Games of 2022: Pentiment to najlepsza gra balansująca w tym roku


Rozpoczyna się słowem: Pokuta.

Pochodzi od pentimento, przemalowanego obrazu, który staje się widoczny. Samo to pochodzi od włoskiego pentirsi, aby pokutować lub zmienić zdanie. To rzadki przypadek, w którym tytuł gry mówi dokładnie, co nadchodzi. Jest to symbol zaufania, z jakim Pentiment zajmuje się swoimi tematami.

We współczesnych grach łatwo jest rozproszyć się podczas eksploracji ogromnego świata i stracić z oczu fabułę – tak jak w Horizon Zero Dawn. Lub, podobnie jak South of the Circle, gra może tak bardzo skupiać się na opowiadaniu zadowalającej narracji, że rozgrywka prawie znika. W delikatnym i złożonym balansowaniu między długością, interaktywnością i opowiadaniem historii historie gier wideo są zbyt często nierówne. Albo gorzej: napisany przez Hideo Kojimę.

Pentiment to jednak rzadka gra, w której osiąga się równowagę. Mniej zorientowana na cel niż na postać, prosi cię, jako Andreasa Malera, o rozwiązanie zestawu niejednoznacznych morderstw na tle niemieckiej wojny chłopskiej w latach 1524-1525. Typowe zadanie w grach, ale tutaj nie chodzi o rozwiązanie tajemnicy, ale o bycie świadkiem konsekwencji swoich działań.

Spojrzenie na Pentiment.

To dzięki temu Pentiment, jak sama nazwa wskazuje, łamie standardy branżowe na poziomie powierzchni, aby ukryć swoje mocne strony prawdy pod linią wodną, ​​wspierając połączenia między graczami i postaciami, które są rozczarowująco rzadkie w innych grach.

Jest to napędzane przez najbardziej fundamentalne koncepcje narracyjne, które zbyt często są źle traktowane w opowieściach o grach: konflikt. Konflikt między chłopami a szlachtą; między inercją a zmianą; między pragnieniem a obowiązkiem. Wszystko to skupiało się na wiecznie skonfliktowanym Andreasie.

Andreas trafia do Tassing, krajobrazu, który nieustannie kłóci się sam ze sobą. Dla jednych to oaza idyllicznej duchowości pod czujnym okiem św. Moritza, dla innych burzliwe epicentrum kulturalnych i folklorystycznych przewrotów.

Podczas trzech rozgrywek pochłonęły mnie szczegóły tych konfliktów. W krzepkim Endrisie tęskniącym za miłością. W tajemniczym Martinie Bauerze. W zaskakujących podziałach między wieśniaczkami a ich zakonnymi odpowiednikami, takimi jak Siostra Iluminata.

Jeśli na początku widzisz tylko historyczny kryminał, Pentiment ujawnia przez cały czas trwania, że ​​ostatecznie nie jest to jedna, ale wiele historii. Narracja jest napędzana przez ideę, że aby odkryć prawdę pod pozornym obrazem Tassinga, trzeba zmyć ochronną powierzchnię, której nigdy nie można odzyskać. Etyczny dylemat prawdy kontra potencjał doprowadzenia ludzi Tassinga do ruiny – zilustrowany faktem, że postacie blakną wraz z wiekiem.

Pokuta.

Dzięki temu naprawdę rozważyłem konsekwencje każdego działania. Desperacko starałem się, aby postacie były kolorowe i żywe, aby uchronić je przed nieszczęściem, które ten okres historii czyni nieuniknionym.

Ale właśnie to sprawia, że ​​Pentiment jest niezwykle mocną historią. Żal. Od nazwy po rozgrywkę, historia jest z nią spleciona. Żal z powodu złych decyzji, straconych rzeczy i straconych szans, zrujnowania jednych, by wywyższyć innych. Motywy tak bliskie i tak wskazane od początku gry.

Początek, który trafnie każe nam ścierać powierzchnię Ewangelii Jana. Którego pierwsza linijka brzmi: „In principio era Verbum”. Na początku było Słowo.

Ponieważ, jakkolwiek pouczająca jest nazwa gry, to także dopiero początek. A większość historii Pentiment polega na zacieraniu tego wrażenia, żalu nieodłącznie związanego z tym słowem, aby to naprawić. Początkiem może być słowo, mówi Pentiment, ale ostatecznie jest o wiele więcej.





Źródło : https://www.eurogamer.net/games-of-2022-pentiment-is-the-years-best-balancing-act