Archetypowa piekielna strzelanka – pomyśl o Ikarugi lub TwinBee – to dwuwymiarowe powietrzne pola bitew z góry na dół, zamknięte na nieskończonym pionowym zwoju. Jeden śmiały statek kosmiczny lub myśliwiec musi uniknąć dzikiego bagna kulistych, wolno poruszających się pocisków, niszcząc jednocześnie armadę słabych, delikatnych myśliwców przechwytujących. W tym sensie Luna Abyss odbiega od ustalonej tradycji w fascynujący sposób. To strzelanka z perspektywy pierwszej osoby, która hojnie czerpie z dawnych szafek z ćwiartkami; twoje pole widzenia wypełnia się unoszącymi się w powietrzu kulami, ale w przeciwieństwie do Halo czy Call of Duty nie oczekuje się, że będziesz chować się za osłoną, aby przeżyć. Zamiast tego w Luna Abyss gracze będą przeciskać się przez niewielkie szczeliny między pociskami w taki sam sposób, w jaki przeciskalibyście się przez pustą przestrzeń podczas strzału ze strzelby Enter The Gungeon. To szalony pomysł, a po krótkiej demonstracji jest szansa, że Luna Abyss zatrzyma się na lądowaniu.
Luna Abyss rzuca cię głową w świat, który poszedł w strasznym złym kierunku. Przejmiesz kontrolę nad jakimś ludzkim stworzeniem o imieniu Fawkes, które obudziło się — tak — z amnezją w obcym otoczeniu. Teren przywołuje na myśl niegościnne miasta maszyn z filmów Matrix; składa się z ślizgających się mechanicznych cewek, błyszczących obsydianowych kamieni i przytłaczających neonowych reflektorów. W rzeczywistości prawie każdy cal kwadratowy Luna Abyss jest osłonięty czernią, czerwienią i bielą. Fawkes poradzi sobie z kilkoma prymitywnymi łamigłówkami, zanim natknie się na swoją pierwszą broń palną — wprowadzający miotacz grochu, który nie ma amunicji i ma liberalny licznik przegrzania. Wkrótce odkryjesz również, że nie musisz dużo celować ze swojego arsenału. Kliknięcie lewym przyciskiem automatycznie namierza każdy nieszczęśliwy cel w pobliżu twojego celownika, szybko obracając go w pył.
To główny sposób, w jaki Luna Abyss wyróżnia się na tle innych strzelanek. Walka nie opiera się na refleksie i zręczności myszy; masz gwarancję trafienia czystymi, mocnymi strzałami w każdego, kto znajdzie się w twoim polu widzenia. Biorąc pod uwagę te obowiązki, większość czasu spędzisz z Luna Abyss, ostrzeliwując mapę, co jest ważne, ponieważ napotkani wrogowie mają możliwość emitowania bezbożnych salw pocisków plazmowych. W tym miejscu Luna Abyss obnaża swoje DNA z piekła kul. Wszystkie izometryczne podskakiwania i sploty, które wykonałeś na płaskim ekranie zręcznościowym, muszą teraz zostać dostosowane do środowiska w pełni trójwymiarowego; zwycięstwa i porażki zaczynają się od pracy nóg, a nie od położenia kursora. To zupełnie nowy sposób grania w FPS, a gdy złapiesz rytm, Luna Abyss ma sposób, by zajść ci za skórę.
“
Najlepszym przykładem tej dynamiki jest walka z pojedynczym bossem, z którą spotkałem się w wersji demonstracyjnej. Zmierzyłem się z potworem, który był w stanie rozpętać psychodeliczną spiralę śmiercionośnych kul. Czułem się prawie, jakbym był zaangażowany w pojedynek Star Fox; musisz zidentyfikować kilka bezpiecznych miejsc na podłodze, jednocześnie powoli odłupując ich pasek zdrowia. Masz wrażenie, że Luna Abyss ledwie drapie powierzchnię różnych sposobów, w jakie może nas torturować. Nie zdziwiłbym się, gdyby po kilku kolejnych poziomach ta gra wideo stała się bardzo, bardzo trudna.
Pod koniec mojego biegu Fawkes odkrył zupełnie nową broń. Działa jak powolna, mocna broń szynowa i ma zdolność niszczenia świecących tarcz plazmowych, które bulgoczą niektórym wrogom. To dodało nową zmarszczkę do aren; niszczysz ochronę celu, po czym szybko przesuwasz myszką do karabinu maszynowego, aby go wykończyć. (Jeśli jesteś weteranem kombinacji pistoletu plazmowego i karabinu bojowego Halo 2, poczujesz się jak w domu.) To był obiecujący znak, że Luna Abyss będzie nadal znajdować interesujące sposoby na ulepszenie swojej formuły, im bardziej zatapiamy zęby w tym. Mam też nadzieję, że celowe tempo opowiadania historii wzrośnie. Deweloper Bonsai Collective przygotował niezapomniane, przyprawiające o mdłości królestwo, ale jak dotąd dowiaduję się więcej o jego specyfice tylko dzięki dziennikom tekstowym i eliptycznym rozmowom z okazjonalnymi NPC przypominającymi Dark Souls. Podobają mi się widoki, ale nie mogę powiedzieć, że jestem zanurzony.
Z drugiej strony dema mają być małym przebłyskiem znacznie większego obrazu. Biorąc pod uwagę wszystko, w co grałem, byłbym zszokowany, gdyby Luna Abyss nie miała jeszcze kilku asów w rękawie.
Źródło : https://www.ign.com/articles/luna-abyss-is-a-movement-first-bullet-hell-fps-set-in-a-space-prison





