Strajk graczy gier wideo: krótko- i długoterminowy wpływ na branżę

Gracze gier wideo strajkują w imię lepszej ochrony

Gracze zajmujący się grami wideo strajkują obecnie, mając nadzieję, że wstrzymywanie ich pracy przed firmami zajmującymi się grami wideo skłoni te firmy do wyrażenia zgody na lepszą ochronę graczy w zakresie korzystania ze sztucznej inteligencji. Jednak co najmniej jeden dyrektor generalny ds. gier wideo, Andrew Wilson z Electronic Arts, nie uważa, że ​​strajk będzie miał wpływ na jego firmę, przynajmniej w krótkiej perspektywie.

Podczas dzisiejszej rozmowy telefonicznej EA dotyczącej wyników finansowych Wilson odpowiedział na pytanie inwestora dotyczące wpływu strajku na spółkę. Podsumowując, na razie się nie martwi.

Kontekst uspokajający dla Electronic Arts

Pewność Wilsona prawdopodobnie wynika z faktu, że portfolio EA obejmuje obecnie prawie wyłącznie gry oparte na usługach na żywo, a strajk nie dotyczy gier, których prace rozpoczęły się przed wrześniem 2023 r. (a więc praktycznie wszystkie gry oferowane bezpośrednio na żywo).

Wilson nie wspomina jednak, jaki będzie to miało wpływ na firmę w dłuższej perspektywie. Im dłużej trwa ostrzeżenie, tym więcej gier w fazie tworzenia będzie dotkniętych. Każda gra zatwierdzona przez studio po wrześniu 2023 roku zostanie spowolniona, jeśli żaden gracz SAG jej nie dotknie, a to będzie miało wpływ na plany EA na lata 2026, 2027 itd.

Bieżące negocjacje

SAG-AFTRA oficjalnie ogłosiła strajk aktorów zajmujących się grami wideo w zeszłym tygodniu, który rozpoczął się o 12:01 w piątek 26 lipca. Od osiemnastu miesięcy związkowi nie udało się osiągnąć porozumienia z producentami gier wideo w sprawie nowego kontraktu, a głównym punktem negocjacji była ochrona sztucznej inteligencji.

Możliwe zatem, że krótkotrwałe skutki nie będą odczuwalne, ale strajk zacznie przynosić skutki, które zobaczymy w kolejnych latach, zwłaszcza jeśli wkrótce nie zostanie zawarta umowa.

Źródło: www.ign.com