Gracz Counter-Strike: Global Offensive Kristian „k0nfig” Wienecke, obywatel Danii, opuścił organizację e-sportową Astralis za obopólną zgodą po nieprzyjemnym incydencie na Malcie. Grał w ESL Pro League już wcześniej, 20 września, Astralis powiedział, że przegapi nadchodzące mecze z powodu „skomplikowanego złamania kostki”.
W społeczności CS: GO szybko zaczęły krążyć plotki, że sprawy miały się jeszcze gorzej, zanim strona e-sportowa Jaxon poinformowała, na podstawie naocznego świadka incydentu, że Wieneke był „wplątał się w kłótnię, która przerodziła się w bójkę na pięści”.
Wienecke początkowo odrzucił ten raport, ale kilka dni później naoczny świadek Michiel de Jong przedstawił pełniejszą wersję wydarzeń. Zgodnie z tym rachunkiem zgłoszone przez Jaxona, promotor splunął Wienecke’owi w twarz, kopnął go, a następnie wrócił do klubu nocnego, gdy wmieszali się bramkarze. Wkrótce potem promotor pojawił się ponownie, Wienecke pobiegł za nim i za de Jongiem: „Wdali się w bójkę na pięści i kopniaki i padli na ziemię, gdy k0nfig krzyknął, że złamał nogę”.
Wienecke opublikowała teraz długie oświadczenie, które jest zasadniczo zgodne z tym kontem (dzięki, Wyposażenie), ale zawiera dużo więcej szczegółów. Rozpoczyna, nazywając ostatnie kilka tygodni „najtrudniejszym okresem w moim życiu”, kiedy „byłem przestraszony, załamany i całkowicie zagubiony”. Dziękując ludziom za wsparcie, Wienecke wyjaśnia dalej, że po rozczarowującej stracie, on i inni poszli utopić swoje smutki przed opuszczeniem Malty następnego dnia.
W miarę upływu nocy wylądowali w nocnym klubie w Paceville. Wienecke poszedł po coś do jedzenia, podczas gdy jego koledzy z drużyny weszli, a następnie wrócił około 30 minut później i wszedł po schodach do wejścia do klubu
Krótko mówiąc, facet dowodzący drzwiami wyklucza Wienecke, nazywa go „wytatuowanym przegranym” i mówi, że nie wejdzie bez zapłacenia 500 euro za stolik. „Był agresywny, a ja czułam się upokorzona, więc wdaliśmy się w kłótnię” – mówi Wienecke.
„Byłem tak przerażony, że zaraz umrę. Pamiętam uczucie, jakbym obserwował swoje własne ciało z góry”.
Kristian Wienecke
„Powiedziałem mu, że przegrał, bo stał w kolejce do nocnego klubu i czuje się lepiej niż wszyscy inni, a potem nagle splunął mi prosto w twarz i kopnął mnie prosto w twarz. Stał kilka kroków nade mną na schodach, więc To było jak kopnięcie w piłkę. Sprawiało, że spadłem ze schodów i skręciłem stopę. Bolało jak diabli, ale adrenalina, strach i zamieszanie całkowicie opanowały moje ciało, więc w pierwszej chwili tego nie zauważyłem. pamiętaj tylko, że czułem się zdezorientowany. Potem wbiegł do klubu z bramkarzami przed sobą. Moje usta były spuchnięte, noga i stopa bolały jak diabli”.
Wienecke usiadł na chodniku, zbierając myśli, gdy ta sama osoba opuściła klub nocny w pośpiechu.
„Czułem się tak zły i niesprawiedliwie potraktowany, że pognałem za nim i dogoniłem go dalej, aby się z nim skonfrontować” – pisze Wienecke. „Bardzo tego żałuję. Powinienem był odejść. Powinienem był po prostu wrócić do domu i lizać rany, bo wtedy nic z tego się nie stało. Kiedy go złapałem, powiedziałem, że zgłoszę to na policję, a on natychmiast splunął jeszcze raz na mnie i przeklął mnie, co mnie rozwścieczyło [a] walki, a on złamał mi nogę i upadłem na ziemię. Kilka razy kopał mnie w głowę, kiedy leżałam.
„Próbowałem uciec z tej sytuacji, ale nie mogłem z powodu złamanej nogi. Próbowałem uciec, ale nie mogłem obciążyć mojej prawej nogi. Po prostu pękło i złamało się całkowicie, powodując również zwichnięcie mojej stopy. przestał mnie kopać, ponieważ przyciągnąłem go do siebie i musiałem się bronić, żeby przestał mnie kopać.
W tym czasie inne strony rozdzieliły parę, a ktoś wezwał karetkę (Wienecke twierdzi również, że promotor ukradł jego telefon w pewnym momencie).
„Byłem tak przerażony, że niedługo umrę”, pisze Wienecke. „Pamiętam, że czułem się, jakbym obserwował swoje własne ciało z góry”.
„Czułem się tak cholernie źle, że chciałem po prostu usunąć wszystko i po prostu zrezygnować. Nie mogłem przestać płakać. Leżałem we własnym łóżku, czując się pusty”.
Kristian Wienecke
Wienecke spędził kilka dni w maltańskim szpitalu, ale lekarze nie byli w stanie ponownie ustawić przerwy i konieczna była operacja, którą postanowił przeprowadzić z powrotem w Danii. W tym momencie jednak zespół medyczny zauważył „złamanie mojej ściany oczodołu” (jednej z czterech kości otaczających gałkę oczną), co wymagałoby jego pozostania na Malcie do czterech tygodni.
„To złamało mi serce. Byłem tak przerażony, że zacząłem się pocić i płakać” – pisze Wienecke. „Wszystko, czego chciałem na całym świecie, to po prostu wrócić do domu i poddać się operacji. Wiedziałem, że gdybym mógł wrócić do domu, mój nastrój byłby o wiele lepszy i czułbym się bezpieczny i miał bliskich mi ludzi”.
Charakter pęknięcia ściany oczodołu sprawił jednak, że w opinii duńskich lekarzy Wienecke będzie mógł bezpiecznie podróżować iw czwartek 22 września poleciał do domu, a z lotniska trafił prosto do szpitala. „Próbowali postawić moją stopę na miejscu, ale nie mogli tego zrobić”, pisze Wienecke. „Nigdy nie doświadczyłem tyle bólu”.
Gracz szczegółowo opisuje następującą operację: dziury wywiercone w goleni i stopie, włożenie tytanowych prętów, ponowne przymocowanie naderwanego mięśnia stopy, metalową płytkę przykręconą do goleni. Operacje zakończyły się sukcesem, ale „Czułem się tak cholernie źle, że chciałem po prostu usunąć wszystko i po prostu zrezygnować” – pisze Wienecke. „Nie mogłem przestać płakać. Leżałem we własnym łóżku, czując się pusty”.
Wienecke mówi, że przez cały ten czas zastanawiał się, czy to już koniec jego kariery, ale „dla mnie to jeszcze nie koniec. Idę teraz na wojnę przeciwko sobie. Kurwa nie, nigdzie się nie wybieram”. Oświadcza, że ma zamiar „przekształcić ten upadek w coś pozytywnego” i „stać się boskim graczem Counter-Strike’a, którym wiem, że mogę być”.
Jeśli chodzi o promotora, władze lokalne na Malcie prowadzą śledztwo, a Wienecke jest traktowany jako ofiara. Twierdzi, że w szpitalu uzyskał negatywny wynik testu na obecność narkotyków, ale twierdzi, że władze poinformowały go, że promotor uzyskał pozytywny wynik testu na obecność narkotyków.
Wienecke kończy pisaniem:
„Działania mają konsekwencje i w pełni akceptuję odpowiedzialność za swoją. Teraz i w przyszłości. Dla was wszystkich, oto lekcja, której przyszedłem się nauczyć w trudny sposób. Nadstaw drugi policzek, jeśli możesz. Odejdź. Przemoc niczego nie rozwiązuje. Nigdy nie jest tego warta!”
Cóż, jeśli powyższa relacja nie przekonuje Cię, że wdawanie się w losowe pojedynki to zły pomysł, nic tego nie zrobi. Czytając relację Wienecke, chcę zasugerować, że ta historia ma dwóch złoczyńców: naszego rzekomo uzależnionego od narkotyków i brutalnego promotora oraz organizację e-sportową, która tak szybko umyła ręce gracza. Wienecke oczywiście nie jest tutaj wolny od winy (pił tej nocy i ponownie rozpoczął konfrontację po tym, jak został zaatakowany), ale bez wątpienia jest ofiarą i doznał ogromnych niepowodzeń zarówno fizycznych, jak i zawodowych.
„Kristian „k0nfig” Wienecke przechodzi przez trudny okres z kwestiami, o których nie chce dyskutować publicznie; w pełni to szanujemy” – pisze Kasper Hvidt, dyrektor sportowy, w oficjalnym oświadczeniu Astralis. „Wpływało to na jego zdolność do wnoszenia wkładu w zespół i prowadziliśmy ciągłe i konstruktywne rozmowy z Kristianem, który potrzebuje czasu, aby skupić się na swoim życiu prywatnym”.
Tak długo i dzięki za wszystkie wspomnienia, co? Temat tego, w jaki sposób te wielkie organizacje e-sportowe radzą sobie z wieloma młodymi zawodnikami, którzy przechodzą przez ich system, jest odwieczny: prawa i zło systemów szkolenia młodzieży oraz sposób zarządzania perspektywami wciąż nie jest rozstrzygniętą kwestią w piłce nożnej, nieważne Counter- Strajk.
Ale kiedy jeden z jego graczy doznał takiego okrutnego ataku, czuje się bezduszny, a nawet powiedziałbym, że Astralis jest okrutny, aby to spotęgować, odcinając je tak szybko (cokolwiek język może powiedzieć o tych dwóch „zgadzam się[ing] do odwołania”). Wienecke bardzo ucierpiał tutaj i łatwo zapomnieć, że ma dopiero 25 lat. W takich chwilach potrzebujesz przyjaciół i wsparcia, a teraz ma to: w przyszłości być może Wienecke sprawi, że Astralis będzie żałować swoją decyzję.
Źródło : http://www.bing.com/news/apiclick.aspx?ref=FexRss&aid=&tid=63458bfd59f54fb2bb30f003a28b5796&url=https%3A%2F%2Fwww.pcgamer.com%2Fcs-go-pro-leaves-team-after-suffering-traumatic-injuries-in-maltese-nightclub-fight%2F&c=13514599016846697143&mkt=fr-fr





