Nowa polityka bezpieczeństwa Japonii: normalizacja czy remilitaryzacja?



Przez Kim Won-soo

Japoński rząd ogłosił nową politykę bezpieczeństwa, której celem jest zdobycie zdolności do kontrataku i podwojenie wydatków na obronność w ciągu najbliższych pięciu lat. Jest to znaczące odejście od długo utrzymywanej przez Japonię polityki ograniczania jej bezpieczeństwa wyłącznie do samoobrony. Jest to również drugi krok podjęty przez rząd kierowany przez Partię Liberalno-Demokratyczną (LDP) w celu rozszerzenia mandatu Japońskich Sił Samoobrony (JSDF). Pierwsza próba miała miejsce w 2015 roku w postaci nowego prawa bezpieczeństwa zezwalającego na rozmieszczenie JSDF za granicą w ramach operacji pokojowych ONZ i działań zbiorowej samoobrony.

Najnowszą politykę bezpieczeństwa należy rozumieć w szerszym kontekście narastającego dylematu bezpieczeństwa w Azji Wschodniej. Niedawny sondaż opinii publicznej pokazuje, że poparcie japońskiej opinii publicznej dla możliwości kontrataku wzrosło w odpowiedzi na nasilenie postrzeganych zagrożeń ze strony sąsiadów. Rosyjska inwazja na Ukrainę i powtarzające się testy rakietowe Korei Północnej nad wodami terytorialnymi Japonii przyczyniły się do wzmocnienia tego przekonania.

W obliczu coraz bardziej niepewnego i niestabilnego krajobrazu bezpieczeństwa wiele państw regionu czuje się mniej bezpiecznie. Dlatego są silnie zmotywowani do podjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu zwiększenia ich bezpieczeństwa. Takie działania muszą jednak spotkać się ze środkami zaradczymi ze względu na pogłębiającą się wzajemną nieufność między państwami. Powoduje to błędne koło reakcji łańcuchowych, które ostatecznie osłabiają, a nie poprawiają ogólne równanie bezpieczeństwa. Dylemat bezpieczeństwa przypominający czasy zimnej wojny ponownie ogarnia Azję Północno-Wschodnią.

Jak dotąd sąsiedzi Japonii reagowali na jej nowy ruch polityczny w dość przewidywalny sposób. Jak można się domyślić, Chiny, Rosja i Korea Północna wykazały znacznie bardziej wrogie nastawienie do budowania bezpieczeństwa Japonii niż Stany Zjednoczone i Korea Południowa, które są w sojuszu z tym wyspiarskim narodem. Z tego możemy łatwo wywnioskować, że bez względu na to, jakie środki podejmie Japonia, prawdopodobnie spotka się z silnym sprzeciwem i środkami wyrównawczymi ze strony trzech z czterech jej regionalnych sąsiadów po drugiej stronie morza na zachodzie.

Niezależnie od tego, co sądzą o tym sąsiedzi, nowa polityka bezpieczeństwa Tokio przywołuje trwającą od dziesięcioleci debatę na temat wizji kraju dotyczącego jego miejsca w globalnym porządku bezpieczeństwa. Istnieją dwa przeciwstawne poglądy.

Zwolennicy pierwszego poglądu postrzegają nową politykę bezpieczeństwa Japonii jako przedłużenie długotrwałych wysiłków rządu LDP na rzecz przywrócenia normalnego państwa japońskiego. Konstytucja Japonii nazywana jest konstytucją pokojową. Na mocy artykułu 9 naród japoński zrzeka się suwerennego prawa do prowadzenia wojny jako środka rozstrzygania sporów międzynarodowych. Korzystają tylko ze zdolności do obrony. Od momentu wejścia w życie konstytucji kolejne rządy LDP starały się zbudować poparcie społeczne dla nowelizacji art.

Ci, którzy zgadzają się z drugim poglądem, postrzegają nową politykę bezpieczeństwa jako część wznowionych wysiłków Japonii, by uzbroić się, tak jak to robiła przed i podczas II wojny światowej. Z tej perspektywy przeprosiny przywódców japońskich za wykroczenia Cesarskiej Japonii nigdy nie były szczere ani wystarczające. Stoi to w ostrym kontraście z tym, jak przyjęto przeprosiny niemieckich przywódców po II wojnie światowej. Sąsiedzi Niemiec odebrali je jako wyraźne odejście i zdecydowane wyrzeczenie się nazistowskiej przeszłości. Negatywne postrzeganie Japonii przez jej sąsiadów od dawna hamuje jej aspiracje, by stać się normalnym państwem i światowym liderem poprzez rewizję artykułu 9 i zostanie stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Te przeciwstawne poglądy wyraźnie wskazują, że japoński rząd musi się bardziej postarać, aby dotrzeć zarówno do krajowych, jak i międzynarodowych odbiorców i przekonać ich o defensywnym charakterze nowej polityki bezpieczeństwa. Musi również opracować wiarygodne środki przejrzystości i budowania zaufania. W przeciwnym razie nowa polityka bezpieczeństwa prawdopodobnie znajdzie się na długiej liście czynników powodujących dylemat bezpieczeństwa. Jeśli Tokio ma uniknąć błędnego koła dylematu bezpieczeństwa, musi spróbować złagodzić utrzymujące się obawy społeczności regionalnej co do zamiarów ponownego uzbrojenia.

W tym celu rząd LDP musi wysłać jasny komunikat o swoich pokojowych intencjach: nie dąży do zmiany status quo siłą. Przesłania te można dodatkowo wzmocnić, demonstrując czyste i nieodwracalne zerwanie z błędami imperialnej Japonii. Japonia musi uczyć się od Niemiec. Słowa mają znaczenie, ale czyny liczą się znacznie bardziej. Trwający spór o odszkodowania wojenne z Koreą Południową jest ostatnim polem bitwy. Reakcja Japonii może zmienić oblicze stosunków koreańsko-japońskich. Szczególnie pomyślne rozpatrzenie tej sprawy mogłoby stanowić silny impuls dla globalnej kampanii informacyjnej. Mam nadzieję, że japońscy przywódcy mają odwagę i determinację, by stawić czoła niewygodnej historii i naprawić sytuację. Nadszedł czas, aby Japonia zastanowiła się nad przeszłością, aby pójść naprzód w dążeniu do normalnej państwowości.

Kim Won-soo (wsk4321@gmail.com) jest byłym podsekretarzem generalnym ONZ i wysokim przedstawicielem ds. rozbrojenia. Jako dyplomata koreański pełnił funkcję sekretarza prezydenta Republiki Korei ds. zagranicznych i bezpieczeństwa międzynarodowego. Obecnie jest przewodniczącym międzynarodowej rady doradczej Akademii Taejae (Future Consensus Institute) i profesorem katedry na Uniwersytecie Kyung Hee.





Źródło : https://koreatimes.co.kr/www/nation/2023/02/788_344849.html%3Futm_source%3Dgo