Jaki tranzyt w GTA musi nadążyć za jego populacją


Jak większość imigrantów przybyłych do Kanady, kiedy Srikeit Tadepalli po raz pierwszy przyjechał do Toronto z Mumbaju w Indiach w lutym, miał listę rzeczy do zrobienia, aby się osiedlić: zdobyć numer ubezpieczenia społecznego i kartę stałego pobytu, złożyć wniosek o OHIP, poszukać o pracę i mieszkanie, poznać miasto.

Przybywając do Toronto w środku zimy bez samochodu, Tadepalli był wdzięczny za dobrze skomunikowany i łatwo dostępny system tranzytowy Toronto. Ale szczególnie na początku miał problemy z poruszaniem się po nim.

„Jak na tak rozwinięty system tranzytowy, jest bardzo mało komunikacji skierowanej do nowoprzybyłych na temat poruszania się po mieście za pomocą transportu publicznego” – powiedział Tadepalli. „Podstawowe rzeczy, takie jak: Co to jest karta PRESTO? Gdzie dostanę kartę PRESTO? … Nawet do dziś czasem z tym walczę”.

Tadepalli jest tylko jednym z setek tysięcy imigrantów, którzy przybywają do Kanady każdego roku, a liczba ta stale rośnie, a rząd federalny zobowiązał się w ubiegłym roku przyjąć 1,5 miliona więcej osób do 2025 r. Jeśli tendencje się utrzymają, większość z tych osób osiedli się w Toronto i okolicznych gminach, gdzie imigranci stanowią już około połowy populacji.

Pomimo wszystkich wyzwań, system tranzytowy Toronto jest jednym z najlepszych na świecie, a kilka dużych projektów jest w toku, obiecując, że GTA będzie jeszcze lepiej połączone. Mimo to nowi imigranci i eksperci ds. transportu twierdzą, że miasto może zrobić więcej, aby pomóc przybyszom w poruszaniu się: od drobnych poprawek, takich jak lepsza komunikacja skierowana do nowo przybyłych, po rozszerzenie transportu naziemnego z naciskiem na przedmieścia. Kluczowe dla wsparcia rosnącej populacji będzie również wsparcie finansów TTC, przy obecnych niedoborach zagrażających zdolności systemu tranzytowego do działania z odpowiednią obsługą i utrzymaniem dobrego stanu.

Tadepalli powiedział, że podstawowe filmy instruktażowe skierowane do nowicjuszy na temat korzystania z TTC przeszłyby długą drogę, kiedy przybył po raz pierwszy. W ciągu pierwszych kilku dni w mieście Tadepalli powiedział, że wsiadł do tramwaju, zakładając, że będzie mógł zapłacić za przejazd na pokładzie, po czym powiedziano mu, że musi wrócić z dokładnymi drobniakami lub załadowaną kartą PRESTO. Skończyło się na tym, że polegał na niezależnych YouTuberach, którzy pokazali mu liny.

TTC zawsze stara się ulepszać, powiedział rzecznik Stuart Green w oświadczeniu, dodając, że agencja tranzytowa tworzy „ulepszoną strategię znajdowania drogi”, aby uprościć nawigację po systemie. Na mapach i oznakowaniach TTC używa słów, symboli, kolorów i liczb, aby pomóc wszystkim klientom, dodał Green. Witryna TTC ma również funkcję tłumaczenia Google, która może tłumaczyć na ponad 100 języków.

Transport jest jednym z najbardziej krytycznych aspektów infrastruktury Kanady dla nowo przybyłych. Służy jako brama do partycypacji ekonomicznej, umożliwiając ludziom dojazd do szkoły lub pracy, zapewnia imigrantom dostęp do ważnych usług, takich jak opieka zdrowotna i lekcje języka, a także pozwala ludziom podróżować, aby cieszyć się różnymi aspektami życia w mieście.

Już teraz ludzie w najgęściej zaludnionym mieście Kanady mają trudności z poruszaniem się bardziej niż kiedykolwiek, zwłaszcza w śródmieściu sparaliżowanym budową. Korki w Toronto należą do najgorszych na świecie. Według danych miejskich podróż samochodem zajmuje prawie tyle samo czasu, co przed pandemią, nawet przy mniejszej liczbie pojazdów na drogach.

Tymczasem miasto obniżyło w tym roku usługi TTC i podniosło ceny biletów, aby zrekompensować opóźnienia w systemie tranzytowym, który w tym roku boryka się z niedoborem operacyjnym w wysokości 366 milionów dolarów. Jeśli rządy prowincji i federalne nie podejmą działań, TTC nie będzie miało dość pieniędzy, aby uruchomić system na obecnym poziomie lub wymienić starzejące się pociągi i autobusy.

Kiedy nowicjusze przyjeżdżają do Kanady po raz pierwszy, są bardziej skłonni do korzystania z transportu publicznego, jazdy na rowerze i chodzenia pieszo niż imigranci o ustalonej pozycji i osoby urodzone w Kanadzie, powiedziała Valerie Preston, profesor miejskiej geografii społecznej na York University. Oznacza to, że rozbudowa i inwestowanie w TTC i tranzyt regionalny, a także budowa wielofunkcyjnych dzielnic, w których można chodzić pieszo, będą miały zasadnicze znaczenie dla wspierania większej imigracji.

„Jeśli mamy co roku przybywać pół miliona ludzi, a także staramy się osiągnąć nasze cele klimatyczne, ludzie ci muszą mieć możliwość życia w miejscach, w których mogą korzystać z transportu publicznego i który jest efektywny w użyciu tranzytem lub mogą chodzić do pracy i z powrotem” – powiedział Preston.

Nie wszystko jest złe. Toronto zaczyna inwestować w transport publiczny po kilku dekadach zaniedbań. 15,5-kilometrowa linia metra Ontario Line, która zostanie ukończona za około dekadę, będzie kursować z Exhibition Place do Ontario Science Centre przez serce śródmieścia, zapewniając 227 500 więcej osób w odległości spaceru od tranzytu, według Metrolinx, prowincjonalnej agencji nadzorującej projekt.

Podczas gdy miejscowi szybko narzekają na TTC, które może być zawodne i zatłoczone, wielu, którzy tu przyjeżdżają, zachwyca się wydajnością systemu.

„Połączenie, od autobusów, przez pociągi GO, po tramwaje, wszystko jest bardzo, powiedziałbym, bezbłędne” – powiedział Akbar Siddiqui, który przyjechał do miasta miesiąc temu z Bombaju i mieszka z żoną w Etobicoke. „Pochodzę z kraju, w którym sieć transportowa jest trochę wadliwa. Opóźnień jest bardzo dużo. Wszystko jest bardzo zatłoczone, przede wszystkim dlatego, że w Indiach, w Bombaju, jest dużo ludzi na stosunkowo niewielkim obszarze”.

Mimo to Toronto nie jest tam, gdzie powinno być, aby przenieść rosnącą populację, powiedział długoletni obserwator transportu i bloger Steve Munro.

„Musimy przestać zakładać, że budowa kilku linii metra rozwiąże nasze problemy transportowe”. W miarę jak miasto staje się coraz bardziej zaludnione, a życie w centrum miasta staje się mniej przystępne cenowo, ludzie coraz bardziej oddalają się od miasta, co oznacza, że ​​zapotrzebowanie na transport tranzytowy staje się coraz bardziej rozproszone, powiedział Munro.

Według StatCan w 2021 r. odległe przedmieścia (30 minut lub więcej od centrum) trzech największych miast Kanady — Toronto, Vancouver i Montrealu — rosły szybciej niż peryferie miejskie lub przedmieścia bliżej centrum.

Nowo wybrana burmistrz Olivia Chow obiecała zainwestować w tranzyt i aktywny transport, w tym poprzez odwrócenie ostatnich cięć TTC i utworzenie dedykowanej linii autobusowej w Scarborough. Ale TTC stoi w obliczu znacznego kryzysu finansowego, którego nie można rozwiązać na poziomie samego miasta. TTC polega na opłatach za przejazd, aby sfinansować około dwóch trzecich swoich kosztów operacyjnych, a liczba pasażerów wynosi obecnie zaledwie 74 procent tego, co było przed pandemią. Oprócz tegorocznego deficytu w wysokości 366 milionów dolarów, agencja tranzytowa przewiduje, że w przyszłym roku „presja operacyjna” wyniesie aż 600 milionów dolarów, wynika z niedawnego raportu dyrektora generalnego dla rady miasta.

TTC brakuje również pieniędzy na utrzymanie i inwestowanie w kapitał. TTC niedawno anulowało zapytanie ofertowe dotyczące nowych pociągów metra, ponieważ nie otrzymało potrzebnych funduszy od rządów prowincji i federalnych. Pociągi, które zamierzał zastąpić, mają obecnie od 24 do 27 lat, a planowana żywotność to 30 lat.

„Połączone inwestycje operacyjne i kapitałowe wymagane do utrzymania poziomu i jakości usług tranzytowych niezbędnych do obsługi największego miasta Kanady nie mogą być wspierane wyłącznie poprzez redukcje wydatków lub strumienie dochodów dostępne obecnie dla TTC”, ostrzegł ostatni raport CEO. Ottawa ogłosiła w kwietniu, że przeznaczy 349 milionów dolarów, aby pomóc TTC w zakupie większej liczby autobusów elektrycznych, ale nie ma nowych pieniędzy na ich obsługę.

„Musimy naprawdę pomyśleć o tym, jak przewieźć setki tysięcy ludzi na tej samej przestrzeni drogowej” — powiedział Steve Farber, geograf zajmujący się transportem i analityk przestrzenny na Uniwersytecie w Toronto. Farber i Munro zgadzają się, że najlepszym sposobem na dostosowanie się do rosnącej populacji w perspektywie krótkoterminowej jest inwestowanie w miejską sieć autobusową i przyznanie tym autobusom pierwszeństwa przejazdu, aby więcej osób mogło przemieszczać się wydajniej.

„Musimy pomyśleć o uczynieniu tranzytu bardziej pożądaną opcją dla znacznie większej liczby potencjalnych podróży” – powiedział Farber. „Tak więc na krótką metę spraw, aby autobusy jeździły wszędzie szybciej i częściej. Myślę, że to znacznie przesunie igłę”.

Tadepalli powiedział, że nawet pomimo swoich wad, TTC jest dla niego kołem ratunkowym, odkąd przybył do miasta, a dalsze inwestowanie w to będzie miało kluczowe znaczenie dla rozwoju przyszłych imigrantów.

„Bez niedrogich, łatwo dostępnych i jasnych informacji na temat transportu, wielu imigrantów nie angażuje się w życie miasta i zostaje w domu”.

Lex Harvey jest reporterem transportu z Toronto dla Star. Śledź ją na Twitterze: @lexharvs

DOŁĄCZ DO ROZMOWY

Rozmowy są opiniami naszych czytelników i podlegają Kodeks postępowania. Gwiazda nie popiera tych opinii.





Źródło : http://www.bing.com/news/apiclick.aspx?ref=FexRss&aid=&tid=64a3ae8bd95f41e38489f8c1b64af56b&url=https%3A%2F%2Fwww.thestar.com%2Fnews%2Fcanada%2F2023%2F07%2F03%2Flaying-down-routes-heres-what-transit-in-the-gta-needs-to-keep-up-with-canadas-population-boom.html&c=10185034794946996546&mkt=fr-fr