W ciągu pierwszych 10 minut Infernax stanąłem przed wyborem: zabić lub oszczędzić kogoś, kto prosił o śmierć. Postanowiłem ich zabić i bez chwili wahania maczuga mojej postaci zmiażdżyła ich czaszkę. Ich twarze były zmasakrowane, a oczy wychylały się na boki, gdy maczuga niszczyła wszystko między ich nosem a kosmykiem z tyłu głowy. Jest to brutalne wprowadzenie do systemu wyboru „zabij lub oszczędź”, który pojawia się kilka razy w całym Infernaxie i był to tylko przedsmak rzezi, która wkrótce nada kolor mojej wyprawie krzyżowca do pokonania raz na zawsze zła.
Szybki i piękny prolog gry Infernax przywodzi na myśl Castlevania II: Simon’s Quest, z którego ta gra wydaje się być mocno zainspirowana. Odtwarza się zaraz po rozpoczęciu nowej gry, konfigurując to, co jest dla Ciebie w sklepie. Infernax to z jednej strony hołd dla tych starych gier retro – czasami z winy, jeśli karająca trudność ery NES nie jest czymś, co lubisz – a z drugiej strony Berzerk Studio do tworzenia czegoś nowego. W większości umiejętnie odtwarza te doświadczenia, które zdefiniowały tę erę gier.
Rozpoczynasz Infernax jako krzyżowiec powracający do twojej ojczyzny, ale nie straciłeś chęci do krucjaty. Miasta takie jak Darsov są opanowane przez tajemnicze potwory, pozornie kontrolowane przez postać podobną do diabła. Pentagramy i inne satanistyczne relikwie i obrazy są porozrzucane, aby przypomnieć, że te niegdyś święte ziemie są teraz opanowane przez demony i inne potworne istoty. Ale Alcedor ma moc modlitwy i krwawą buławę po swojej stronie. W ciągu następnych 10 godzin pokonałbym setki potworów, decydowałem o losie złoczyńców i pechowych, wypełniałem zadania i bezczelnie rozwiązywałem problemy, a wszystko to próbując wyśledzić i zniszczyć pięć kul, które chronią wielkiego demonicznego złoczyńcę nawiedzającego ziemie . Przez cały czas byłem zaintrygowany tym, co znajdowało się w następnym lochu lub jaki psotny plan miał tajemniczy obywatel. Sama walka wystarczyła, bym posuwał się naprzód, ale świat, który zbudował Berzerk, był równie interesujący.
Inspiracja Castlevania II w grze jest obecna w całym Darsovie i sąsiednich obszarach, a Berzerk umiejętnie podnosi stawkę, wykorzystując niespokojnych obywateli, takich jak przeklęci mężowie lub dzieci nękane koszmarami, aby rozkoszować się nieszczęściem, które okrywa krainę. Od samego początku wierzyłem w narrację Berzerka, że diabelska postać sprowadza czarną magię do tego skądinąd normalnego i świętego miejsca i ani razu nie zawiodła, by sprzedać tę przesłankę.
Infernax zawiera lekkie elementy w stylu Metroid i Castlevania, które wprowadzają nowe życie, wejścia i sekrety do miejsc, które eksplorowałeś dziesiątki razy. Nieosiągalny wcześniej dom można szybko odskoczyć po zdobyciu umiejętności, która wciąga cię wysoko w niebo. Możesz kupić zaklęcie, które sprawia, że teleportacja z jednej świątyni do drugiej jest dziecinnie prosta, a także inne, które może być kluczem do odkrycia zatopionego zamku. Oprócz bardziej subtelnych zmian świata, takich jak ta, stały cykl dnia i nocy utrzymuje cię w gotowości. W ciągu dnia jest więcej wrogów, ale łatwiej ich zabić niż zahartowanych w boju, którzy pojawiają się tylko w nocy.
Zacząłem Infernax od prostej broni, ale szybko nauczyłem się zaklęcia Tarcza, które niejednokrotnie uratowało mi życie, zmniejszając ilość otrzymywanych obrażeń. Kiedy kredyty się skończyły, miałem do dyspozycji wiele rodzajów broni, fragmentów zbroi, buteleczek z miksturami i ponad pół tuzina zaklęć. Znalazłem wiele z nich niezbędnych, takich jak mikstura, która przywracała mi manę, co z kolei pozwoliło mi ponownie użyć zaklęcia Wyssanie Życia. To zaklęcie wysysa zdrowie z pobliskich wrogów, aby przywrócić moje własne, i było niezbędne w dotarciu do najgłębszych głębin wielu lochów Infernaxu. Obserwowanie wzrostu mojego arsenału było wspaniałe, ale byłem rozczarowany, że broń i zbroja w żaden sposób nie zmieniły mojego podejścia do walki. Kiedy kupiłem nową buławę, czułem się dokładnie tak samo, jak poprzednio – po prostu uderza mocniej. Kiedy po raz pierwszy uruchomiłem Infernax i zobaczyłem, że mam cztery miejsca na broń, byłem podekscytowany widząc, jak różne bronie mogą wstrząsnąć akcją. Niestety, walka nie ewoluuje zbytnio w trakcie gry, z wyjątkiem zaklęć, które mają duży wpływ na twoje podejście do bitew.
Przede wszystkim używałem zaklęć, które zwiększały moje zdrowie i wzmacniały moją obronę, ale bardziej ofensywna magia, taka jak zdolność nasycania mojej broni świętym światłem, które można rzucać we wrogów z dystansu, była łapana więcej niż kilka razy.
Niektóre zaklęcia pomagają w eksploracji, chociaż wolałbym, aby Infernax był wyraźniej komunikowany, gdy potrzebujesz zaklęcia, aby przejść przez pewne obszary. Na przykład odblokowujesz zdolność, która pozwala twojemu bohaterowi strzelać wysoko w powietrze. Niedługo po tym odblokujesz umiejętność, która pozwala ci biegać w lewo lub w prawo w powietrzu. Więcej niż raz natknąłem się na lukę, która wyglądała, jakbym musiał szybko rzucić się w prawo, a następnie natychmiast wystrzelić w górę, używając tych dwóch umiejętności. Jednak nigdy nie mogłem wykonać tego manewru. Zamiast tego brakowało mi zaklęcia, które przywołuje wronę, która może podlecieć do dźwigni odsłaniającej most. Uwielbiałem to zaklęcie i to, jak zwiększyło moją zdolność do postępu. Niestety, Infernax nie zawsze wyraźnie sygnalizuje, jakie umiejętności są potrzebne, aby pokonać pewne przeszkody, co prowadzi do kilku takich momentów frustracji.
Takie przykrości są jednak drobnymi drobiazgami, ponieważ w ciągu moich 10 godzin z Infernaxem mniej niż godzinę spędziłem na rozwiązywaniu takich problemów. Kilka układów lochów jest frustrujących, a jeśli stracisz całe życie, zostaniesz odesłany z powrotem do ostatniego zapisu. Oznaczało to, że przed wejściem musiałem cały czas pamiętać o zapisywaniu w świątyni tuż za lochami. Na szczęście trudność Infernaxa wydaje się sprawiedliwa i prawie zawsze czułem, że to moja wina, że umarłem, a nie element poza moją kontrolą.
Jeśli grasz w trybie klasycznym, zostaniesz odesłany z powrotem do ostatniego punktu zapisu, gdy stracisz całe życie. Ponieważ zapisywanie odbywa się tylko ręcznie, jeśli przejdziesz godzinę bez zapisywania, kilka błędów może kosztować całą godzinę postępu. Oczywiście w każdej chwili możesz wyłączyć klasykę, aby zagrać w trybie casual, co pozwala zaoszczędzić trochę pieniędzy i doświadczenia po zakończeniu gry. Zostałem z Classic przez całą moją podróż, nawet z denerwującymi resetami progresji. Doceniam, że tryb Swobodny był nieco bardziej dostępny, ale niestety po przejściu na Swobodny nie można już wrócić do Classic, co jest kłopotliwe, ponieważ w większości podobało mi się wyzwanie Classic.
Mój czas z Infernaxem ubarwiło cudowne „ahh ha!” chwile odkrycia, wymagająca pętla rozgrywki, unikalni bossowie i mnóstwo wspaniałej 8-bitowej krwi i wnętrzności. Mam tylko nadzieję, że sequel (który chciałbym zobaczyć) oczyści i poprawi niektóre z mniejszych frustracji, które skaziły tę zabawną i retro zabawę.
Od momentu, gdy wejdziesz na te opanowane przez demony krainy, aż do momentu, gdy zadasz śmiertelny cios ostatniemu bossowi gry, doświadczysz wielu niespodzianek – na przykład Kod Konami robi coś naprawdę fajnego. Retro ścieżka dźwiękowa Infernax, która rozrywa się od początku do końca, piękna grafika, wymagająca rozgrywka i zabawny projekt inspirowany Castlevania, sprawiają, że jest wart swojej ceny.
Ta recenzja dotyczy wersji Infernax na Switcha. Gra jest również dostępna na PlayStation 5, Xbox Series X/S, PlayStation 4, Xbox One i PC.
Źródło : https://www.gameinformer.com/review/infernax/8-bit-blood-on-my-hands





