Akademia Big Brain: Brain vs. Brain Review (Switch)


Nintendo nie jest samotne w pogoni za grami – lub aplikacjami, jeśli wolisz – które mają na celu dać temu kalafiorowemu organowi w twojej czaszce dobre bicie, ale firma często radzi sobie lepiej z tym oprogramowaniem niż większość. Teraz mamy serię Big Brain Academy (która rozpoczęła życie na Nintendo DS po niesamowitym sukcesie Dr. Kawashima’s Brain Training) powraca w Big Brain Academy: Brain vs. Brain on Switch. Jasne, jest bardzo mądre, ale czy naprawdę jest tak muskularne, jak powinno być?

Podstawowym założeniem gry jest jak każdy inny tytuł z serii w najbardziej podstawowym sensie. Istnieje pięć dyscyplin sprawności umysłowej, z których wszystkie pełnią rolę kategorii dla czterech „ćwiczeń”, z których każdy stawia przed Tobą różne… zadania.

Cokolwiek zdecydujesz się wybrać, gra zachęca do samodzielnego wykonania każdego ćwiczenia; zaczniesz w lidze Sprout i powoli awansujesz do ligi Super Elite, jeśli jesteś wystarczająco dobry, a wszystko to w jednej sesji gry, która trwa około 60 sekund. Z przyjemnością informujemy, że jeśli dojdziesz do wspomnianej końcowej rangi, gra stanie się prawdziwym wyzwaniem nawet dla dorosłych graczy, czego do końca się nie spodziewaliśmy. Gdy skończy się twój czas, wyraźnie poruszający się Dr Lobe da ci ocenę na podstawie twojego występu. Poprawne odpowiedzi będą skutkowały punktami, ale negatywne będą skutkowały odjęciem punktów i dość surowo można by dodać.

Na początku może się to wydawać trochę okrutne, ale uniemożliwia graczowi brutalne wymuszenie drogi do wysokiego wyniku. W końcu to jest Akademia Wielkiego Mózgu, a nie Akademia Blatant Buttonmash. Z naszych doświadczeń wynika, że ​​system punktacji wydawał się stosunkowo sprawiedliwy i nie mówimy tego tylko dlatego, że za pierwszym razem udało nam się zdobyć złoto we wszystkich ćwiczeniach poza dwoma. Zdecydowanie zachęca do szybkiego myślenia i działania, ale nie ze szkodą dla uzyskania prawidłowych odpowiedzi.

I jeśli chodzi o mięso gry, to w zasadzie to. Są inne sposoby na skorzystanie z 20 oferowanych ćwiczeń, ale aby zagrać w tę grę, zawsze będziesz do nich wracać w taki czy inny sposób. W grze za pełną cenę detaliczną czulibyśmy się urażeni tym faktem, ale przyjazna dla budżetu cena w Brain vs. Brain zdecydowanie ułatwia przełknięcie. Z pewnością nie zaszkodzi, że wszystkie zadania są raczej satysfakcjonujące, a nawet zabawne, w bardzo edukacyjny sposób.

Jeśli chodzi o inne tryby, w których można sobie pozwolić na te „minigry”, istnieje dość prosty tryb testowy, który wybiera losowe ćwiczenie z każdej kategorii i zmusza cię do symbolicznego użycia broni, aby się z nimi zapoznać. Na koniec twój wynik z każdego z nich jest sumowany i otrzymujesz ogólny wynik inteligencji, który absolutnie nie powinien być błędnie interpretowany jako punkty IQ. Jest to przyzwoity sposób sprawdzenia się, jak daleko zaszedłeś od rozpoczęcia postępowania, ale nie jest to rzecz niestandardowa.

Ale możesz siedzieć w swoim pokoju i powtarzać sobie, że jesteś najmądrzejszym kawałkiem homo sapiens sapiens [sic] po tej stronie Swansea, ale prawdziwą frajdą jest udowodnienie lub obalenie tego z innymi. Gra obsługuje lokalnie do czterech graczy i zasadniczo szybko staje się grą towarzyską. To naprawdę świetna zabawa, a fakt, że każdy gracz może wybrać swój własny początkowy poziom trudności, zdecydowanie pomaga wyrównać szanse dla mniej doświadczonych użytkowników mózgu.

Nie ogranicza się to również do lokalnych, chociaż wykonanie jest zupełnie inne. Jeśli chcesz, możesz przenieść swój mózg do sieci i walczyć z duchami Świąt Bożego Narodzenia — w rzeczywistości są to dane duchów innych graczy. Oznacza to, że nie ma problemów z opóźnieniem – nie ma wymówek, dlaczego tracisz 40 punktów do Kathleen, pracownika biurowego z Brecon – po prostu dobra, uczciwa rzeź psychiczna. Szkoda, że ​​nie można grać na żywo ze znajomymi przez internet, ale jednocześnie mamy zaskakująco eleganckie rozwiązanie.

I chociaż ogólnie może to mieć niewielkie znaczenie, prezentacja jest… świetny przez większą część. Stworzysz małego awatara siebie lub osoby, którą chcesz być, która będzie spędzać czas we wszystkich twoich mądrych przedsięwzięciach, a przez cały czas gry odblokujesz coraz więcej przedmiotów, za pomocą których możesz dostosować tego awatara. Grafika jest po prostu wspaniała w całym menu, ale trzeba powiedzieć, że nie wytrzymuje tak dobrze w samych ćwiczeniach. Prostszy styl jest wyraźnie zaprojektowany, aby ułatwić analizowanie ważnych informacji dla wszystkich grup wiekowych, ale tak naprawdę nie zazębia się tak dobrze, jak być może.

Wniosek

Big Brain Academy: Brain vs. Brain to zabawna mała zabawa, która nie ma pomysłów ponad jego stan i prezentuje swoje łamigłówki w bardziej beztroski, awanturniczy sposób niż przyjazny, ale sterylny styl doktora Kawashimy. Nie jest to rodzaj mariażu między rozgrywką a (z braku lepszego określenia) „pracą”, którą znajdziesz w Ring Fit Adventure, ale jest to bardzo przyjemny i oszczędny sposób na utrzymanie małego tempa. szarej substancji dla wszystkich grup wiekowych.





Source : https://www.nintendolife.com/reviews/nintendo-switch/big-brain-academy-brain-vs-brain