Kórliki przebyły długą drogę od czasu ich pierwszego pojawienia się w serii Rayman w 2006 roku. Od tego czasu pojawiły się w wielu grach towarzyskich, wszystkie z tytułowymi małymi kłębkami chaosu. Rabbids: Party of Legends, poprzednio wydane wyłącznie w Chinach, teraz przybywa na Zachód, aby pomóc fanom, dopóki nie połączą siły z Mario ponownie w Mario + Rabbids Sparks of Hope.
Gatunek gier towarzyskich nie jest niczym nowym, a Rabbids: Party of Legends nie próbuje go wymyślać na nowo. Jeśli grałeś w gry takie jak Mario Party, poznasz zaprezentowaną tutaj formułę. Gracze będą rywalizować ze sobą w różnych konkursach. Czasami będą sami, a czasami będą w zespole. Za wygranie gry otrzymujesz książki, a gracz z największą liczbą książek na koniec gry nazywa się mistrzem.
W Rabbids: Party of Legends deweloper Ubisoft Chengdu oparł grę towarzyską na klasycznej historii Podróż na zachód. Same Kórliki są wzorowane na postaciach z tej historii, takich jak Monkey King, Tripitaka i Pigsy. Kórliki spędzały czas w podróżującej w czasie pralce, która przeniosła ich do świata klasycznej XVI-wiecznej chińskiej powieści. Tak, jest to luźne założenie, ale gra stara się trzymać go przez cały czas, co jest mile widzianą zmianą w wielu grach towarzyskich.

Minigry, w których rywalizują Kórliki, są tematycznie związane z tą historią, a gracze próbują wyciągnąć mistyczną Złotą Słup z dna oceanu lub uniknąć opadającej dłoni Oświeconego, gdy próbuje położyć kres ich zabawie. To nie jest dokładny opowieść o powieści, ale jest bliższa niż można by się spodziewać po streszczeniach fabuły, które zawierają frazę „pralka podróżująca w czasie”. Dzięki temu tryb przygodowy gry wydaje się bardziej spójny, niż się spodziewaliśmy, zachęcając graczy do wypróbowania jeszcze kilku gier, aby odblokować więcej opowieści.
Jednak ludzie nie grają w tego rodzaju gry dla fabuły; chodzi o to, jak zabawne są minigry. Niektóre nie będą zaskakujące, takie jak wariacje na temat konkursów w stylu Simon Says i King of the Hill. Najczęściej rywalizujesz ze sobą, ale niektóre wymagają współpracy i współpracy, co może być bardzo zabawne lub bardzo frustrujące, w zależności od tego, z kim zostaniesz sparowany. Ale ten chaos jest częścią zabawy tutaj i jest mnóstwo chaosu do zrobienia.
Wszystkie gry są rozgrywane za pomocą jednego kontrolera Joy-Con, co jest ulgą, ponieważ oznacza, że więcej osób może grać na mniejszym sprzęcie. Niektóre gry wymagają trzymania kontrolera pionowo i poruszania nim w rytm odtwarzanej muzyki. Niektórzy używają czujników żyroskopowych i sprawiają, że trzymasz go tak płasko, jak to możliwe, podczas poruszania kórlikiem. Inni rysują na ekranie lub strzelają do latających książek. Jest to naprawdę dobra różnorodność dostępnych gier, dzięki czemu zawsze będziesz mieć coś nowego do zrobienia podczas gry.

Najdziwniejszą rzeczą, jaka wyszła z naszych czasów z Rabbids: Party of Legends, był brak opcji online dla wielu graczy. Podczas gdy gra skupia się na lokalnym trybie wieloosobowym, brak jakiejkolwiek opcji gry online wydaje się straconą szansą. Granie przeciwko innym graczom z całego świata z pewnością sprawiłoby, że gra byłaby trochę świeża i zabawna.
Grając w trybie przygodowym — w pojedynkę lub ze znajomymi u boku — zdobywasz punkty doświadczenia. Punkty te powoli podnoszą poziom, umożliwiając odblokowanie nowych postaci do grania i, co ważne, nowych minigier w trybie imprezy, który pozwala pominąć historię i przejść od razu do rozgrywki.
Problem polega na tym, że gry w trybie imprezy odblokowują się boleśnie powoli, co oznacza, że będziesz musiał grać w tę historię godzinami, jeśli chcesz cieszyć się wszystkim, co gra ma do zaoferowania inaczej. Wygląda na to, że próbują utknąć, abyś zapłacił za DLC, ale nie ma żadnej w ofercie. Jest to jedyna część Rabbids: Party of Legends, która wydaje się źle zaprojektowana.

Oprawa wizualna będzie znana fanom serii. Wszystkie Kórliki wyglądają odpowiednio kreskówkowo i dobrze animowane. Wszystkie kostiumy, które noszą, mają smykałkę do dramatyzmu, który dobrze sprawdza się na tle Podróży na Zachód. Gra w trybie zadokowanym jest znacznie łatwiejsza niż w trybie Tabletop; instrukcje tekstowe odtwarzane przed każdą grą są bardzo małe na ekranie Switcha, co oznacza, że czterech graczy byłoby bardzo ciasno razem, gdyby wszyscy chcieli je przeczytać.
Posunęlibyśmy się do stwierdzenia, że tryb zadokowany to tylko sposób, aby właściwie cieszyć się Rabbids: Party of Legends, a szkoda, ponieważ może to być bardzo fajna gra do grania poza domem, jeśli efekty wizualne zostaną lepiej przetłumaczone na mniejszym ekranie. Akcja staje się po prostu nieczytelna w tak małej skali, a tekst jest prawie niemożliwy do odczytania.
Te różne problemy sprawiają, że Rabbids: Party of Legends nie jest jedną z najlepszych gier towarzyskich na Switcha, ale wciąż jest dużo zabawy, próbując kontrolować maleńkie małe potwory, gdy szaleją w jednej z najbardziej lubianych historii cały czas. Unikalne kostiumy i wizualizacje, które naprawdę starają się pozostać w nowatorskim temacie, pokazują więcej dbałości o szczegóły i troski, niż można by się spodziewać po takiej maniakalnej serii.
Wniosek
Rabbids: Party of Legends to zabawna, dopracowana gra towarzyska, która może zająć kilka godzin, jeśli masz wystarczająco dużo ludzi, którzy chcą wskoczyć i wyskoczyć. Wizualizacja wydaje się wyjątkowa w ramach serii Kórlików, a jednocześnie oddaje urok i osobowość, jakiej oczekują fani. Powolny postęp w odblokowywaniu nowych gier w trybie imprezy, brak gry online i fakt, że w trybie stołowym gra jest prawie niemożliwa, sprawiają, że ten tytuł nie jest naprawdę wart ceny wywoławczej.
Źródło : https://www.nintendolife.com/reviews/nintendo-switch/rabbids-party-of-legends





