które widzieliśmy w przypadku Dead Cells. Tak, dzisiejsza słynna „roguevania” *shivers* różni się zupełnie od małego niezależnego klejnotu, który odkryliśmy pięć lat temu, ale skłamalibyśmy, gdybyśmy powiedzieli, że nie poprawiło to gry.
Dyrektor generalny Evil Empire, Steve Filby, ogłosił w czerwcu, że gra będzie nadal otrzymywać DLC „co najmniej do końca 2024 r.”, a teraz wiemy, że planowana jest również seria anime dla serii. Pięć lat później ten mały płomyk nadal jasno płonie.
Czy jesteś podekscytowany perspektywą nowej zawartości do Dead Cells? Głosuj w naszych ankietach poniżej i podziel się swoją miłością do tego niezależnego klejnotu w komentarzach.
Źródło: www.nintendolife.com





